wtorek, 19 listopada 2013

Spontaniczność

Usłyszałam dziś coś co mnie zainspirowało do zrobienia tego wpisu.
Spontaniczność....czym jest i czy w ogóle można ją zdefiniować? Czy dla każdego znaczy to samo? Ile czasu ma prawo upłynąć od pomysłu do realizacji, żeby jakąś decyzję nadal można było nazwać spontaniczną, a nie przemyślaną i zaplanowaną? 
Chyba  nie ma takiej miary, a jeśli już, to dla każdego musiałaby mieć zupełnie inną skalę. 

Moje najbardziej spontaniczne zachowanie? 

Jednego z wrześniowych słonecznych dni wybrałam się jak zwykle do pracy. Na razie spontaniczności brak....szara codzienność. Usiadłam w tym moim biurze, spojrzałam za okno, a tam cudna pogoda. Zupełnie nie miałam ochoty na pracę i na siedzenie w budynku. To był impuls, szybka decyzja...telefon do znajomych. 
- Macie ochotę popływać kajakiem w Augustowie? 
Początkowo zdziwienie, zaskoczenie, ale po chwili słyszę:
- Pewnie że tak!! 
Wypisałam wniosek urlopowy i zwinęłam się do domu. W ciągu półtorej godziny dotarłam na miejsce. Wynajęliśmy kajaki i wypłynęliśmy na Jezioro Białe. Było pięknie i cicho. Środek tygodnia i już po sezonie, jezioro zupełnie puste. Tylko my i ptaki. To był jeden z najpiękniejszych dni tego roku. 
Dla mnie to właśnie było spontanicznym zachowaniem. Dla kogoś innego mogłoby się to wydać czymś banalnym, albo wręcz nudnym. Bo cóż ja tu takiego szczególnego zrobiłam. Ot.....zwyczajnie pojechałam nad jezioro :)





64 komentarze:

  1. Lubię spontaniczność i takie działanie, może dlatego mówią, że szalona? Jeśli tylko dopisuje ochota i chcica to zaraz włącza się spontan i po prostu jest pięknie! :))
    Łap szczęście za ogon i duś jak cytrynkę- tak mi się kojarzy spontaniczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy mogę duszę :)
      Czasem tylko życie przygniata i mnie dusi.
      Pięknego wieczoru :)

      Usuń
    2. Lepiej Ty duś, jak najczęściej!

      Usuń
    3. Staram się ale to wredna i uparta bestia :) lubi być na wierzchu

      Usuń
  2. przepiękne te szuwary .. fajnie, że jesteś spontaniczna :^))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że znalazłeś chwilę dla mnie pracusiu :)

      Usuń
    2. Planowanie jest czyms w rodzaju odrabiania lekcji....nuda....dlatego staram sie zyc spontanicznie,czasem nawet obawiam sie ze moge tego zalowac,ale lepiej zalowac ze cos sie zrobilo niz zalowac ze sie nie zrobilo nic:)))

      Usuń
    3. Znając Twój żywiołowy charakter....nie grozi Ci "odrabianie" lekcji
      o wielu spontanicznych "akcjach" u Ciebie czytałam :)

      Usuń
  3. Oj, jak zatęskniłem za spływem kajakowym. Oswojony z nim jestem od dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na wiosnę odświeżysz wspomnienia :)
      tak spontanicznie :))

      Usuń
    2. A znasz ciekawe miejsca, gdzie mógłbym odświeżyć z Twoją pomocą?;-)

      Usuń
    3. Najczęściej pływam na Wigrach
      startuję stąd
      http://www.bryzgiel.pl/
      i tu wypożyczam kajaki
      ale najpiękniej wspominam spływ Czarną Hańczą
      http://www.splywy.pl/czarna_hancza/
      Krutynia tez jest piękna :)

