poniedziałek, 23 września 2013

dar to czy przekleństwo?

Ludzie lubią ze mną rozmawiać. Być może dlatego, że lubię ich słuchać. Tylko czasami.....czasami to wszystko jest już ponad moje siły. 

Rano koleżanka z pokoju opowiada swoje smutki i kłopoty. Czasem, kiedy nie znajduje zmartwień w dniu wczorajszym czy dzisiejszym, sięga i 20 lat wstecz, żeby znaleźć powód do narzekania. 
Ale rano....rano jeszcze mam siły. Jeszcze mnie nie rusza.

Potem telefon od kolegi z innego piętra. Nie układa mu się z dziewczyną. Słucham....bo wiem, że o to chodzi, o to żeby ktoś zwyczajnie wysłuchał. Moje dobre rady i tak na nic, więc po co ;)

Koło południa dzwoni dobry znajomy, nie może się pozbierać po tragicznej śmierci żony. Nie chce mu się żyć. Tu już działam...tłumaczę, prostuję, ustawiam do pionu.....pomaga.....na jakiś czas. Czuję jak ze mnie uchodzi powietrze. Tego ustawienia starcza mu na dzień, dwa. Potem kolejny telefon, znów łzy, mocne słowa, znów ustawianie. Mówię - idź do psychologa, ja nie dam rady nie udźwignę tego. Ale tylko rozmowa z Tobą mi pomaga...proszę znajdź dla mnie chwilę....znajduję...

I to nie jest tak, że chodzi tylko o czas, o znalezienie chwili. Choć z tym też nie najlepiej, bo się z życiem nie wyrabiam. Chodzi o to, że te wszystkie kłopoty, smutki, zmartwienia zostają we mnie. Jestem osobą, która w obliczu problemów nie rozkłada bezradnie rąk, tylko zaczyna działać. Kiedy słyszę o cudzych problemach, uruchamia się ten sam mechanizm.....czuję, że powinnam coś zrobić. Szukam rozwiązań, myślę jak pomóc. I czasem zwyczajnie czuję się wykończona.....
Nie to że się skarżę, tak tylko mówię....żeby mi było lżej :)

Za oknem piękne słońce.....po pracy będę sadzić tulipany, szafirki, krokusy. Na wiosnę będą cieszyć moje oczy. Tam w ogrodzie może odpocznę...trochę....naładuję baterie :)

A winogrona już dojrzałe :) 


48 komentarzy:

  1. Ja tez slucham. Choc moze juz troszeczke mniej. Na stare lata robie sie niecierpliwa. Jestem optymistka i nie miewam dolow. a jak miewam to takie plyciutkie, z ktorych mozna jednym susem wyskoczyc. bez pomocy innych. i to nie jest tak, ze zycie mnie oszczedza i nie mam powodow do depresji. tak jestem skonstruowana, ze nie umiem. nie i juz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w sobie widać dużo pozytywnej energii :)
      To dobrze :)

      Usuń
    2. jest roznica miedzy "narzekactwem" a depresja...

      Usuń
    3. Rożnica jest ogromna.....

      Usuń
  2. i jak zwykle dubel!! no ja sie chyba zastrzele:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko dubel :D
      Nawet w trzech egzemplarzach leci :)))

      Usuń
  3. zapomniałaś wspomnieć, że jeszcze ja dzwoniłam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarbie, Ty zawsze wywołujesz uśmiech na mojej twarzy :))))

      Usuń
  4. ja sie boje cokolwiek pisac...ciekawe ile teraz wyprodukuje :O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się boisz nie robisz dubli :))))
      ale nie chcę żebyś się bała.
      Nie bierz do głowy pisz, a ja posprzątam :D

      Usuń
  5. Ja posadzilam wrzosy. Dziwna odmiana, trojkolorowa. Mam stare wiklinowe kosze “po przodkach” i wykorzystuje je jako doniczki na wrzosy. A w domu w wazonach mam chryzantemy. W Holandii te kwiaty nie kojarza sie z cmentarzem. Wrecz przeciwnie. Dla mnie chryzantemy to powrot do dziecinstwa i mojego Taty, ktory je hodowal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chryzantemy są przepiękne i długo stoją (to też zaleta)
      Wrzosy...mam prawie wszędzie :) I w domu i na balkonie, ale trójkolorowych nie widziałam nigdy.

