czwartek, 12 września 2013

układ



Dlaczego zawsze czuję dziwny dreszcz kiedy słyszę tę piosenkę? 
Pomijając już linię melodyczną i głos Stinga, który na pewno w znacznym stopniu przyczynia się do tego, co odczuwam, źródłem mego zamyślenia są jednak słowa tej piosenki. Wsłuchiwaliście się kiedyś? Jest strasznie smutna. Jest prośbą o miłość. Propozycją zawarcia pewnego rodzaju układu. W sumie uczciwą propozycją. On da jej dach nad głową, i opiekę nad nią i synem, w zamian za miłość którą ona być może kiedyś w przyszłości mu ofiaruje. I choć może nie wygląda to na najlepszy układ, ale on ma nadzieję, że kiedyś takim się stanie.

With one roof above our heads
A warm house to return to
We could start with separate beds
I could sleep alone or learn to

Na jakie poświęcenia człowiek jest gotów w imię miłości? Ile z siebie jest w stanie dać, żeby tę miłość otrzymać i zatrzymać? Jak długo może czekać? Czy taki układ ma jakiś sens? Czy nie będzie tylko bólem i tęsknotą. No bo jak....mieszkać razem z kimś kogo kocham....a jednak osobno? A może właśnie lepsze to niż nic? Za każdym razem kiedy słyszę tę piosenkę dopadają mnie te myśli.....smutne pytania bez odpowiedzi.....

It may not be the romance
that you had in mind
But you could learn to love me
Given time

Pewnie nie taką miłość
wymarzyłaś sobie w snach
Lecz może z czasem mnie pokochasz
Kiedyś tam


Czy to w ogóle jest możliwe?


30 komentarzy:

  1. Mirabelka udzieli teraz wyczerpującej odpowiedzi, bo według niej - Możliwe!
    :)

    Nie wsłuchuję się w słowa anglojęzycznych tekstów, bez tłumacza. Jestem największym chyba przykładem ignoranta językowego. Aż dziw, że byłam w stanie w ogóle nauczyć się (choć i tak pobieżnie) języka polskiego. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mirabelce za jakże wyczerpującą wypowiedź :)))
      Ot widzisz kiedy wsłuchać się nie potrafię, lecę szukać tekstu, bo z "pisanym" angielskim idzie mi znacznie łatwiej :)

      Usuń
  2. Na te pytania nie ma odpowiedzi i nie ma co osadzac tych, ktorzy kochaja w ten czy inny sposob, bo serce kieruje sie swoimi prawami, ktore nie mieszcza sie w naszym ludzkim prawie, ludzkiej sprawiedliwosci....
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie ma odpowiedzi....a jak tylko słyszę tę piosenkę wracają pytania.
      Ty wiesz jak pytania, pozostawione bez odpowiedzi, dręczą?
      Pozdrawiam Judytko :)

      Usuń
  3. Ja, jak Mirabelka, uważam, że możliwe.

    Cóż.
    Możliwe jak najbardziej.

    Całus Rudzielcu :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak możliwe to możliwe :)
      No bo jeśli dwie kobiety tak twierdzą, to nie może być pomyłka, przypadek...

      Buziaczki Dżejku :**
      ale mam dziś zapieprz, aż czuprynę urywa!

      Usuń
  4. tak, jak można się odkochać, tak można się też zakochać :) miłość to nie tylko szalone uniesienia. miłość ma różne oblicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie :)))
      Absolutnie się zgadzam.

      Usuń
    2. Powiem więcej....te szalone uniesienia to raczej chyba zauroczenie, miłość pojawia się później...
      I kurcze powinna trwać....a nie pękać jak bańka mydlana
      dziś Cię kocham, jutro już nie

      Usuń
    3. No i po tych słowach Mirabelka zaczyna się obawiać o miłość Julki do niej, skoro tak łatwo może sobie pęc.;P

      Idę dusić pomidory! ;)

      Usuń
    4. Mirabelko mojej miłości to Ciebie nic nie jest w stanie pęcnąć :):):)
      To chłopaki pękają a nie dziewczyny :-*

      Usuń
  5. Prawdziwa milosc nie zaklada kajdan,do niczego nie zmusza,nie uzywa podstepow,godzi sie z odejsciem.