      Usuń
  4. Spontaniczność? 2 lata temu wstałem o drugiej w nocy, spakowałem się i koło południa byłem nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne!!!
      Takie akcje lubię :))
      Ja kiedyś jechałam całą noc pociągiem (na stojąco), żeby spędzić parę godzin na plaży z moim chłopakiem który tam akurat stacjonował. Po czym całą kolejną noc (na szczęście już na siedząco) wracałam :))

      Usuń
    2. Ja kiedyś jechałem całą noc do Białegostoku w przedziale z paniami z kółka różańcowego, a na dodatek grzali na full :)

      Usuń
    3. O matko!!!!!
      To bym podciągnęła pod hardcore!!!
      A chociaż warto było tak się poświęcać? :)))
      I jeszcze pytanie....skąd wiesz że z koła? odmawiały?

      Usuń
    4. Odmawiały. To znaczy: mi i różaniec :)
      Czy warto? Z Białegostoku jechałem do Giżycka, na obóz. Warto było :)

      Usuń
    5. Hahahaha....no to podziwiam!!
      Za wytrwałość!
      Ale tak patrzę, że Ty sporo w swoim życiu kręciłeś się w moich okolicach :))

      Usuń
    6. Fakt, kilka razy bywałem w Twoich okolicach :)

      Usuń
    7. A ostatni raz? Dawno temu?

      Usuń
    8. Białystok zmienił się od tamtego czasu. Na korzyść oczywiście :)
      Nie poznałbyś go teraz.

      Usuń
    9. Koniecznie :)
      Tylko nie w taki paskudny czas jak teraz, kiedy wieje i leje.

      Usuń
  5. Julia o wszystko bym Ciebie podejrzewała, ale nie o brak spontaniczności...
    W tym względzie powalasz na łopatki..
    Wystarczy spojrzeć na Twoje wpisy..Kraków, Barcelona, Kraków...
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sia :)))
      Lubię planować...bo wtedy mam na co czekać, ale i lubię nagłe i niespodziewane pomysły. I tak jak Dark gotowa jestem w parę chwil spakować się i wyjechać :))

      Usuń
  6. I mi podoba się Twoja spontaniczność :)

    Mirabelka od jakiegoś czasu jest zbyt lękliwa, a właściwie nazywając po imieniu to chyba zbyt zgnuśniała, przykre to, ale szczere.

    ;( Aaaaaa... Chcę być spontaniczna!!!! ;O


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam.....każdy ma swoją miarę
      U Ciebie spontaniczność może się objawiać zupełnie inaczej.
      I na pewno się objawia :)))
      Na pewno zdarza Ci się zrobić coś nietypowego, niezaplanowanego :))

      Usuń
    2. Hmmm myślę myślę ...i to był wystarczająco spontaniczny wybryk dzisiejszego dnia ;))) no ale może w końcu coś wymyślę szałowego! ;D

      Usuń
    3. To co piszesz na swoim blogu już jest SZAŁOWE :))))))

      Usuń
  7. To ja chyba nie jestem spontaniczna ;(
    A jeśli już to nie w takich sprawach jak wyjazd. Zawsze się boję, że utknę nocą na dworcu lub nie znajdę noclegu. To jeden z moich koszmarów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nocleg zawsze się znajdzie. Zwłaszcza nad naszym morzem :) Tam chyba wszyscy wynajmują pokoje.
      Chociaż kiedy wyjeżdżam na taki zaplanowany wyjazd staram się zarezerwować wszystko wcześniej. :)

      Usuń
  8. No to zabiłaś mi klina :)
    Muszę pomyśleć, kiedy ostatnio udało mi się coś spontanicznie, bez planowania... na tzw. 'wariackich papierach'. Tak z biegu zupełnie tego nie pamiętam...
    Jak wymyślę, to tu wrócę, żeby się pochwalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie musi być nic szczególnego :)
      Może być powrót do domu zupełnie inną drogą niż zwykle.
      Albo kupienie niebieskiej wstążki.....bo ma piękny kolor :)

