wtorek, 17 grudnia 2013

ciepło-zimno

Dbają o mnie w domu...jeszcze jak dbają!! Żebym się nie zanudziła przypadkiem, bo przecież wiadomo, że nudy nie znoszę. Tak wiec, aby temu zapobiec, zapewniają mi zabawę w ciepło-zimno :)

Pamiętacie taką zabawę z dzieciństwa? Jeden z uczestników opuszcza salę, a cała reszta grupy chowa gdzieś jakiś przedmiot. Po czym zapraszamy delikwenta z powrotem na salę, a ten ma znaleźć ukrytą przez nas rzecz. Kiedy osoba zbliża się do ukrytego przedmiotu wszyscy mówią "ciepło", kiedy oddala "zimno". Kiedy szukający jest tuż tuż grupa woła "gorąco".
W mojej zabawie szukającym jestem ja. Wychodząc każdego ranka do pracy zdejmuję kapcie i ustawiam je przy ścianie. Kiedy wracam kapci nie ma. Moje zadanie w tej "zabawie" polega na odnalezieniu ich. Czasem trwa to piec minut a czasem i kwadrans, bo podpowiadaczy brak i nikt nie woła "zimno" ani "gorąco". 

Kapcie chowane są po to, żeby ich wielbiciel, czyli Homer, nie zabrał ich do swego legowiska. Znajdowałam je już wszędzie, jak u Hilarego...za kanapą, na kanapie, na półce, w szafie, pod poduszką na fotelu, pod wieszakiem z ubraniami, a nawet w takich mega dziwnych kryjówkach jak w stojaku na parasole czy w cholewkach kaloszy. 
Za każdym razem jest to jakieś nowe ciekawe i nie znane mi miejsce. No co ja się nachodzę i naszukam to moje. Dżej mi świadkiem, bo kiedyś zadzwoniła do mnie akurat kiedy wchodziłam do domu. I przez pół godziny naszej rozmowy jak pies węszący, za dopiero co upolowaną kaczką, biegałam po chacie szukając moich kapci i rzucając gęsto przekleństwa.

A przecież gdyby mi ich nie schowano, wiedziałabym gdzie je znaleźć :)))




45 komentarzy:

  1. :)))


    owieczka mnie rozwala :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że słodka?
      Może on też mi je podkrada ze względu na owieczkę :)))

      Usuń
    2. ma ochotę na jagnięcinę ?? :D

      Usuń
    3. Hmmm nie próbował. Jak dotąd udało mu się skraść wołowinę i wieprzowinę. Serduszka drobiowe sama mu daję.....ale jagnięciny w życiu!

      Usuń
    4. No i się wyjaśniło powiedzenie: serce dla zwierząt :)

      Usuń
    5. Ależ ja mam dla niego dużo większe serce niż drobiowe :))))
      I nie opierdzieliłam nawet jak mi zjadł cały sernik!!!

      Usuń
    6. Sernik? Prawdziwy, duży, słodki, mięciutki, żółciutki serniczek cały Ci zeżarł??? Ojacieniemoge... Cudny ten Homer!

      Usuń
    7. Prawdziwy, duży, żółciutki, z rodzynkami, według receptury mojej mamy. Słodziutki i soczysty! Calusieńką blaszkę zeżarł !
      I nawet mu nie zaszkodziło :)

      Usuń
    8. mocarz, słowo daję :)

      Usuń
    9. O polędwicy wołowej nie wspominając :)))
      I pysznym krupniku :P

      Usuń
  2. Tak Julia on Ci je podkrada ze względu na owieczkę, poczuł zew psa pastewnego :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaaaaaaaaasne!!!!!!
      że tez nie pomyślałam.....ale to nie powinien być jakiś owczarek? a nie labrador :P

      Usuń
  3. :))))
    Zabawa przednia, nie ma co!
    Może taki pomysł dla chowającego- aby zawsze w to samo miejsce chował?
    Ha! Nie ma tego złego, instynkt poszukiwawczy rozwijasz a ten przyda się zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chowający widać też dobrze się bawi :))))
      Ba! Bywa że nawet on nie pamięta gdzie tym razem schował :)

      Usuń
    2. Aaaaa.... to stąd między innymi te zdolności 'dochodzeniowe' ;-)

