poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wróciłam z krainy trolli i wikingów

Norwegia zaczęła czarować mnie już od pierwszego jej ujrzenia. Samo wpłynięcie do portu dawało delikatny przedsmak tego, co mnie czeka. Zachmurzone niebo, skaliste, porośnięte świerkami wybrzeże po i małe czerwone domki. 


No właśnie.......dlaczego czerwone? Zaczęło mnie to pytanie dręczyć, więc jak tylko dorwałam net próbowałam to ustalić. Teorie są różne. Jedna z nich mówi, że ta farba była najbardziej dostępna. Ochra i czerwień, to były najtańsze barwniki, możliwe do wyprodukowania na miejscu (z miejscowych składników). Białą farbę produkowana na bazie bieli ołowiowej, która była drogim barwnikiem. Dlatego też białe lub jasne farby z dużą domieszka bieli używano do malowania małych detali, jak okna lub drzwi. Inna teoria mówi o konserwującym działaniu żelaza, które było głównym składnikiem farb tego koloru. Fajnie, że ten zwyczaj, który powstał XVIII wieku nadal się utrzymuje. 

Innym zwyczajem, który przetrwał, są dachy pokryte murawą. Gresstak, część typowo norweskiej estetyki i tradycji. Zalety praktyczne takiego dachu to doskonała izolacja cieplna (energooszczędność) i dźwiękowa.  W niektórych okolicach istnieje wymóg krycia nowo wybudowanych domów takimi dachami, ze względów ekologicznych. Chodzi o współgranie z otaczającą przyroda.
Takim dachem były też pokryte zabudowania wokół mego domu. Tu rosły nawet maliny :)




Na tych ostatnich domkach poszycie dachu było tak podobne do podłoża, że podejrzewam, iż z lotu ptaka domy były zupełnie niewidoczne.

W krajobraz Norwegii należałoby też chyba wpisać wszechobecne owce. Drepczące po krętych i wąskich drogach, wyłaniające się nagle zza zakrętu. Albo po prostu wyłożone na środku asfaltu i spokojnie przeżuwające trawę, co zdarzyło mi się kiedyś widzieć nocą. 




Maszerujące szosą krowy, to też zupełnie normalny widok. A na dodatek zwierzęta niczego się nie bały. Wręcz podbiegały kiedy się wysiadało z samochodu :)

Dziś chciałam Wam tylko taką "zajawkę" o Norwegii wrzucić. Wprowadzić w klimat,  a potem dopiero pokazać wszystko to, co zobaczyłam. Jeszcze tylko może parę słów o podróży i wyborze miejsca do zamieszkania. Na pewno stanowczo warto mieć tam auto. Nie wyobrażam sobie jak inaczej mogłabym się przemieszczać. Dziennie robiłam ok 500 km. Żeby cokolwiek zobaczyć, trzeba tyle pokonać. Kręte drogi zwielokrotniają dystans. Tu 100 km nie jedzie się godzinę, tylko dwie. Plusem posiadania auta jest tez możliwość przywiezienia własnego jedzenia. Ceny w sklepach i restauracjach (zwłaszcza) zabójcze. Obiad to ok 170 koron (85 zł) więc lepiej mieć coś swojego. Na pewno warto popłynąć promem, bo to też jest fajne. Można wyłożyć się z książką na pokładzie i poopalać, pójść do kawiarni, posłuchać dźwięków fortepianu i zapatrzeć w dal. To fajna przerwa w podróży i moment na odetchnięcie. Mój czterogodzinny rejs był akurat w sam raz :)
Tam na miejscu, koniecznie zamieszkać w takiej właśnie chacie, w jakiej ja mieszkałam. Czy nad jeziorem, czy w górach, to nie istotne, co kto woli. Hotele po pierwsze są drogie, a po drugie często położone w mało ciekawych miejscach. A poza tym.....nic nie zastąpi takiego widoku o wschodzie, kiedy w oddali słychać tylko dzwonki pasących się owiec i szum pobliskiego strumienia.... 