      Usuń
    2. czyli np. przychodzisz do pracy, rozglądasz się i ni z tego, ni z owego bierzesz się za przesadzanie kwiatka?

      choć przyznam, że jednak jestem bardzo wtłoczona w pewne formy oraz panująca nad swymi emocjami na tyle, że o taki luźny spontan naprawdę mi trudno... dzięki temu postowi chyba będę się więcej przyglądać i szukać okazji :)

      Usuń
    3. hahahahaha
      scenariusz byłby inny
      przychodzę do pracy, rozglądam się.....kwiatek.....cholera miałam go przesadzić. Jutro. Jutro kupię ziemię i go przesadzę
      Następnego dnia scenariusz podobny :D

      Usuń
    4. mnie uratowała koleżanka, przyniosła ziemię kilka miesięcy temu :)

      Usuń
    5. I co? Przesadziłaś? Czy "ogrzewasz" ziemię :))))))

      Usuń
    6. tak spontanicznie spojrzałam na bidaka i przesadziłam, zupełnie bez planu...
      należało mu się :)

      Usuń
    7. Hahahahaha a widzisz :))))) jednak jesteś spontaniczna !!! :)))

      Usuń
  9. Takie spontaniczne zachowanie to rozrywka w życiu i to miła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak ja dzisiaj powiem do mojego meza: sluchaj koniec nudnych, sylwestrowych wieczorow, jedzmy w tym roku na witanie Nowego Roku do Nowego Jorku!! Decycja podjeta na goraco, ale juz nie moze byc nazwana spontanczna bo do 31 grudnia jeszcze poltora miesiaca? Spontanicznie znaczy od razu, teraz, juz, szybko? Nie zgadzam sie z tym a b s o l u t n i e! Spontanicznie mozna podjac decyzje, ale jej wykonanie nie musi byc zawsze na cito. To moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się z Tobą zgadzam. W całej rozciągłości :)))
      A tak na marginesie.....może spontanicznie w Puszczy Białowieskiej spędzilibyście tego Sylwestra? :)))

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. No żubry są tam na tzw. "stałym wyposażeniu" w pakiecie podstawowym :))))

      Usuń
  12. a pakiet, ze tak powiem rozszerzony, co zawiera?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana to już zależy od grubości portfela klienta :))))
      gratis to można jeszcze zmarznąć, potarzać się w śniegu, spotkać wilka w lesie i takie tam :))))

      Usuń
  13. wilka biore!! i tarzanie w sniegu!! !;D
    NAJFAJNIEJSZE RZECZY SA ZAWSZE GRATIS!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jak poznasz i oswoisz nie będzie już taki dziki :)

      Usuń
  15. Bardzo ładny taki spontan :), jak dla mnie bardzo spontaniczny :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziała spontaniczna dziewczyna :))))

      Usuń
  16. fajna ta Twoja spontaniczność :) żałuję, że mam jej nieco mniej niż kiedyś, ale może się rozkręcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyyyyy????
      Przecież jesteś jak te iskry co lecą z ogniska :)))
      To aż się boję myśleć jaka byłaś przedtem :)))

      Usuń
    2. ja się boje pomyśleć co by było gdybym mogła biegać :)))))))))))) pewnie Bóg wiedział co robi, bo sam by za mną nie nadążył :)

      Usuń
    3. Znalazł na Ciebie sposób :))
      ale Ciebie i tak wszędzie pełno :)))

      Usuń
  17. Wariatka;) Pewnie że to było spontaniczne! Ja jestem spontaniczna non stop i moich bliskich to już męczy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie przyzwyczaili się jeszcze że tak było, jest i będzie? :))))

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Też lubisz takie spontaniczne akcje?
      Wiadomo że nie na okrągło. Ale kiedy życie zaczyna przytłaczać codziennością, dobrze jest zrobić coś nieprzewidywalnego :)

      Usuń
    2. Dokładnie, to taki wewnętrzny przymus :)

      Usuń
    3. No to jesteśmy podobne :)

      Usuń