      Usuń
    3. No jak widzisz trenuję codziennie :)
      Dziś była łatwizna......na rozłożonej desce do prasowania :P

      Usuń
    4. no nie wiem, ale zaczynam podejrzewać, że on tak... z miłości :D

      Usuń
    5. hahahahaha :))) nie wątpię

      Usuń
  4. nie uzywam kapci w domu.
    w ogole nie mamy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ile sierści z niego wala się na podłodze????
      Miałabym owłosione stopy :))))

      Usuń
  5. u mnie nie ma wlosia. bo Wolf lysy, a ja nie gubie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa bo nie masz kolekcjonera kapci :)))

      Usuń
    2. jedyne kapcie jakie bym chciala miec to uggsy ale za drogie:)

      Usuń
    3. A Ty to musisz z górnej półki :))))
      wygooglać sobie to musiałam!! A to nie buty?

      Usuń
  6. przynajmniej się nie nudzisz :))) fajny psiak :)
    poza tym każdy chce się pobawić, nawet Twój "biszkopcik" :)
    zresztą zawsze możesz je schować do szafy na najwyższą półkę, ale to by było nudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę chować :)
      nie będę nawet równo ustawiać, bo to się kłoci z moją naturą :P

      Usuń
    2. taka przekora z Ciebie? :)

      Usuń
    3. no czasem trochę tak :P
      mama wiedziała jak mnie podejść....delikatnie sugerowała a nigdy nie kazała :))) wiedziała że efekt może być odwrotny :)))

      Usuń
  7. Jak to dobrze, że mój piesio nie chowa mi kapci :)
    Kiedyś z żalu obgryzł wycieraczkę, ale na tym i na paru rolkach papieru toaletowego się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zjadł mi dwie pary szpilek, wieszak ubraniowy, regularnie wyciąga moją bieliznę, jeśli tylko nie domknę szuflady, buszuje w kuchni kiedy nikogo nie ma....drań z zadartym nosem. Trenerka psów od razu powiedziała że to cwaniak ;)

      Usuń
  8. Dobrze, że moich nikt nie chowa. No chyba, że sama je gdzieś położę tak, że potem nie mogę znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twój tajemniczy kocurek ten od świeczki? Nie interesuje się Twoimi rzeczami? :)

      Usuń
  9. Julio,
    czy nie ma problemu z tym, że pies zostaje sam na ileś godzin w mieszkaniu?? Z tego co wiem, pracujesz...
    Pytam, bo od dawna mi się marzy labrador, ale ciągle się waham, bo on musiałby wiele godzin być sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaje sam na około 6 godzin i przeważnie wtedy śpi :) czasem trochę psoci, ale nie ma już takich strat jakie były kiedyś, kiedy był szczeniakiem. Teraz najwyżej dorwie coś z blatu w kuchni, albo zaciągnie do łazienki patyki spod kominka i poszatkuje je na milion kawałków :)))))

      Usuń
    2. Hm...
      U mnie to by musiało być więcej niż 6 godzin, no i poranny spacer przed pracą - z tym najgorszy problem, bo muszę wyjechać o siódmej.
      No nic, zobaczymy. To jednak poważna decyzja i muszę do niej dojrzeć.

      Usuń
    3. da się przeorganizować poranek i wygospodarować czas na krótki spacer
      a nie miałabyś zmienników, którzy wychodzą później?

      Usuń
    4. Zobaczę, możliwe, że w pracy mi się pozmienia i wtedy wszystko się samo ułoży.

      Usuń
    5. Pies to wspaniała sprawa ale i trochę obowiązków. Najgorsze są jesienne deszczowe spacery brrrrrrrr....

      Usuń
  10. Cha, cha, kapcie maja cos w sobie jak i skarpetki, bardzo lubia się gubić... U mnie po domu nieraz krąży trzech zagubionych męskich poszukiwaczy kapci. Bo ja swoje przed nimi to chronię jak cenny skarb, i to nieraz nie upilnuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) a bo ty masz więcej chętnych do zabawy w chowanego :))

      Usuń
  11. No proszę, dlatego ja mam trzy pary kapci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm to byłoby albo łatwiej albo trudniej. Bo to nie wiadomo.....może trzeba byłoby wszystkie trzy odnaleźć?

      Usuń
    2. Oj nie, są odpowiednio ulokowane, w razie w

      Usuń