niedziela, 22 września 2013

jesień o zapachu cytryn

Wczoraj wieczorem, jak zawsze w sobotę, spotkałam się z przyjaciółmi. 

Towarzystwo wyraźnie podzielone: 
na kaszlących - to ci co chorują już od ponad tygodnia
tych ze szklistymi oczami - to ci których właśnie rozkłada
i tych z przerażeniem w oczach - no bo, jak nic, zaraz oni się rozchorują.

Zwyczajowe buziaczki na powitanie, zamienione na "misiaczki", bo kto spamięta które z nich w jakiej fazie choroby i czy przypadkiem nie zaraża. Na stoliku w kawiarni herbatka z cytryną, ewentualnie grzane piwo. Główny temat to przepisy na cudownie uzdrawiające mikstury (nie muszę chyba dodawać, że głównie na alkoholu ;) Około 22 grzecznie wszyscy wstali i poszli do domów. Tak, to jeszcze nigdy nie było !!!

Kochani przyszła jesień.....jestem już tego pewna. Ja wiem że pierwszy dzień jesieni dopiero jutro. Ale widać u nas na wschodzie zaczyna się ciut wcześniej ;)
Tak więc dziś wyprawy do lasu nie będzie i nie będzie też relacji z grzybobrania. 
To będzie domowa niedziela.

Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę dobrego dnia i wspaniałych jesiennych spacerów. Ja też pójdę.......wyciskać sok z cytryn....na cudowną miksturę :)


Ps. Dodam jeszcze dwie piosenki przesłane przez Dark-a
Ależ nastrojowo się zrobiło.....






31 komentarzy:

  1. dzien dobry;) u mnie tez leniwie dzisiaj bedzie, z lozka jeszcze nie wstalam i zastanawiam sie czy warto..:) tak tu cieplo i fajnie...
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry :)
      Jak fajnie to nie wstawaj :))
      Ja też nie mam na razie zamiaru wychodzić z mego puszystego i mięciutkiego szlafroka :)
      Buziak :*

      Usuń
    2. ano nie wstaje:) uwielbiam takie dni kiedy nic nie musze... buzia

      Usuń
    3. I ja lubię :)
      Mimo mego "nakręconego" charakteru, lubię czasem zatrzymać się.
      Tylko coś to ze mną słońce pogrywa. Bezczelnie zagląda w okno i próbuje skusić ;)

      Usuń
  2. zazdroszczę "kusiciela"...u mnie ponuro, a przez to smętnie

    a do cytrynki proponuję dodać szczyptę imbiru oraz łyżeczkę miodu, no i zdrowia życzę :)

    pozdrowionka od zasmarkanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusiciel przewrotny!
      To się chowa za chmury to znów wyłazi....a to pierwszy dzień kiedy nie pada!!!

      Mówisz imbiru? Spróbuję :)
      Zasmarkana? Przydzielam do grupy kaszlących :)))

      Usuń
  3. Jako komentarz pasuje mi tu tylko jedna, zresztą moja najulubieńsza piosenka jesienna Dzień w kolorze śliwkowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna piosenka....dziękuję :)
      Kiedyś byłam na koncercie Radka, ale tej piosenki nie kojarzę.
      Bardzo lubię jego "Dziękuję za miłość" piękne słowa

      http://www.youtube.com/watch?v=8e_gz-q15as

      Usuń
    2. Ooooo też pięknie :)
      dziękuję :))
      dorzucę do wpisu

      Usuń
  4. A cytrynówka?