36 komentarzy:

  1. powtórzę po raz sto pięćdziesiąty

    jak pięęęęęknie ..:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mój kuzyn mówi "do powtórzenia" :))))
      Dziś rano właśnie wyszłam na balkon, jeszcze w koszulce, popatrzeć jak świat wokół wygląda i czy mocno się zmienił, kiedy napatoczył się tenże kuzyn i zapytał.....jak Norwegia? do powtórzenia? :))))
      a jakże :) tylko bardziej na północ bym jeszcze pojechała

      Usuń
  2. Cudna zajawka, a domy porośnięte trawą mnie zachwyciły... chcę więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie zachwycały :)
      na domach potrafiły rosnąć nawet świerki :)

      Usuń
    2. Ciekawe... U nas pewnie wymyśliliby 1000 powodów, dlaczego to nie jest wskazane ;P... Na przykład wilgoć?

      Usuń
    3. Pewnie tak :)
      Poza tym ludzie lgną do nowoczesności a nie tradycji.
      U nas to byłby "obciach" taki dach :P

      Usuń
  3. Norweskie owce zdecydowanie piękniejsze od irlandzkich :) dziękuję za wyciecię po tym niezwykłym kraju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie owieczki to prawda :)
      A oprowadzanie po Norwegii dopiero zaczynam :) mam nadzieję że nie zanudzę

      Usuń
  4. Powinnas wydawac poradniki turystyczne bo Twoje opisy zachecaja jak nic do tego zeby te wszystkie miejsca odwiedzic:)
    Pieknie tam jest,lubie takie miejsca i moglabym w takich mieszkac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maguś :*
      Próbuję w tych opisach przekazać cały mój zachwyt :)
      Mieszkać tak....ale miesiąc, dwa. Potem wyjechać gdzieś na południe i znów wrócić z początkiem lata.

      Usuń
  5. Norwegie znam glownie od morza i to na polnocy. PAmietam Spitzbergen, Cap Nord i Lofoteny. To momenty, ktore na zawsze pozostana w pamieci. Nie mialam wtedy porzadnego aparatu, wiec zdjec tak pieknych jak ty nie posiadam. No ale, jak mowisz, Norwegia jest przeciez "do powtorzenia" :)))

    Czy w Bergen padal jak zwykle gdy tam bylas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja północy jeszcze nie poznałam. A zdjęcia....najważniejsze te pod powiekami. I tak żadne fotografie nie oddadzą piękna tych miejsc.
      Miałam farta....w Bergen nie padało :)
      Opowiem później o tym mieście

      Usuń
  6. Faktycznie cudnie.
    A mnie zastanawia jeszcze, czy ktoś odważył się kosić te dachy?
    Już widzę siebie jak biegam tam z kosiarką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Mirabelko na dachach jest dzika łąka, krzewy malin, kwiaty a nawet drzewa :)

      Usuń
    2. I nikt tam nie włazi wyjadać te maliny?
      Dziwny kraj ;)

      Usuń
    3. No dziwny :)
      Bo maliny rosły niemalże wszędzie. I nikt tych malin nie wyjadał. A jeśli nie wyjadał z parteru, no to tym bardziej z dachu :)

      Usuń
  7. Norwegia... Coś cudownego :) Marzy mi się od dawien dawna, chyba od tego czasu, kiedy zobaczyłam na zdjęciach te surowe góry i właśnie czerwone domki z trawką na dachu - fajnie było przeczytać, skąd się one wzięły. Czekam na kolejne zdjęcia z krainy trolli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne zdjęcia już wkrótce.
      Tyle tego że trudno ogarnąć, wybrać to co najpiękniejsze....bo wszystko jest tam niesamowite

      Usuń
  8. Śliczne zdjęcia... jaka piękna ta Norwegia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna i magiczna. Czasem żałowałam że nie idę pieszo tymi drogami. Nie w każdym miejscu da się zatrzymać auto i zrobić zdjęcie.