      Usuń
  6. też tak mam Julka :) potrafię słuchać i chętnie rozwiązałabym cudze problemy. tylko faktycznie jest to za duże obciążenie psychiczne. ten ktoś wyleje swoje smutki, a we mnie siedzi jego zła energia i bardzo ciąży. często okazuje się, że ja zaczynam bardziej przeżywać cudze problemy, bo widzę je jako niezałatwione. ten ktoś natomiast czuje się o wiele lepiej, bo wygadał smutek i to mu czasami wystarcza. z ogrodem to świetny pomysł, dobry na każdy humor :) kiedy robię coś z kwiatami albo zwyczajnie grzebię się w ziemi zapominam o całym świecie. niedawno przeczytałam, że to świetny sposób na tzw. "uziemienie energii", bo ziemia wyciąga z nas negatywne emocje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z tymi problemami jest jak z przerzucaniem gorącego kartofla z rąk do rąk.
      Jemu już nie parzy w dłonie, teraz ja nie wiem co z nim zrobić.

      Dobra nazwa :) uziemię dziś energię. Chyba że pogoda uziemi mnie, bo wieje jak nie wiem co!

      Usuń
  7. Nie kazdy umie sluchac...
    Jestem pewna, ze masz kogos, kto slucha jak Ty mowisz...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że nie każdy umie
      I tak Judytko :))) mam kogoś kto potrafi słuchać mnie bardzo uważnie :)
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Czasem trzeba sie mentalnie odciac od nie swoich problemow.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!
      A Ty to potrafisz? ;)

      Usuń
    2. sama nie wiem.. narzekactwa nie lubie i unikam takich toksycznych osob, natomiast zawsze chetnie wyslucham osobe ktora rzeczywiscie ma problem, jakis namacalny albo sama ze soba

      Usuń
    3. A jak uniknąć takiej osoby, która siedzi z Tobą biurko w biurko?
      Próbowałam różnie
      współczucie......podkręca i wywołuje słowotok
      próba zagłuszenia moimi problemami....brak zrozumienia i złość
      milczenie, kończy się fochem ;)

      Usuń
    4. oj to wspolczuje..:((( to moze niech ma focha, przynajmniej bedziesz miala spokoj

      Usuń
    5. Na razie jest na urlopie :))))
      Ona odpoczywa i ja odpoczywam :)))
      I trzymam kciuki, żeby nie miała się tam do czego przyczepić :D

      Usuń
    6. albo moze jej po prostu powiedz ze ci to przeszkadza, wiem ze to trudne ale moze rozwiazac problem
      kiedys mialam bardzo podobna sytuacje, i pomoglo:)

      Usuń
    7. Ojjjjjjjj nie ta osoba. Tu nie da rady.
      Wytrzymam :)
      Czasem nawet udaje mi się wyłączyć i powtarzać mhm mhm mhm

      Usuń
  9. Tez mam szczescie byc konfesjonalem,ale nie chlone cudzych problemow,jakos potrafie z boku na to patrzec bez szkody dla wlasnego organizmu,poprostu jesli jestem w stanie pomoc to pomagam jesli nie ,coz,przeciez swiata nie zbawie na sile,choc bardzo chcialabym te moc posiadac.
    Ale jesli chodzi o przemoc,wszystko jedno czy w stosunku do ludzi czy do zwierzat,uruchamia sie we mnie nie tylko chec niesienia pomocy ale i agresja .Nie mam litosci dla ludzi ,ktorzy krzywdza innych,najczesciej slabszych, bo to z reguly tchorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Maga że potrafisz słuchać i wspierać :)))
      Trochę Ci się pospowiadałam jakiś czas temu :)

      Usuń
    2. Ciebie kochana to sie bardzo milo slucha i czyta i wogole,Ty takim promykiem jestes:)

      Usuń
    3. No i jeszcze nie odpowiedzialam na tytul,to jest dar,jak najbardziej,bo sluchac trzeba umiec.Ludzie ktorzy potrafia sluchac nie tylko gadac nie sa egoistami.

