czwartek, 26 grudnia 2013

i po wszystkim

Ostatni goście właśnie wyszli. Trochę mnie ten dzisiejszy dzień dobił, ale generalnie te Święta mogłabym uznać za udane. Bo i kolacja Wigilijna smakowała i dziś też goście wyszli zadowoleni. Był czas na zadumę, spacer, rozmowy, rodzinne spotkania i wizytę u przyjaciół, a wszystko to we właściwych proporcjach, żadnego przesytu czy znudzenia, tylko......no właśnie.....tylko ten paskudny sen.

Przyszedł do mnie w Wigilijną Noc. Że też akurat w tę noc musiał mnie nawiedzić Duch Przeszłości?! Przyszedł, stał i patrzył.....nic nie mówił, tylko patrzył. Patrzył na mnie tym swoim złym spojrzeniem, tak jak tylko on potrafi. Było w nim tyle pretensji i żalu i złości....nie wiem tylko o co miałby mieć ten żal....no ale.....to tylko sen....

W Święta zrobiłam sobie też lekki odwyk ;) To znaczy ograniczyłam do minimum siedzenie przy komputerze i powiem Wam, że niespodziewanie dobrze mi to zrobiło. Czasem chyba dobrze tak odpocząć, oderwać się, wziąć głęboki oddech, zaciągnąć się realnym światem i zachwycić błękitnym niebem, 


szronem na liściach


grudniowymi stokrotkami :)


spacerem do lasu


I pięknym zachodem słońca który ostatnio tak rzadko mam okazję oglądać.



A Wam jak minęły Święta? Odpoczęliście? Odetchnęliście?


28 komentarzy:

  1. Swieta minely nam dobrze. Z pasterka prawie o polnocy i jednym kawalkiem popoludnia na riffle (pisalam o tej grze w zeszlym roku) na cele dobroczynne. Troche wizyt i starszych i chorych w sasiedztwie z malym prezentami , spacerow z przyjaciolmi, gier planszowych , jedzenia i rozmow od serca. Troche jestem zmeczona bo bylo nas w sumie 9 osob kilka razy przy stole, ale na szczescie do 2 stycznia wlacznie nie pracuje, wiec odespie :))) Podrawiam Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pięknie!!! Cieszę się :)
      Ja niestety jutro idę do pracy :(
      Pobudka o 6 rano!

      Usuń
  2. JEstem zrelaksowana do granic możliwości - piękne Święta mieliśmy, to nic że zima nawaliła liczy się nastrój
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie!
      Ja w sumie w pierwszy dzień też się zrelaksowałam, ale ten drugi to był hardcore. Dobrze że weekend tuż tuż :)

      Usuń
  3. przepiękne niebo Julio ~~~~~~~~~~~:^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedział i cieplutko jak wiosną :)))

      Usuń
  4. No prosze jakie stokrotki grudniowe, i niebo, niebo piękne ponieżej :)

    u mnie były równie udane święta, odwyk od kompa, miłość i wzajemność

    świątecznie i jak zawsze życzliwie :)

    Buziak przedsylwestrowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie takie stokrotki mogłyby całą zimę kwitnąć :)))
      Śnieg niech sobie pada w górach!
      Buziak przedsylwestrowy :*

      Usuń
  5. Święta, święta i po świętach i .... całe szczęście bo jeszcze jeden dzień bezczynności i obżarstwa i miałbym kłopoty z nadwagą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam okazji aż tak się objeść, zwyczajnie czasu nie miałam :)
      Ale mój Homer i owszem, może mieć kłopoty z nadwagą.
      W nocy zeżarł wszystkie te lukrowane ciasteczka!!! Za nisko postawiłam talerz.
      Świętuje widać razem z nami :P

      Usuń
  6. Przeżyłam najazd gości, inni goście przeżyli mój najazd, było fajnie.
    A teraz czekamy na Wielkanoc ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz????!!!! Nie masz dość??
      Ja tam czekam na wiosnę i pierwsze weekendowe wyjazdy :D

      Usuń
  7. Było świątecznie. No i też dałem odpocząć komputerowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci było bez netu?

