sobota, 28 grudnia 2013

droga






przy drodze wygód pozbawionej 
usiądę odpocząć
przy drodze znoju pełnej
zaczekam na dusze przyjazne
wzrokiem powiodę
po blaskach, po cieniach
w pamięci obudzę
pragnienia uśpione
nie sam usiądę
i z nikim zarazem
nie po raz ostatni
droga jak spowiednik wysłucha
i wiatr mi wrogiem nie będzie


Kolejny "wiersz z mgły". Wiersz w sam raz na zbliżający się koniec roku. Wiersz z nadzieją na nowy lepszy czas. Na dalszą wędrówkę przez życie. To nic, że może nadal nie będzie usłana różami, ale będzie pełna nadziei i pozytywnych myśli.
Jeszcze rok temu moja droga wyglądała jak ta ze zdjęcia z Chorwacji. Pusta, sucha, kamienista. A teraz....zmieniona nie do poznania :)) Teraz są przy niej drzewa dające cień i chłodne źródła i przyjazne dusze. Jak dobrze, że nie zostałam tam na pustkowiu....



63 komentarze:

  1. Wszystko jest w naszych głowach: to my komponujemy teraźniejszość i przyszłość. Nasze pragnienia przyciągają rzeczy, miejsca i.. OSOBY:-)
    Niech się spełni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krzysiu. Tak.....jest chyba tak jak mówisz. Najpierw trzeba sobie zadać pytania, odpowiedzieć na nie a potem, wiedząc już dokąd, po prostu iść. Co wcale nie oznacza że będzie już łatwo i miło. Ale przynajmniej nie będzie to nerwowe dreptanie w miejscu.

      Usuń
    2. Czasami trzeba jasno określić cel i podjąć decyzję. Nawet jeśli później okaże się, że nie do końca trafiona, to można ją skorygować. Najgorsze jest trwanie w jednym punkcie.
      Alleluja i do przodu:-)

      Usuń
    3. Trwanie przez krótki czas w jednym miejscu można by na upartego nazwać odpoczynkiem. Ale dreptanie w miejscu to dopiero jest bezsens :)

      Usuń
    4. caddi podejmuje zawsze słuszne decyzje.....lubi bawić się lidzmi

      Usuń
    5. Nie no...znów? Nie kłóćcie się u mnie. Proszę.

      Usuń
    6. ja tylko stwierdzam fakt

      Usuń
  2. U mnie dziś też miało być o drodze, ale ostatecznie będzie jutro. Dobrze, że Twoja się zaludniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej drogi :) Czekam na jutro.

      Usuń
    2. Najpierw też chciałam tu czarno-białe zdjęcie wstawić, ale pomyślałam nie.....przecież kocham to błękitne niebo nie zabiorę mu tego pięknego koloru :)
      A Twoja tylko mroczna czy straszna też będzie. Ty lepiej mów od razu czy ja będę płakać?

      Usuń
    3. O w mordę!
      A mógłbyś Ty częściej mnie do śmiechu doprowadzać a nie do łez? dałoby się? co?

      Usuń
    4. Musiałbym się rozebrać, a to raczej nie wchodzi w grę :)

      Usuń
    5. No i już się zaśmiałam :)))
      A skąd Ty wiesz jaką reakcję wywołałoby Twoje rozebranie się???

      Usuń
    6. no... padłam po prostu :)
      uwielbiam czytać Waszą wymianę zdań :)

      Usuń
    7. :) a ja lubię z Mrocznym konwersować :P

      Usuń

  3. Pustelnia raczej nie dla Ciebie, Julio :))

    Już pomyślałam, że to kolejny wiersz pisany przez wyszukiwarkę Google, ale doczytałam i widzę, że nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowczo nie dla mnie :) Na chwilę tak, ale nie na dłużej.

      Wiersze z mgły, to nie wujaszek google. Pisał je pewien fajny i ciepły facet. Ja daje jego wierszom drugie życie. Wygrzebuję je z czeluści "wnętrza" :)

      Usuń
    2. Ja bym pewnie w pustelni pobyła dłużej, ale też nie na zawsze ;-)

      Usuń
    3. Akurat!!!!
      Ciebie to ja zupełnie w pustelni nie widzę :P
      Ty jesteś wszędzie. Nawet jak odwiedzam dawno niewidzianych znajomych to i tam Cię odnajduję :)))

      Usuń
    4. Nieprawda!
      To ja Ciebie wszędzie spotykam :D

      Usuń
    5. Hahahaha ale założę się że bywasz w miejscach, w których mnie nie ma :)))
      A ja takowych nie znam w jakich Ciebie by nie było :D

      Usuń
    6. Bo ja mam takie przeskoki. Nierówna jestem :))
      Fakt, teraz "bywam", ale potrafię też na kilka tygodni zamilknąć i nawet poczty nie sprawdzam. Kilka razy tak miałam.

      Usuń
    7. I tak bez powodu? Czy kiedy coś "zaboli"?

      Usuń
    8. Nawet nie chodzi o jakiś szczególny ból, tylko o nadmiar bodźców. Tak myślę. Czasem muszę pobyć sama ze sobą i nie wystarcza dwugodzinny samotny spacer. Co jakiś czas muszę odnowić kontakt ze sobą :)

      Usuń
    9. W sumie nawet wiem o co Ci chodzi.
      Tyle że z takiego oddalenia ciężko mi się jakoś wraca.
      Jeśli już milknę albo odchodzę, to potem trafiam w zupełnie inne miejsce.

