piątek, 6 grudnia 2013

John Budowniczy

Dlaczego John Budowniczy? Bo tak nazywam mego sąsiada, który uwielbia śnieg. Ja to myślę, że on nie czeka na Gwiazdkę, ani na prezenty, tylko na śnieg. Pewnie co ranek patrzy z tęsknotą w niebo wyczekując pierwszych płatków. Dziś jego szczęśliwy dzień, posypało :) Śniegu co prawda niewiele, bo mniej więcej tyle ile cukru pudru na mojej szarlotce. Ale jest!

Co robi John Budowniczy z tymże śniegiem? Ano buduje, a dokładniej rzecz ujmując usypuje wał. Piękny wał na jezdni, wzdłuż swojej posesji. Czasem mam wrażenie, że jego celem nie jest odśnieżenie, tylko właśnie usypanie tegoż wału. Pewnie zapytacie po co? Niestety nie wiem. Podejrzewam, że po to, żeby nikt nie zaparkował przy jego ogrodzeniu, bo John bardzo tego nie lubi i kiedy tylko ktoś (niezorientowany w temacie) zaparkuje obok niego, on wyciąga swoje dwa samochody, żeby nimi zastawić intruza i przytrzymać w kleszczach. Taka forma kary, czy nauczki. A wał daje mu poczucie bezpieczeństwa na calusieńka zimę :))

I dziś, nie wiem jakim cudem (bo śniegu naprawdę niewiele), ale udało mu się usypać taki mały "walik" zaczątek tego docelowego, pięknego, okazałego wału. On zaczął usypywać wał, a ja zaczęłam szykować łopaty, bo na 100% znów ktoś się tam zakopie  podczas próby mijania się na i tak wąskiej drodze.....

Zdjęcia "waliku" nie mam, ale mam za to zdjęcie czterech gości którzy dziś rano do mnie przyszli :) 
Wesołych i bogatych Mikołajek Kochani :)


46 komentarzy:

  1. Może jest skrycie zakochany w wałach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm myślisz? Ale mógłby się przerzucić na igloo ;) Dzieciaki z okolicy miałyby frajdę. Tyle że igloo musiałoby stanąć na jego podwórku, a on nie dopuszcza do tego żeby jakikolwiek kawałeczek śniegu z chodnika trafił do jego ogrodu.

      Usuń
  2. Jak się ktoś zakopie, wyślij go do sąsiada, niech ob go odkopie. Jego wał, jego problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cwaniak ma wszystko i wszystkich gdzieś. Potrafi zamknąć się w domu i udawać że go nie ma.
      Wiesz kiedyś inny sąsiad wyciągną taka spalinową odśnieżarkę i zaczął odśnieżać całą ulicę. Na co nasz "kochany" John wyleciał z okrzykiem że on sobie nie życzy!! No kocha chłop swoje budowle ;)

      Usuń
    2. Tak mi przyszło do głowy, że trzeba poczekać... może przyjdzie taki moment, że on będzie potrzebował pomocy. Zwykłej, sąsiedzkiej.... bo nawet cwaniacy czasem mogę jej potrzebować.
      Żeby się wtedy nie okazało, że przez ten jego wał karetka nie zdoła dotrzeć na czas.... albo.... nie wiem co, ale coś podobnego.

      Usuń
    3. Wiesz co.....jakoś tym cwaniakom zawsze wszystko dobrze się układa.... No ale może kiedyś sam w tym miejscu na mijance z kimś przydzwoni.

      Usuń
    4. Zewnętrznie może i tak, ale pytanie, co w takim siedzi w środku? Bo dla mnie to jakaś ludzka bieda... Pan Czubek Nosa Własnego (plus John Budowniczy). A przynajmniej tak go można zaobserwować. Daleko mi do ocen, ale budzi raczej smutne refleksje. Chyba że w innych sytuacjach jest całkiem inny... życzliwszy... Co daj Boże.

      Usuń
    5. Coś na pewno musi ich gnieść od środka inaczej nie byłoby w nich tyle niechęci do innych ludzi.

      Usuń
  3. stanowczo domagam sie zdjec walu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko budowla będzie wystarczająco imponująca udostępnię Johnowy wał szerokiej publiczności :))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Załapie się jak mu imprezę na wałach zrobimy :P
      Może jak przyjedziesz będzie akurat. Strzelimy se fote na wałach a co!

      Usuń
  5. mozemy sie tez nawalic na walach. teqilom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha nie wpadłam na to....no faktycznie, jak sama nazwa wskazuje proces nawalania się powinien mieć coś wspólnego z wałami :)))
      Zaopatrzę się w takim razie jeszcze w ogromne zimne ognie, żeby było piękniej :)))

      Usuń
    2. A co będzie, jak się sąsiad do imprezki przyłączy? Teqila będzie, fajne kobietki też....