      Usuń
    2. Normalnie. Brak netu nigdy nie był dla mnie tragedią.

      Usuń
    3. U mnie kilkudniowy brak netu powoduje że się odzwyczajam i jakby mniej mam ochotę tu siedzieć.
      A z resztą nie mam kiedy, bo dziś znów mam gości ;)

      Usuń
  8. :)... Spędziłam te dodatkowe wolne dni pracowicie i jestem zadowolona, dzięki temu mam szansę wyjść z tzw. "zaległości", których nie cierpię mieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A odnośnie snu..., to... sny się tłumaczy na odwrót :D.
      Poza tym, to tylko symbole... Warto rozpatrywać sny zamieniając realne postaci na to, co one właściwie symbolizują. A sam sen, jako wołanie podświadomości... Może warto zwrócić na coś uwagę? A może coś wymaga integracji? Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Czyli nie odpoczęłaś?
      No ale coś za coś...skoro odrobiłaś zaległości...to też na plus :)))

      Usuń
    3. Sny na odwrót?
      Myślisz że ten żal i ta złość w spojrzeniu, że tłumaczyć to sobie pozytywnie?
      Nic to...wyjaśniać i pytać nie będę :)

      Usuń
    4. :)... Nie pytaj..., ale tak się u mnie na wsi (u rodziny) mówiło, że sny się na odwrót tłumaczy, a spełniają się tylko te z piątku na sobotę ;)

      Usuń
    5. no to całe szczęście że to nie był piątek :)

      Usuń
  9. Jak to... po wszystkim?
    Od tej NOCY wszystko sie zaczyna i WSZYSTKO przed nami...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie masz rację :)
      To "po wszystkim" dotyczyło bardziej tego całego zamieszania :)
      Pozdrawiam Judytko

      Usuń
  10. Złe sny się pamięta, ale to tylko sny :). Jak ja spędziłam Święta, widziałaś u mnie. W pudełku "domku" był zegarek córki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie zapakowany !!!
      Jako dziecko marzyłam o domku dla lalek. I tata taki mi zrobił :) były w nim nawet prawdziwe firanki :)
      Marzenia się spełniają

      Usuń
  11. I u mnie był odwyk. Też był mi potrzebny. Nawet nie myślałam, że aż tak.
    W zamian - prócz tego, co u mnie zwyczajne i wpisane w codzienno-świąteczny program dnia - w ulubionych chwilach 'sam na sam ze sobą' obejrzałam "Opowieść wigilijną" (po Twojej rekomendacji... tę z 2009 roku), dokończyłam pewien film (który w całości niezbyt mi się podobał) i obejrzałam "Uprowadzoną" (lubię taką sensację, podczas której prawie gryzę paznokcie i siedzę cały czas w napięciu). Dawno już nie miałam takiej możliwości pooglądania trochę...

    Najważniejszy chyba jednak ten pokój wewnątrz, cisza i radość na okoliczność Bożonarodzeniowych przeżyć :)

    Przez Twój las przebija taka piękna różowo-niebieska poświata... Jak nadzieja na lepiej, jaśniej. Niech takie światełka w życiu przeganiają Twego Ducha Przeszłości!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprowadzona....film który we mnie bardzo mocno siedzi!!! straszny!! ku przestrodze. W Święta jeśli już oglądałam tv to były to same lekuchne filmy :)

      A w lesie....zawsze odnajduję spokój....nie zawsze tylko mogę po ten spokój pójść. Więc jeśli już nadarzyła się okazja....poszłam.
      I chyba tak.....chyba przegoniłam senne koszmary....przynajmniej na jakiś czas
      Buziaki Dorotko :*

      Usuń