wtorek, 15 października 2013

sady jak winnice

Za oknem dżdżysto (ale okropne słowo) i mgliście, więc może by trochę słońca ze wspomnień przywołać?

miejsce akcji - okolice San Gimignano
czas akcji - sierpniowe przedpołudnie



miejsce akcji - okolice Warki
czas akcji  - piękne jesienne popołudnie
słowa - chyba zbędne :)
skojarzenia z winnicami..........no sami zobaczcie, czy nie mam racji






zwłaszcza te młode jabłonki uwiązane do palików
wypisz wymaluj winne krzewy

 
Do tego sadu bałabym się wejść nocą
Stare, powyginane drzewa.....pewnie po zmroku ożywają ;)






Ten sad wyglądał jak kort tenisowy, po treningu z maszyną do wyrzucania piłek :)
Ona też potrafi wypuścić ok 150 sztuk, tu leży pewnie coś koło tego :)


Ok. przyznaję.....wzięłam jedno jabłko. Może nawet to z pierwszego planu. Ale chyba nic złego się nie stanie z powodu zniknięcia jednej sztuki, co? 
Miało być bez słów, ale przypomniało mi się coś :)
Pracowałam kiedyś (jeszcze będąc na studiach) w sadzie i wiem, że takie jabłka, które leżą na ziemi są niewiele warte. Nie nadają się do przechowywania. Te które mają leżeć całą zimę, powinny być delikatnie ukręcone, i włożone do skrzynki. Nie wrzucone. 
Jeszcze pamiętam jak stercząc na drabinie ukręcałam jedno po drugim, delikatnie umieszczając je w płóciennej torbie. Potem trzeba było zejść z drabiny, odwiązać dno torby i jabłka wysypać do skrzynki. Ale nie z wysokości, tylko niziutko, tuż przy dnie. A skrzynia wielka i głęboka. Nie była to lekka praca.....ale za to jabłka pachniały nieziemsko :)
Muszę wrócić do tych sadów wiosną. Wyobrażacie sobie jak to musi pięknie wyglądać w tym czasie?

36 komentarzy:

  1. Nieziemsko!!!!!!!!

    Nie tylko Adam by się skusił. Zostajesz rozgrzeszona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)))))
      tak myślałam, że to zalicza się raczej do kategorii "grzech drobny" (jeśli takowa w ogóle istnieje)

      Usuń
  2. alez piekne zdjecia!!
    jablko to moj ulubiony kawalek miesa.:)
    jem na okraglo, latem i zima:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ach to tu byłby dla Ciebie RAJ prawdziwy :)
      nie skończyłoby się na jednym jabłku zapewne :D

      Usuń
  3. tak mógłby wyglądać raj ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kreatywne ujęcia. Szkoda że nie mogę przesłać w komentarzu zdjęcia, bo gdzieś tam w okolicy też ostatnio przejeżdżałam i też sie pokusiłam o pstryknięcia ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. :) mniam i cudny zapach do tego

      Usuń
    2. Tak :), niektóre jabłka naprawdę pachną... :)... Mnie po jabłkach brzucho boli, ale i tak je uwielbiam :)

      Usuń
  6. policzyłam i faktycznie zostało 149 szt. :D piękne fotki i takie smakowite. a to stare drzewo faktycznie wygląda, jakby zaraz miało zamiar machać rękami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz oko :))))) tak wziąć i policzyć
      jestem pod wrażeniem :D

      Dziękuję Polly :***

      Usuń
  7. mam ochote na jablko:) wspanialy widok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czas na jabłka chyba najlepszy :)
      Nie wiem jak tam u Ciebie...też?

      Usuń
  8. Aż się chce zatrzymać w Twoim sadzie, przepiękna historia opowiedziana zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dark-u :))
      Rozgość się proszę.
      Sad to magiczne miejsce. Lubiłam tam pracować, choć bywało ciężko.
      A jednak....ta przestrzeń, ta zieleń, ten zapach....

      Usuń
    2. Się rozgościłem :) Wieczorem jeszcze tu milej :)

      Usuń
    3. Aaaaaa bo wieczorem jest tu serwowana szarlotka, albo wino :)
      do wyboru :)

      Usuń
    4. To wieczorem też wpadnę na szarlotkę i jabcoka :)
      To niebo w tym sadzie, ech...

      Usuń
    5. Ależ zapraszam uprzejmie :)
      Se poleżymy gapiąc się w niebo :)

      Usuń
  9. Tak,tak wiosna koniecznie,ja najchetniej w okresie kwitnienia jabloni nie wychodzilabym z takiego sadu,kwiaty jabloni pachna najpiekniej:)))
    Winogronami przywolalas moje wspomnienia z Egeru i okolic,ach te mlode wina prosto z beczki i ten sok wycisniety ze swiezych winogron....sie rozmarzylam....:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję wstrzelić się w czas kwitnienia, choć to nie będzie łatwe.
      Eger.....byłam, ale nie w winnicach. Byłam przelotem i na zamku :) zabawnie było.

      Usuń
  10. Nie dziwię się, że Ewa skusiła się na owoc z drzewa poznania. Takie miejsca kuszą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa wykonała "czarną robotę" a kto jabłko dostał? :)))) No kto?

      Usuń
  11. Zatrzymałaś letni czas i te jabłka ....
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło do tego czasu wrócić, kiedy taka sobie pogoda za oknem :)
      Choć to całkiem niedawny czas. Droga powrotna z Krakowa :)

      Usuń
  12. fantastyczne obrazy Julio ... niebo na przedostatnim zdjęciu niesamowicie piękne

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne porównanie sadu i winnicy

    a wiesz, w czasie nauki w szkole średniej jeździłam na zbiory jabłek i te wszystkie spady jechały do pobliskiej przetwórni, gdzie z jabłek robiono jabole

    ooo

    więc spady na jabole i szarlotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooooooo to może nie narozrabiałam za mocno biorąc jedno jabłko.
      Ciekawe ile z tego byłoby jabola :))
      Bo na szarlotkę wiem, że potrzeba kilogram ;)

      Usuń
    2. myślę, że relaks miła

      świetne fotografie :)

      Usuń
  14. Przepiękne zdjęcia. Nie miałam okazji fotografować takich pięknych sadów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U mnie też ten pomysł pojawił się nagle. Wypatrzyłam te sady jadąc do Krakowa. Wymarzyłam chmurzaste niebo w drodze powrotnej i trochę słońca. I to co wymarzyłam ziściło się :)

      Usuń