      Usuń
  9. a krowa, jak widać, idzie zgodnie z przepisami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta krowa tak....może była uczoną krową :)
      inne łaziły jak chciały :)))

      Usuń
  10. Norwegia to piekny kraj, jak dla mnie, szczegolnie zima!
    Serecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Po prostu tak :)
      Dla kogoś kto lubi ciszę, przyrodę, piękne widoki....idealne miejsce. Tu można odpocząć i nabrać dystansu do wszystkiego. Tu nawet można było siąść na tarasie i się nie ruszać z miejsca. To by wystarczyło :)

      Usuń
  12. Nie cierpię tego stwierdzenia, ale tu pasuje jak ulał: "A nie mówiłam???"
    Chyba nie ma takich ludzi, którym by się Norwegia nie podobała. Przywiozłam około tysiąca zdjęć i 6 godz. filmów... Ja dojechałam do Trondheim i też marzy mi się wyprawa dalej na północ.
    Jeszcze tylko nurtuje mnie pytanie: co wolisz? - Norwegia czy Hiszpania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha chciałabym żyć w Hiszpanii i odwiedzać Norwegię :)

      Miałam szczęście do pogody, ale znajomi byli tu tydzień, kiedy przez całą dobę lało. Wynajęli mały domek na kilka rodzin z myślą, że w zasadzie będą tu tylko sypiać. Spędzali tam całe dnie....na koniec prawie się pożarli :)

      Usuń
  13. świetba notka i przepiękny świt Julio .. Norwegia jest niesamowita chyba we wszystkich jej obliczach .. poznałem ją stopem i przez to poznałem też i ludzi .. ja to raczej plecakowy wagabunda jestem per pedes stop autobus to moje klimaty
    tam gdzie pracowałem na farmie łososi bardziej na północy domy były malowane na biało a zabudowania gospodarskie obory na czerwono .. biały to jak napisałaś mówił o bardziej zamożnym domostwie :^)

    http://easynorway.wordpress.com/norwegian-culture/why-are-norwegian-houses-painted-red/

    ciekawostką jest, że emigranci do Stanów ( a było ich bardzo wiele ze Skandynawii bo kiedyś tam był głód i bieda) przywieźli te kolory ze sobę i kiedys się jedzie przez Stany północne to w wielu miejscach jest podobna kolorystyka

    pod warstwą zieloną na tych dachach jest kora .. inaczej taki dach by po prostu przeciekał

    http://en.wikipedia.org/wiki/Sod_roof

    a niesamowite dzieła Hundertwasser myślę, że czerpały inspirację z Norwegii

    http://www.inspirationgreen.com/hundertwasser-architecture.html

    widziałem niektóre z jego niesamowitych budynków

    słoneczne pozdrowienia :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś skarbnicą wiedzy na tematy wszelakie :)
      Ludzi też poznałam, ale tylko dwoje :) kiedy pytałam o drogę. Zatrzymałam się, gdy zauważyłam na poboczu pana o wyglądzie odmrożonego marynarza z rybackiego kutra. Miał ogorzałą twarz i siwą brodę specyficznie przystrzyżoną :) Niewiele mówił po angielsku :) niestety
      Dzieła Hundertwasser.....niesamowite :)

      Usuń
    2. to spłonąłem rumieńcem :^) .. nie skarbnicą to nie ..zainteresowały mnie te dachy z darni bo pierwsza myśl, że chyba by przeciekały .. a dom takowy malowałem na biało dla właściciela farmy łososi .. oni malują co rok ..
      ciekawostką jest, że budowanie domu to jest samodzielne z pomocą sąsiadów :^))

      Usuń
    3. Mój dom też miał dach uszczelniany korą :) ale pomalowany był na żółto. Zauważyłam, że w tym regionie wszystkie domy miały podobny kolor. Może taka farba trafiła akurat do okolicznych sklepów.
      A z tym przeciekaniem też się zastanawiałam. Tak jak i zastanawiałam się czy na takich dachach nie zalega śnieg.
      A skarbnicą jesteś :) i do twarzy Ci z rumieńcem :)
      pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  14. to coś dla mnie!
    krowy spacerujące po drogach, owce jedzące z ręki i domek wśród zieleni. bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I już wiesz dokąd pojedziesz w następne wakacje :)))
      Podobałoby Ci się tam....jestem tego pewna :)

      Usuń
  15. ale tam ślicznie. tak prawdziwie, naturalnie. fajne te domki, ciekawe co można hodować na takim dachu? może mały warzywniak :))) kraje skandynawskie sa faktycznie drogie, ale bardzo urokliwe i warte grzechu :)) czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakbyś tam na dach po tę marchewkę wchodziła :))))
      Tak kraje skandynawskie bardzo drogie, ale jak się przemyśli i dobrze zorganizuje....to w zasięgu portfela :)

      Usuń