    Nic na sile,bo wtedy to egoizm,nie milosc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie....kajdan nie zakłada....tak nie da rady
      ale ten facet proponuje układ.....dobrowolny
      No i kto wie....może ona go polubi a potem pokocha, za to dobro jakie on jej da. No tego właśnie nie wiem.

      Chociaż trochę wiem ;) za dobro dostaje się po tyłku....

      Usuń
    2. Nie do konca odnioslam sie do tekstu piosenki,ale skoro juz,to czy kocha sie za cos?,czy poprostu sie kocha.
      Jest wiele przykladow na to ze nie powinno sie kogos kochac bo na to nie zasluguje,a mimo to sie kocha.Chyba kazdy ma swoja definicje na milosc.
      A tak naprawde to juz sama nie wiem jak to z ta miloscia jest,moge mowic tylko za siebie,nie raz mam ochote zabic Pieknego i zakopac w ogrodku,zaraz potem mam ochote przytulic i pojsc za nim w ogien(moze to jest milosc,sama juz nie wiem.

      Stinga bardzo lubie,bylam na jego kilku koncertach

      Usuń
    3. I ja już nie wiem jak to z tą miłością jest :) ale cieszę się że mimo różnych doświadczeń wciąż potrafię kochać :)

      Usuń
  6. Do tekstu Stinga też bym się nie odwoływała, kto wie czy tej akurat piosenki nie pisał (parafrazując klasyka) na sraczyku ;)))) a może i w bólach, kto Go tam wie. ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może w samotności i desperacji pisał.
      Tak jakby na to wygląda ;)

      Usuń
  7. Z miłością, Julio, jest jak z saperem wchodzącym na pole minowe. Żadnego kroku nie możesz być pewna, wszystko się może zdarzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na polu minowym to można krowę przodem puścić jak to Pawlak czy Kargul czynił ;)
      A tu co? Samemu trzeba w niepewność iść?

      Usuń
    2. Jakby co to nie ja. To Krzysztof wymyślił pole minowe ;)

      Usuń
    3. Ale to Ty chcesz na nie wpuscic to biedne zwierze:)

      Usuń
    4. Pamietajcie o tym ze saper moze pomylic sie tylko raz:)
      Milosc jest mniej inwazyjna;))

      Usuń
    5. I całe szczęście :)
      Nawet jak się pomylisz, zostaje nadzieja, że następny raz będzie prawdziwy :)

      Usuń
  8. słowa 'układ' i 'miłość' nie są na tych samych falach tak czuję ...
    wszystko jest możliwe .. ale nie jestem pewien czy można 'zapracować' na miłość ...

    jest też to ciekawe zdanie w tej piosence :^)

    'With one roof above our heads
    A warm house to return to
    You wouldn't have to cook for me
    You wouldn't have to learn to
    '
    no i dlaczego to on niby nie może coś dla niej ugotować ;^)))

    bardzo lubię Stinga choć wolę innego jego piosenki dużo bardziej :^)

    http://www.youtube.com/watch?v=b8fBQNguB9c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten układ miałby być zaczynem miłości. No tego wlaśnie nie pojmuję.

      A Ty Piotrze....ugotowałbyś....coś? :):)

      Usuń
    2. troszkę mógłbym :^)).. na przykład to to tutaj choć przepis, którego się nauczyłem od przyjaciółki jest troszkę odmnienny ..

      http://www.yummly.com/recipe/Goa-Jingha-Curry-Aka-Goan-Prawn-Curry-Food_com-185944?columns=3&position=4%2F5

      Usuń
    3. Krewetki uwielbiam :)) tylko tych papryczek jalapeno bym się bała :))
      Można zmodyfikować? :)
      albo coś innego?
      Wiesz....fajnie jak facet umie coś dobrego ugotować....podoba mi się to :)

      Usuń
  9. Wszystko jest możliwe. Nawet niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe możliwym nie jest :)
      Chyba że niemożliwym tylko wydaje się być.
      Pozdrawiam Dark-u :)

      Usuń