niedziela, 25 sierpnia 2013

wieczory w mieście

Mam tak intensywny weekend że nie mam kiedy usiąść do bloga. A jak już mam kiedy, nie mam siły na poważniejszy wpis :)))
Staramy się z przyjaciółmi łapać ostatnie letnie wieczory, w kawiarnianych ogródkach na rynku. Może już za tydzień, dwa, będzie tak zimno, że nie da się tam wysiedzieć.....wiec dlaczego nie :) Staramy się spotykać jeszcze przed zachodem, łapiąc ostatnie promienie słońca, które cudownie ciepłym światłem oświetla i katedrę i ratusz. 


Byliśmy tu przedwczoraj i wczoraj, dziś już chyba nie będziemy, bo ile można.
Wczoraj grała tu fajna kapela. Kilku młodych chłopaków. Grali fajne jazzowe kawałki, naprawdę na poziomie. Było wielu patrzących i bijących brawo, niewielu za to wrzucało pieniądze do rozłożonego futerału. A przecież to też forma docenienia chłopaków. 
Jeden z moich znajomych podszedł do nich, zagadał. Za chwilę cały zespół podszedł do naszych stolików, grając happy bitrthday dla naszego kumpla, który właśnie wczoraj miał urodziny :)))) Pewnie nigdy nie miał takich urodzin, żeby mu pół miasta śpiewało i biło brawa. Fajnie było zobaczyć radość i zmieszanie na jego twarzy :)

Wieczór trwał jeszcze bardzo długo....właśnie próbuję się obudzić......dlatego może piszę nieskładnie. W głowie dźwięczy mi piosenka z wczorajszej nocy. Maleńczuk potrafi wgryźć się w pamięć...trzyma i nie puszcza. Może i was tym kawałkiem zarażę :))))
Ach....i właśnie przypomniało mi się coś jeszcze z wczorajszego wieczoru......znajomy masażysta obiecał mi masaż twarzy po którym odlecę :)))  To tak można???? Ciekawe dokąd i na jak długo :)))



12 komentarzy:

  1. Ponoć masaż twarzy właśnie taki idealny do latania i odlotów jest :), aż Ci zazdroszczę. Maleńczuk i na mnie tak działa. Piękne zdjęcia i niesamowity prezent dla kolegi :)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na takie wieczory jestem za... stara!!!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam :)
      Po prostu dłużej byś musiała dochodzić do siebie :))))
      Ja też już nie mam tego poweru, co w studenckich czasach :)
      Pozdrawiam Judytko :*

      Usuń
  3. Pięnie tak u Ciebie

    po masażu twarzy nigdy nie odleciałam, ale niewiem co on miał na myśli :) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Jeśli odlecę......opowiem :)

      Usuń
  4. Masz rację, trzeba korzystać z kończących się dni lata. Bardzo miły sposób spędzenia czasu z przyjaciółmi, a pomysł z życzeniami dla kolegi super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega zaniemówił
      ale widać było to szczęście w oczach :))))

      Usuń
  5. zaraz zaraz.. a ten ryneczek to gdzie? nie w B. przypadkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście i owszem :))
      znasz?

      Usuń
    2. znam to moze za duzo powiedziane, moja siostra mieszka tam od lat i czasem zagladam:)

      Usuń
    3. To chyba nie muszę mówić, że jak będziesz to obowiązkowo kawa na tymże rynku? :))))

      Usuń