środa, 6 listopada 2013

Podróżując z Lwem


W mojej ostatniej podróży do Barcelony towarzyszyła mi najnowsza książka Jonathana Carrolla "Kąpiąc Lwa". 
Świetna!  Nie wiadomo kiedy minął mi z nią ponad trzygodzinny lot. Książka wciąga i zaskakuje. Ostatnio trudno mi było skupić się na czytaniu czegokolwiek. Miałam stany, nazywane przeze mnie "zawiechą", kiedy to oczy błąkały się po literkach zupełnie nic nie rozumiejąc, a myśli fruwały w zupełnie innej czasoprzestrzeni.  
A tu.....tu nie musiałam się wysilać, żeby się skupić. Ta książka pochłonęła mnie bez reszty.

Krótko naszkicuję fabułę. Piątka przyjaciół pewnej nocy ma dość nietypowy sen. Sen który śnią wspólnie. Podczas tegoż snu wychodzą na jaw najbardziej skrywane tajemnice każdego z nich. Dzieją się rzeczy dziwne i niewytłumaczalne (jak to w snach). Kilka dni później to, co wydawało się być tylko nocnym koszmarem, wkracza do ich rzeczywistego świata. Próżno szukać w tym co się dzieje jakiejś logiki i przewidywalności. Wszystko jest zaskakujące i zakręcone. Granice między rzeczywistością a fikcją zacierają się. Tak właśnie lubię :)
Więcej nie powiem nic., bo odbiorę Wam radość czytania i odkrywania. 

WARTO!

Ps. Jeszcze tylko dołączę zdjęcie z Barcelony w "ciemnej uliczce". Wiem że zupełnie nie w temacie, ale to na prośbę Dark-a ;)




38 komentarzy:

  1. Lubię książki Carolla, właśnie ze względu na niewidoczne granice surrealizmu.
    Tej nie czytałam, chętnie sięgnę... :)

    Tylko trzy kroki do światła a i tak imponująco się prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Migafko :)
      Po książkę sięgnij :) Nie dodałam jeszcze, że świetna oprawa, piękne wydanie.

      Usuń
  2. Kiedyś koleżanka podrzuciła mi kilka ksiażek Carolla. I muszę przyznać, że wciaga. Tej akurat nie znam, może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nóweczka :)
      Koniecznie kiedyś.....

      Usuń
  3. The Dark Passenger w wersji żeńskiej :)))
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Tak naprawdę to zupełnie nie jestem mroczna, raczej świetlista :))))
      Ależ prosz.... ja słowa dotrzymuję :)

      Usuń
    2. To może faktycznie jestem The Dark Passenger w wersji żeńskiej :)))

      Usuń
    3. Rodzina Mrocznych Wędrowców powiększa się :)

      Usuń
    4. eNNka.....ty też z rodziny Mrocznych jesteś? :)))))

      Usuń
    5. ja tu przyszłam światła szukać, a tu klub mroczniaków szaleje :)

      Usuń
    6. Ależ światło jest :)
      Zobacz wystarczy kilka kroków :)

      Usuń
    7. myślę, że bym się nadała... choć w całkowicie swoisty sposób :)

      Usuń
    8. No i pobudziłaś moją ciekawość :D
      A w jaki????? :)

      Usuń
    9. ciemne (mroczne) ubrania :)

      Usuń
    10. Ej.....chyba tylko ciemne a nie mroczne :)))) prawda?

      Usuń
    11. ciemne trochę wpasowują się w mroczne ;)
      choć pewnie masz rację

      plus: lubię Was czytać, to może nadam się do Rodziny?

      Usuń
    12. Jak dla mnie spoko się nadasz :)))
      Masz dobre serducho a to podstawa w tej Rodzinie :)

      Usuń
  4. a dobre to winko? bo to chyba winko czy źle widzę?

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak przeczytałaś to mi pożycz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście przyjedź i weź :)
      a potem przyjedź drugi raz oddać :P
      To kiedy?

      Usuń
  6. Może kiedyś się skuszę :) Pięknoto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś za miłe słowo :)))

      Usuń
  7. piekna moja Julia:)
    ledwo wyrabiam, ale pokazuje sie i nie zapomnialam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie byłam już zaniepokojona :)))
      Naginaj Skarbie, kiedyś w końcu nadgonisz

      dziękuję :*****

      Usuń
  8. Dłoń PT Czytelniczki konweniuje kolorem z jaskrawością okładki:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. o! lubie takie książki z pogranicza rzeczywistości i snu:) właśnie miałam zapytać skąd jesteś, ale widzę że mi właśnie odpisałaś, to witaj krajanko! a wiesz, że byłam 1,11 w Białymstoku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wielka szkoda że się wcześniej nie "zgadałyśmy"
      Witaj!

      Usuń
  10. Nie taka znowu ciemna ta uliczka :)
    A połączenie dwóch światów, rzeczywistego i fikcyjnego to to co misiaczki lubią najbardziej :) po Twojej recenzji książka być moja musi, no niech tylko wpadnie mi w ręce.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemniejszej uliczki nie znalazłam wśród zdjęć :))))
      Książka....koniecznie :)
      Buziak :*

      Usuń
  11. :))
    Fajny kolorek na paznokciach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Dziękuję :D
      Astor 202 pink with envy ;)

      Usuń
    2. Może kiedyś zrobię wypad w stronę różu, ale generalnie jeśli już ma być wyraziście, to klasyczna czerwień, bo pasuje do większości moich ubrań ;)

      Usuń
    3. Czerwień zawsze!!!
      Ale eksperymentować też lubię :))

      Usuń