    Nie zaszkodzi Ci ciepłe wyrko na przeziębienie, pal licho ze słońcem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród wczoraj zasłyszanych przepisów był taki
      50 ml wódki
      sok z połowy cytryny
      łyżka miodu
      ale to chyba bardziej na wieczór się nada, bo jak zacznę pić od rana to się może źle skończyć :)

      Usuń
    2. Ooooooooo właśnie się zachmurzyło :) I już nic nie kusi :)

      Usuń
  5. ja jestem w grupie tych, którzy kichają już od tygodnia ;-p
    zakupiłam nawet jakiś medykament na odporność, bo jak można już kichać :P

    serdeczności, Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Emmo :)))
      Mam problem z przydzieleniem Cię do grupy....
      No bo kichający przynależą raczej do tych ze szklistymi oczami, których rozkłada. No ale skoro od tygodnia....to bardziej do tych kaszlących :))

      A tak w ogóle to witaj :)) fajnie że wpadłaś.
      Jaką kawę pijesz? Obstawiam cappuccino, zgadłam?

      Usuń
    2. wreszcie udało mi się - a to z powodu kichania, bo inaczej zostałabym zawieziona na basen ;-))
      nie, z kawą nie zgadłaś, ale to mnie wcale nie dziwi.
      zwykła parzona z mlekiem :) często z cynamonem, wanilią lub inną przyprawą korzenną. no i koniecznie słodka, ale bez przesady :))

      Usuń
    3. Cynamon miałam zaproponować na mleczną piankę :)
      jakoś mi pasowało
      ale mówisz zwykła parzona....włączam czajnik :)

      Usuń
  6. Moja sobota była inna. Siedem godzin sprzątania, głównie na kolanach. Szorowanie szczoteczką do zębów fug. Wróciłam ok 18 tak strasznie zmęczona, że nie chciało mi się nic. Zrobiłam sobie kąpiel i w łóżku oglądnęłam film. W niedzielny poranek, mimo bolącego barku, schwyciłam aparat i pojechałam do Gdańska, a później na swoją działeczkę. Pozbierałam maliny, bo syn jest w stanie Twoich znajomych :-) . Kicha i prycha :-) Idzie jesień i nie ma na to rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczką do zębów? Brzmi jak kara z opowieści tych którzy w wojsku byli.

      Dużo zdrowia dla syna. Mój tata parzył maliny, całe gałęzie z owocami. Mówił że to działa bardziej.

      Pozdrawiam Ciepło :)

      Usuń
  7. Jestem chyba nie z tego swiata...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie kichasz? nie kaszlesz? i nie masz szklistych oczu?

      Usuń
  8. lece przygotować sobie miksturkę na wszelki wypadek, choć u nas w tym tygodniu ma być 25 st :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też 25 stopni....jak usiądę blisko kominka :)
      I jak miksturka? Smakuje?

      Usuń
  9. Zdrówia zatem :) u mnie temeperatura fiksuje, aż nie mogę się nadziwić, i piję napoje z imbiru i cytryn z miodem, żeby się jakość przygotować wewnętrznie :* nie daj się tam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że chyba udaje mi się wyjść obronną ręką :)
      (żebym tylko w złą godzinę nie powiedziała)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  10. Czas zarazkom sprzyja, a cytryna to genialny wynalazek...
    Swoją drogą, to we wszystkich herbaciarniach winny stać donice z krzewem cytrusowym,aby każdy żółty owoc mógł trochę przytulić i ścisnąć, może i chorób tyle by się nie lęgło - pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy w mieście cudną herbaciarnię, taką z klimatem. Odpoczywałam w niej doskonale. Subtelna, ciepła muzyka, dobra herbata, kawałek ciasta....
      I co? Lokal padł, bo świecił pustkami.
      Piwiarnie za to mają się dobrze.
      a szkoda

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Musze Ci podeslac przepis na krupnik litewski(postawi na nogi),no i nie ma nic wspolnego z zupa;)))
    http://zycie-zagadka.blogspot.com/search/label/krupnik%20litewski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że nie zupa!!!! Bo krupniku (zupy) nie cierpię :P
      Dzięki Maga za przepis :*

      Usuń
  12. Julia probowalam Ci wyslac klucz, ale ja mam bloga na bloxie i tam trzeba miec konto ,zeby mnie czytac..niestety:(

    OdpowiedzUsuń