      Usuń
  4. Każdy z nas ma tę swoją drogę. NAwet ta przez kamienie w z pustynią w tle jest potrzebna, bo prowadzi do oazy :)
    :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby doprowadziła :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. Fajna droga. Kojarzy mi się z dzieciństwem i domem babci:-)

    Ale faktycznie do Ciebie nie pasuje,więc cieszę się,ze masz inną:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja babcia jest z Chorwacji? :)

      Moja droga ma mnóstwo zakrętów i odnóg tzw. ślepych uliczek. Trochę się nachodzę zanim dojdę do celu :)

      Usuń
    2. Nie,moja babcia była z innej części Europy:-)

      Chodzenie poprawia prace serca;-) <3

      Usuń
    3. Mówisz że poprawia? No tak...co nas nie zabije to wzmocni.

      Ps. Ty wiesz że ta muzyka (wiesz jaka) ciągle prześladuje mnie! Znów próbowała mi przeszkodzić w zakupach, ale tym razem wytrzymałam i nie wyszłam ze sklepu :) Mogłaby się już ludziom znudzić ta płyta i pójść w zapomnienie.

      Usuń
    4. Ale to dobra muza jest...

      <3

      Usuń
    5. Ba! Nawet bardzo dobra...tylko dziwne reakcje we mnie wywołuje. Zupełnie nad tym nie panuję. To jakiś odruch warunkowy chyba.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To była w ogóle fajna pustynna okolica pełna kamiennych murków. Wyspa Pag.

      Usuń
  7. jak to fajnie popatrzeć za siebie i stwierdzić, że nie stoimy w miejscu, że wszystko się zmienia i to na lepsze :) cieszę się, że ta Twoja droga jest inna niż rok temu i jest w Tobie więcej radości i optymizmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama siebie nie poznaję....a to tylko rok.
      Czasem przystaję i zastanawiam się, czy aby dobrze idę. Ale kiedy spojrzę wstecz, widzę siebie nad krawędzią ogromnego leja w który nieustannie wpadałam. Czasem brakowało sił żeby się z niego wydostać.

      Usuń
    2. Niestety, nie wszystko zmienia się na lepsze...ale co poradzić, trzeba iść, nawet do tyłu...chodzenie do tyłu stymuluje mózg...podobno...ważne by nie stać w miejscu, choć znam i takich co całe życie stoją w miejscu... i z perspektywy czasu stwierdzam, że wyszli na tym najlepiej :)

      Usuń
    3. Żartujesz? Wyszli najlepiej? Farciarze.
      Przecież wiadomo że na wszystko trzeba zapracować, samo się nie poukłada. No chyba, że ktoś ma naprawdę dużo szczęścia w życiu.

      Usuń
    4. Płyną z prądem....niczym Forrest Gump...i chyba tak najlepiej, bez spinki :))

      Usuń
    5. A bo ja wiem.....z prądem to można i do ścieków trafić :))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Wiem i dziękuję :*
      A wiesz że pojawiłaś się jako pierwsza na tej pustyni :)

      Usuń
  9. Wiem jedno, ze nie ma bezcelowych drog. Wszystkie gdzies prowadza...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żeby się przekonać o tym dokąd prowadzą, trzeba nimi pójść i czasem zbłądzić.
      Serdeczności Judytko

      Usuń
  10. A droga długa jest... nie wiadomo czy ma kres...
    Tak mi się jakoś zanuciło ;)
    Najważniejsze, że nie samotna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację najważniejsze że nie samotna :)
      a że czasem bywa trudniej.......

      Usuń
  11. ~W życiu najlepiej kierować się marzeniami, wtedy wszystko dobrze się układa. Wszystkiego najlepszego w nowym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak marzenia górnolotne?
      Dziękuję Paulinko :)

      Usuń
  12. Martwi mnie ta pokrętna składnia, mam nadzieję, że Twoja droga nie będzie taka pokręcona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jak do tej pory była pieruńsko pokręcona

      Usuń
  13. a mnie urzeka te wiersz...
    Jest szczery,prawdziwy i z serca.

    Myślę ze na tym polega poezja. Niekoniecznie tylko na składni....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekł
      bo wiem że wypłynął z serca
      dobrego serca
      Kocham Cię Dżejku :*

      Usuń
  14. Hey beauty :) would we follow each other on gfc and bloglovin? Maybe also on Instagram and twitter (widget on my blog), what do you mean?

    My Beauty Blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny ten wiersz... bardzo piękny,
    poważny, a zarazem pełen nadziei.

    takie puste chwile na drodze też bywają po coś, też są potrzebne, byle.... nie dać się im zatracić... 'to' było tak niedawno???

    cieszę się, że minęło, mija nadal, że ludzie się pojawili i zieleń, i nutka nadziei... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to było tak niedawno, a jednocześnie tak dawno.
      Pojawili się dobrzy ludzie :) I słońce jakby jaśniej świeci :)
      Nie można tracić nadziei nawet na tak pustej drodze....
      Pozdrawiam ciepło Dorotko :*

      Usuń
  16. Piękna ta droga i piękne niebo nad nią i piękny wiersz :) I tak mi się skojarzyło z cytatem A. de Mello " Ci, którzy wciąż zastanawiają się, zanim uczynią jeden krok, spędzają życie, stojąc na jednej nodze..." Dobrze, że ruszyłaś, Julio, dobrze.
    Pozdrawiam poświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana :*
      Dziękuję :)
      Zanim ruszyłam, trochę na tej jednej nodze pobalansowałam, wyczerpujące to było niezmiernie....

      Usuń