      Nawalcie go teqilom, a potem przywalcie wałem (śniegiem znaczy się) i wezwijcie straż miejską. Ale piękną "zemstę" wymyśliłam :D

      Usuń
    3. Scenariusz genialny, ale on ma strasznie bojową żonę :))))
      zatłucze nas za tę imprezkę z jej mężem ;)))

      Usuń
    4. Was? A dlaczego Was? Mężowi dołoży! :))

      Usuń
    5. Ha!
      Bo zazdrosne kobiety tak mają, że atakują inne kobiety, a nie swego męża. Albo udają, albo nie rozumieją, że to właśnie z mężem powinny porozmawiać :))

      Usuń
  6. tak, zdecydowanie nastroj musi byc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i taki mini stoliczek wybudujemy na wałach, żeby wygodniej było :)))

      Usuń
    2. I krzeselka sobie turystyczne przyniesiem, a co! Bojowa zone spacyfikujemy!

      Usuń
    3. Ja to jej się trochę boję...ale z tobą jakby troszkę mniej :))))

      Usuń
  7. Wiesz Julia każdy ma swoje pasje i oczekiwania, tylko żeby z artyzmem w drogę nie wchodził pozostałym...
    Stał się cud w wielkopolsce słońce świeci, pewnie roztopi ten śnieżny murek
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no ja wiem, że ten jego dzisiejszy wałeczek nią ma szans na przeżycie....ale przyjdą mrozy i śniegi i znów się zacznie

      Usuń
  8. Patrz, jacy spryni ci goście, przyszli choć walik jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaaaa bo to siwobrodzi mędrcy :)))

      Usuń
  9. Tyle czekoladowych Mikołajków dziś zjadłam, a tu kolejni na pożarcie czekają :)
    Żarty żartami, ale tak mi wieje nad głową, że zaczynam się bać ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się czuję tak jakbym leciała nieszczelnym samolotem :))))
      wiatr świszcze jak szalony!!!

      Usuń
  10. ja chcę zdjęcie waliku, a potem wału. czego to ludzie w swojej złośliwości nie wymyślą
    fajne przystojniaki Cię odwiedziły :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaaha postaram się dokumentować budowę wału :)))
      A przystojniaki wesołe bardzo :)))

      Usuń
  11. Co za złośliwy typ z tego sąsiada, ech

    mikołaje mikołaje :) właśnie się zasłodziłam bananem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być i banan aby czerwoną czapeczkę miał :)

      Usuń
    2. hehehe a to wtedy już nie jest banan :P

      Usuń
    3. To będzie banan przebieraniec :))))

      Usuń
  12. Nie rozumiem takich ludzi. Może on nie chce cudzych samochodów oglądać pod swoim domem. Może zimą chce patrzeć tylko na biały kolor.Co najmniej dziwne. *** Zdjęcia u mnie są ze Szwajcarii, Francji, Słowacji i Polski. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki typ co to nawet sprawdza, czy aby liście na jego posesji pochodzą z jego drzewa czy może cudzego, a wtedy można awanturę zrobić ;)

      Usuń
  13. Może ten facet lubi przewałki, a usypywanie śniegu to tylko forma wprawki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha... a może chce mieć wrażenie, że mieszka w górach :D

      Usuń
  14. Coz,kazdy jakiegos wala ma w sasiedztwie;)
    Moze przestanie jak sie sam zakopie w tym sniegu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka nadzieje...może by to go czegoś nauczyło ;)

      Usuń
  15. Znam ten typ człowieka, jeden z moich sąsiadów wzdłuż swojego ogrodzenia poustawiał bardzo duże kamienie, by nikt nie mógł zaparkować. A ponieważ prowadzi bardzo bogate życie towarzyskie, jego goście najczęściej parkują... wzdłuż mojego ogrodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję usypanie wałów ;)
      Skąd się tacy ludzie biorą i jak ciężko musi im być z samym sobą.

      Usuń
    2. Zeszłej zimy ktoś u niego pogubił zawieszenie, bo śnieg przykrył kamienie, a ten w niewiedzy wjechał na nie.

      Usuń
    3. Ale ktoś z jego gości czy zupełnie przypadkowy człowiek?

      Usuń
    4. Chyba gość, bo chciał zaparkować przy jego płocie. Nie pamiętam

      Usuń
    5. Szkoda że to nie on sam, no ale on wiedział

      Usuń