piątek, 1 listopada 2013

wierzę że...

Będąc w Barcelonie odwiedziłam piękny, choć trochę opuszczony cmentarz Poblenou. 
Nie widać tu za wielu turystów, ani też miejscowych, odwiedzających groby. Jest za to cudowna cisza, która pomaga poczuć i zobaczyć więcej. Cmentarz zupełnie inny niż te które znam z Polski. Jest jak małe miasteczko pełne pięknych domów. Są tu groby poszukiwaczy przygód, bogatych i biednych, burżuazji i robotników, czyli cała historia miasta i jego społeczeństwa wraz z opowieściami o miłości, nienawiści i śmierci. Cmentarz powstał według projektu włoskiego architekta, Antonio Ginesi, w 1819 roku.
Są na nim liczne mauzolea i rzeźby o wysokiej wartości artystycznej, stworzone przez architektów i rzeźbiarzy, którzy prowadzili prace między 1883 i 1936 rokiem. 










Rzeźba „Pocałunek śmierci” (cat. El Bes de la Mort) 
jest niewątpliwie najbardziej znanym nagrobkiem 

Te kilka zdjęć pochodzi ze starej części cmentarza. Ta nowa, wygląda zupełnie inaczej. Jest labiryntem ścian, pełnych tablic, przypominających bloki mieszkalne. 
Spacerując alejkami tych specyficznych "osiedli" można się czegoś dowiedzieć o tych którzy tam mieszkają. Za jedną z szyb zauważyłam mały statek, ktoś może był marynarzem, może zginął na morzu. Za inną zauważyłam  figurki małego pieska i kotka. Może leżał tam ktoś kto kochał zwierzęta.

Ale jedno "mieszkanie" szczególnie przykuło moją uwagę. Za szkłem tym razem było zdjęcie dwojga roześmianych ludzi. 



Wyglądają na nim na szczęśliwych i zakochanych. Długo stałam i przyglądałam się tym uśmiechniętym twarzom. Ona jeszcze żyje, on zmarł rok temu. Pewnie takim właśnie go zapamiętała, takim jak na tym zdjęciu... Pewnie zapamiętała go jako przystojnego, radosnego i pełnego życia mężczyznę. Pewnie dlatego akurat to zdjęcie znalazło się za szybą.
Ciekawe kiedy się poznali/spotkali? Ile lat spędzili razem? Jak była ich historia? Jaka byłą historia ich miłości. Tego nie wiem i się nigdy nie dowiem.
Ale wiecie co.....
Wierzę......i wiem że oni jeszcze się spotkają :) gdzieś tam.....inaczej być nie może....
Wierzę, że prawdziwa miłość nie kończy się wraz ze śmiercią.




28 komentarzy:

  1. Ja tez chce wierzyc, ze nie wszystko bedzie pustka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby miało nic nie być, jaki byłby sens naszego istnienia?

      Usuń
  2. cmentarz jest pełen różnych historii.
    miałam takich sąsiadów, starsze małżeństwo, które przeżyło wiele szczęśliwych chwil. żona zachorowała i zmarła. mąż nie potrafił się z tym pogodzić i miesiąc później też umarł. był całkiem zdrowy, po prostu ogromnie za nią tęsknił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciał jak najszybciej znaleźć się blisko niej....

      Usuń
  3. Moje klimaty... Jak będziesz następnym razem jechała do Barcelony, proszę mnie schować w walizce. Albo w bagażu podręcznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm walizka może polecieć innym lotem....pomyłki się zdarzają
      Wezmę Cię lepiej do podręcznego ;)
      Pogadamy po drodze :)

      Usuń
    2. Ale podręczny to chyba do 20 kg, a ja mam trochę więcej ;)

      Usuń
    3. Podręczny do 10 kg :)
      rejestrowany do 23 :)
      i co teraz? :))

      Usuń
    4. No to jakieś... kilka rejestrowanych :)

      Usuń
    5. A nie taniej bilet kupić? :))

      Usuń
  4. Jestem pewna że życie dopiero na śmierci się zaczyna, - nowa przygoda...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajnie tak być pewną, co by się nie działo żyje się bez lęku...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Każdy komu opowiadałam ze zwiedzałam cmentarz w Barcelonie dziwił się......cmentarz a po co? A właśnie po to :) Bo tam też jest ciekawie.

      Usuń
  6. Such a wonderful photoseries!
    Warm hugs *:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias :))
      abrazos calientes :)

      Usuń
  7. Trzeba żyć i być! A śmierć olać! :) Jak będzie to będzie. Ważne, żeby nie przyszła za wcześnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie kiedy zechce. Trzeba się cieszyć każdym dniem i co najważniejsze nie patrzeć wstecz....no chyba że wspominając coś miłego :)
      Pozdrawiam i witam :)))

      Usuń
  8. Niezbadane są wyroki Opatrzności... miłość zawsze znajdzie właściwą ścieżkę na miejsce spotkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się to co napisałeś
      miłość zawsze znajdzie właściwą ścieżkę
      :)

      Usuń
  9. Niezwykłe, dziękuję za ten spacer Julio, szczególnie, że u mnie dzisiaj leje

    piękna para, ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna....przywraca wiarę w miłość.....

      U nas na szczęście nie padało....jeszcze
      Pozdrawiam ciepło Małgosiu :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. A jakby tak poznać jeszcze ich prawdziwą historię....

      Usuń
    2. Myślisz? ;)
      a ja bym jednak mimo wszystko chciała :)

      Usuń
  11. Jesteś jak ja taka niepoprawna optymistka.:) uwielbiam cmentarze jakkolwiek absurdalnie to brzmi, snuc historię cudzych "żyć":) zamysleć się zasłuchać, piękne miejsce, pełne symboli i prawd o rzeczach ostatecznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jestem :)
      Ale czy tak nie łatwiej żyć....no sama powiedz :))

      Usuń