      Usuń
    4. Maguś dziękuję :))))
      Kochana jesteś :****
      Wiesz, że bez Ciebie to bym leżała i kwiczała. Też masz dar słuchania i prostowania myśli.
      Buziaki :***

      Usuń
  10. Twoja empatia Julio jest bardzo szlachetna .. lecz każda z tych osób jest na swojej Drodze i musi zmierzyć sie ze smutkami i cieszyć radościami .. dobrze, że jesteś by wskazać Drogę ale tylko oni mogą ją przejść ... może utrzymaj dystans jeśli poczujesz, że to wpływa na Ciebie negatywnie ...

    a winogrona przepiękne :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak u mnie jest z "trzymaniem dystansu" cieniutko :)
      Sadzenie tulipanów odkładam na później.
      Niebo dziś takie piękne, jadę robić zdjęcia :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  11. Gadający pragnie się wygadać i pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy, że może Ciebie, aż do tego stopnia obciążać...
    To nie zdrowe dla Twojego zdrowia psychicznego...
    A zdrowie jest tylko jedno
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że wszyscy Ci ludzie nie zastanawiają się nad tym, czy kogokolwiek obciążają. Po prostu mówią, mówią, mówią....aż im ulży.
      Pozdrawiam Sia :)

      Usuń
  12. Od kilku lat pracuję społecznie w zespole do spraw przeciwdziałania przemocy w rodzinie...do tej pory nie umiem obojętnie przejść koło problemu czy się zdystansować...problemy są nieco inne niż te o których piszesz Julio, ale bardzo Cię rozumiem....czasami chciałabym do mysiej dziury...na dłużej :)))

    Myślę Julio,że masz misję do spełnienia na tym Ziemskim Padole, tylko jeszcze o tym nie wiesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj to też dużo w Tobie zostaje po takim dniu pracy....nielekki temat.

      Mówisz że misję? A ja chociaż dam radę???

      Usuń
    2. Wybrańcy zawsze dają radę...

      Usuń
    3. Wybraniec....to tak poważnie brzmi i zobowiązuje.
      Na razie daję radę :) Czasem tylko jadę gdzieś naładować baterie :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  13. ...świat się dzieli na Gadaczy i Słuchaczy.... :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne winogrona... :). A ja posłuchałam, co mówiłaś, a ponieważ się "nie skarżysz" to i ja nie będę niczego dopowiadać ;)... Posyłam uśmiechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się nie skarżę :)
      Dziękuję za uśmiechy :*

      Usuń
  15. wlasnie winogrona, zapomnialabym
    przepiekne!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Umiejętność słuchania to wielki dar, tyleż potrzebny co czasem trudny do udźwignięcia :) Ale wydaje mi się, że świat słuchaczy jest ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :)
      W końcu nie wszyscy narzekają, czasem można dowiedzieć się naprawdę ciekawych rzeczy :)

      Usuń
  17. Kurcze, no jakby to znała. Szkoda, że sama mam problem z wygadaniem się.

    Dziś wysłuchałam, że sąsiadka Irenki Jadzia, ta od zrobaczywiałych muchomorków na podomce, zgubiła zęby. Będzie wyrabiać nowe. Tamte się nie znalazły ;), a druga chyba też jej Jadwiga, przez godzinę szukała siatki z zakupami po sąsiadkach w bloku. Znalazła. W domu. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz ochotę się wygadać dzwoń i gadaj :))) posłucham :)
      Masz ty serce i cierpliwość dla tych sąsiadek :)))

      Usuń