poniedziałek, 11 listopada 2013

żyrafy wchodzą do szafy

Z życia wzięte....dialog z taksówki. Taksówka zamówiona w dniu wyjazdu do Krakowa na godzinę wczesnoporanną w pewnej korporacji "na hasło" 
Auto podjeżdża o wyznaczonej godzinie pod dom.....wsiadam....i witam się

- dzień dobry
- dzień dobry
- na dworzec PKP proszę
- przepraszam....ale czy na dworzec kolejowy? - zapytał kierowca zniżonym tonem
- no....tak - odpowiedziałam, trochę zbita z tropu, bo PKP to dla mnie zawsze były koleje.
W tym momencie kierowca odwrócił się, lekko nachylił w moim kierunku i zapytał niemalże konspiracyjnym szeptem
- hasło "stokrotka polna" ? 
- tak hasło "stokrotka polna" - odruchowo przejęłam jego ton i sposób mówienia
- w porządku.....możemy jechać



42 komentarze:

  1. Konspira w pełnej okrasie, może jak Cie ujrzał to myślał że dziewczyna Bonda?
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha dobre :)))
      W takim razie idealnie wczuł się w rolę!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A co Ty myślisz :)
      Żadna przypadkowa osoba nie wsiądzie ;))))))

      Usuń
    2. kiedys tak sie umawialam ze znajomym ksiedzem. znaczy znajomym znajomej. musielismy sie rozpoznac w tlumie, ale nawet nie zdazylam nic powiedziec, a on krzyknal: wiem, kim jestes:)

      Usuń
    3. Zuch! Jasnowidz :)
      Ty miałaś latwiej....wypatrywałaś koloratki :D

      Usuń
    4. gdzie latwiej. tam bylo ze 30 ksiezy, bo to zjazd byl na holenderskiej ziemi:)

      Usuń
    5. Hahaha aż się głośno roześmiałam :):):):):)
      No to nie lekkie zadanie :D

      Usuń
  3. hahaha...dobre... i dziwne...ale dlaczego taksówkę na hasło?! nigdy o czymś takim nie słyszałam :))))
    aha...już przeczytałam co napisałaś powyżej :)) ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na hasło, a płatność raz w miesiącu. Tak latwiej :)

      Usuń
    2. Ha!!! czyli jest prawdopodobne, że jak pojadę do Białego i wsiądę do taksówki, powiem hasło "stokrotka polna", to zostanę zawieziona pod Twój dom!!! ;)))

      Usuń
    3. Ha!!! Jak to Migafka zauważyła....jako dziewczyna Bonda powinnam wykazać się sprytem. No przecież prawdziwego hasła nie zdradziłam. Ale jak przyjedziesz do Białego i zadzwonisz do mnie, osobiście wyjadę po Ciebie na dworzec :)

      Usuń
  4. hehe, przypomniałaś, mój brat zamówił dla mnie taksówkę w Poznaniu na hasło, o jakieś nocnej godzinie, a Pan odjechał 5 metrów i pyta mnie o hasło, a ja hasła nie znałam, ale pośmialiśmy się i dowiózł mnie do celu :) ale ta chwila: a hasełko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak o? Bez hasła? ;)
      Dobrze Ci musi z oczu patrzeć :)

      Usuń
  5. Tego jeszcze nie przerabiałem, by jeździć taxi na hasło. Człowiek uczy się całe życie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak bardzo lubię poznawać ludzi :)
      Są kopalnią wiedzy wszelakiej.

      Usuń
    2. Ja też pierwszy raz o czymś takim słyszę.
      A 'żyrafę' dobrałaś znakomicie :)))

      Usuń
    3. Dziękuję :)
      Jeszcze tam w taksówce przyszła mi do głowy. Z trudem zachowałam powagę :D

      Usuń
  6. ubawiłam się :) prawdziwa konspira ;D ciekawe czy taksówkarz był z "tamtych" czasów, bo rolę odegrała znakomicie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taksówkarz z tamtych czasów :)
      Potem snuł mi jeszcze różne opowieści.
      Do filmu jak najbardziej by się nadawał :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Wieki go nie oglądałam :)
      Ech.....mijam wlaśnie brzozowe lasy. Na czubkach drzew trzymaja się jeszcze żółte liście. W słońcu lśnią tak jakby ktoś ozłocił im korony :)

      Usuń
    2. To nie ja, nie wrobisz mnie w to :)))))

      Usuń
    3. Nie?????? A wyglądało na Twoją robotę :):):):)

      Usuń
  8. Coś mnie się zdaje, że ten blog to retusz, a Ty robisz w konspiracji...
    Pozdrawiam, ale się Ciebie obawiam :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech...no i rozszyfrowałaś mnie :)
      Ale bać się nie musisz....jeśli znasz hasło oczywiście :D

      Usuń
  9. najlepsze kasztany sa na placu pigalle----Maga;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. I jeszcze z dowcipów 'z brodą'. Rzecz się dzieje na przystanku autobusów miejskich. Mężczyzna zaczepia starszą kobietę:
    - Proszę pani, 'ha' szło?
    - Czerwony Kapturek - miała mu rzekomo odpowiedzieć kobiecinka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha
      No wlaśnie :)
      Dlaczego akurat Czerwony Kapturek???

      Usuń
    2. Wieki temu, gdy byłem... tylko młody, to wyciąłem taki numer:
      Przystanek autobusowy, stoi autobus, podchodzi kobieta i pyta: dokąd jedzie ten autobus? Do końca - odpowiadam. A gdzie jest koniec? - pyta. Na końcu - odpowiadam.

      Usuń
    3. Julio - nie mam pojęcia :)
      The Dark'u - oj tam, oj tam... tylko... ;) a numer uroczy :)))
      może znałeś ten cykl:
      na peronie kobieta pyta kolejarza:
      - Jaki to pociąg?
      - Żółty.
      - A dokąd?
      - Do połowy.

      Albo:
      - Czy ten pociąg odjeżdża na Hel?
      - Nie, na prąd.

      Usuń
    4. I co Dark-u ? Zaśmiała się czy zabiła Cię wzrokiem? :D

      Usuń
    5. eNNka a do której połowy? :)
      Przedwczoraj na Kazimierzu w żydowskiej kawiarni podchodzę do baru i mówię chciałabym zapłacić. Zalatana kelnerka w nerwowym pośpiechu zerka na mnie potem na kolegę i mówi "skasuj panią" a ja na to "ale tak na amen????" Roześmiali się oboje.

      Usuń
  11. hihihi...:))) To nie powinno być hasło-odzew?

    A potem całą drogę w dueciku "Stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może i powinno coś w rodzaju:
      Hasło - stokrotka polna
      Odzew - harcerz niedołęga
      Ale jak mi gość hasło wyśpiewał.....to co ja mogłam

      Usuń
  12. Hi hi :) Nieźle :), a gdzie odzew? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylby może jakby kierowca nie spalił hasła ;)

      Usuń
  13. hehe dobre, ja na imię jeżdżę, no i potem awanturka jak dwie Magdy do jednej taksówy się pchają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Musisz opracować jakieś tajne hasło :) pomyłek nie będzie

      Usuń