niedziela, 1 września 2013

słońce w sercu

Wróciłam właśnie ze spaceru z moim merdatym szczęściem. Zdążyliśmy tuż przed deszczem. Teraz leży na balkonie zadumany, ciekawe o czym myśli.....


Jest cudny, cichy poranek. Mam wrażenie, że cały świat zaspał.....uwielbiam to. 
Nawet mój pajączek chyba też nie bardzo w formie, bo pajęczyna z lekka sfatygowana. No ale nie wymagam.....przecież wczoraj była sobota. Każdemu mogło się zdarzyć zabalować, jemu też ;) 
Co prawda niebo zasnute chmurami i zapowiada się naprawdę deszczowy dzień, to i tak powiem Wam - jest pięknie :)
Bo kiedy człowiek uśmiecha się od rana, do wszystkiego co się rusza i nie tylko (no bo laptop się nie rusza) no to przecież pięknie jest prawda?

Ktoś kiedyś powiedział -  "słońce? coś tam świeci. Słońce to ja mam w sercu, mam Ciebie"
I takiego słońca życzę wszystkim w tę ostatnią niedzielę wakacji. Buziaki :*




26 komentarzy:

  1. Bardzo optymistycznie, pięknie i ciepło w tej Twojej delikatnej, wrażliwej duszy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))))
      I dzięki takim miłym słowom i takim ciepłym osobom jak Ty, uśmiecham się jeszcze bardziej :))
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. piękny zadumany, cichy, świeży poranek :) u mnie trochę padało, powietrze rześkie i pachnące wilgocią. cichy szelest grzybów przebijających się przez mech:)) jest cudnie i Tobie też życzę cudnej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och....aż zapachniało grzybami....mówisz że są? Poszłabym :) ale dziś już chyba za późno.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. ... bo to upragnione szczescie jest zawsze w nas i tam trzeba go szukac... Nie trzeba szukac ono po prostu JEST!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trzeba dać mu szansę zaistnieć i nie pozwolić żeby to uczucie zgasło, choćby nie wiem co :)
      Pozdrawiam Judytko :)

      Usuń
  4. Twoje merdate szczęście jest równie zadowolone jak Ty i się tym rozkoszuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak :) wyczuwa moje nastroje.
      I tak jak zauważa mój smutek i pociesza. Tak też pewnie współuczestniczy w mojej radości :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ciągle mu to mówię :)))
      Że jest najpiękniejszy :))))

      Usuń
    2. Ej! Najpiękniejsze to są moje! :)))

      Usuń
    3. Oj dobra.....Twoje najpiękniejsze w Wa-wie
      a mój na Podlasiu :)))
      zgoda?

      Usuń
  6. Najpiękniejsze to być szczęśliwy bez żadnej większej przyczyny :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tych przyczyn jest wiele :) tylko trudno byłoby je wszystkie wymienić, żeby przypadkiem którejś nie pominąć :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. czy to jest labrador??
    kiedyś MUSZĘ takiego mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to labrador :))
      Najmądrzejszy, najukochańszy, najweselszy i w ogóle naj.... :)
      Pies którego ogon kończy się chyba przy czubku nosa, bo kiedy się cieszy merda całym sobą :))))

      Usuń
  8. piekne podejscie do zycia! odnajduje sie w twojej filozofii; no bo te mam swoje merdte szczescia i pajaczka na pajeczynie... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki śliczny psiak,zazdrość! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadlam na kawe...znalazlam psa....oh, jak ja sie kiedys do niego dorwe to wytrgam mu uszy za wszystkie czasy!!! Jest rzeczywiscie: NAJ!!! buzka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawa też się znajdzie :)))
      Kiedy przylatujesz? :D

      Usuń
    2. a wiesz...od wczoraj o tym mysle!

      Usuń
    3. Myśl, myśl bo tęsknię za Tobą :)

      Usuń