środa, 21 sierpnia 2013

skrzydła


Miałam dziś dziwny sen....śniło mi się że miałam skrzydła
Pamiętam jakie były....białe jak u łabędzia....
Pamiętam jak powoli wyrastały.
Najpierw były bardzo małe, przebijały się przez skórę na łopatkach
A kiedy już osiągnęły właściwą wielkość...zmokły i zszarzały
Potem je utraciłam, nie pamiętałam tylko kiedy i dlaczego
We śnie oglądałam odbicie swoich ramion w lustrze,
dotykałam skóry w nadziei, że poczuję jak znów mi odrastają
byłam pewna że odrosną....że znów będę je miała.....
I jeśli tak będzie...jeśli mi odrosną...będę dbała o to, żeby ich nie utracić
już nigdy.......


29 komentarzy:

  1. Wiersz dużo lepszy niż ten Emmy, która już zbyt długo pisze wierszem, by wiedzieć co nim jest, a co nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ale ja nie umiem pisać wierszy, opowiedziałam tylko mój sen.....niesamowity sen.
      Najbardziej pamiętam z niego moment "wykluwania" się skrzydeł. Cieszyłam się nimi bardzo. A potem to sprawdzanie i niecierpliwe wyczekiwanie żeby znów mi urosły....

      Usuń
    2. Opowiadaj dalej swoje sny, a skrzydła na pewno odrosną. Opowiadaj swoje sny tak jakbyś szeptała je komuś kto czeka na Ciebie, by wspólnie wzbić się do lotu :*

      Usuń
    3. Nie zawsze miewam sny i nie zawsze są tak niezwykłe. Przez dłuższy czas nie miałam ich wcale. Widzę że wracają....to dobry znak. Pewnie zbawienny wpływ oderwania się od codzienności i oczyszczenia umysłu.
      Ale nie wiem, czy tu na blogu, mogę je szeptać w taki właśnie sposób. Bo co będzie, jeśli usłyszy je ktoś, z kim nie powinnam wzbijać się w górę. Chwyci za rękę a potem puści tam wysoko w górze....

      Usuń
  2. bo siedzi w Tobie Anioł, który się przypomniał :) każdy z nas ma w sobie takie skrzydła, tylko nie każdemu jest dane je rozwinąć, a może Ty jesteś coraz bliżej :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś kiedyś tak mnie nawet nazywał :)
      Ale wiesz....trudny żywot anioła....trzeba mieć nieziemską cierpliwość i ponadludzką siłę :)

      Usuń
    2. Wiem :)) Ale ludziom z dobrym sercem przychodzi to z łatwością :)

      Usuń
    3. A potem dostają po łbie ;) to też wiem
      albo ktoś im wyrywa skrzydła
      Buziak :*

      Usuń
  3. Fajny sen. Mi pewnie urosły by różki albo ogon :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby u mnie różki wyrosły, to nawet by ich nie było widać :)))

      Usuń
    2. Ale na moim łysym łbie na pewno :)

      Usuń
    3. uwazaj bo sny sie sprawdzaja...

      Usuń
    4. Mirabelko odszczekaj te rogi :))) dla swego dobra :P

      Usuń
    5. A odmiauknąć mogie? No dobra szczekam: Hau Hau
      :P

      Usuń
    6. Uffff.....to dobrze :**

      Usuń
  4. ej, czyli podroz na polnoc z tych inspirujacych raczej..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda :)
      Pewnie to ta przestrzeń.....tam by można było polatać

      Usuń
  5. ej, wcale mi się ten sen nie podoba- jak to zmokly i poszarzały ?? :(
    jak to utraciłam ... :(

    wyśnij dziś skrzydła, które uniosą Cię wysoko :)) I nie utrac ich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki mam zamiar!! :)
      Ktoś mnie musiał przewlec po ziemi, pewnie stąd było to ich zszarzenie. Mężczyźni nie umieją latać....nawet z aniołami :)

      Usuń
  6. Oglądałaś film czarny łabędź?... Sen bardzo ciekawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnego łabędzia nie oglądałam. Celowo. Nie lubię zbyt smutnych filmów.
      A sen.....mocno zapadł mi w pamięć....pod prysznicem odruchowo sprawdziłam skórę na ramionach :)

      Usuń
  7. Sennik mowi: "skrzydła mieć – wyraźna potrzeba oderwania się od rzeczywistości, nowych wrażeń, inspiracji."...a w drugim senniku: "Skrzydła we śnie mogą też symbolizować próbę ucieczki od trapiących daną osobę problemów. Dedal z Ikarem zamknięci byli w więzy, dlatego też, pragnąc uciec skonstruowali skrzydła. Sen o skrzydłach może być przejawem poczucia znalezienia się w pułapce problemów, które nie mają dobrego rozwiązania i chęci ucieczki od nich."...no ale Ci odpadly...same, wiec chyba i problemy sie same rozwiaza!!!buzka, moj Ty Rudy Aniolku !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak potrzebuję oderwać się od rzeczywistości. Może jakiś mały urlopik? :)))
      Jeszcze tak naprawdę nie zaaklimatyzowałam się w Polsce i do pracy nie chce mi się chodzić....jakoś tak ;)
      Buziak Misiu :*

      Usuń
  8. Julio,
    Twoje skrzydła musiały być wyjątkowe, skoro śnisz o nich...
    wiesz co myślę?
    po pierwsze miałaś trochę szczęścia i ominęło Cię najgorsze, mianowicie śmierć emocjonalna. jesteś uważna, czujna i ostrożnie stawiasz kroki... i o to chodzi :) żeby latać, najpierw trzeba poczuć grunt pod nogami. znam mądrą kobietę, która mawia: zanim pomalujesz paznokcie na czerwono - kup sobie zmywacz ;-))
    jesteś w fazie rekonwalescencji, zatem powinnaś na siebie uważać i być dla siebie dobra. wyprawa do Norwegii i malinowy sorbet... tego Ci trzeba, żeby skrzydła odrosły :) przytulam :)

    Zenzo,
    nie wiem, czym jest poezja i liczę na to, że mi tego nie powiesz, bo gdybym się dowiedziała, pewnie bym uznała, że pozjadałam wszystkie rozumy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Emmo :***
      Masz rację....miałam trochę szczęścia. Ale dopiero teraz to zauważam, kiedy już nabrałam dystansu. Przedtem myślałam zupełnie inaczej :)
      Niech skrzydła poczekają na swoje narodziny tyle ile trzeba, nigdzie się nie śpieszę. Teraz chcę, żeby były naprawdę i na zawsze :*
      Rozpaczliwe próby podfruwania mnie nie interesują :)
      Buziak :* i dobrego dnia :)

      Usuń
    2. o tak, dystans pozwala lepiej widzieć.
      z tym podfruwaniem też masz rację: to niepotrzebna strata energii.

      dla Ciebie też dobrego i uśmiechniętego :)

      Usuń
    3. Dziękuję :))
      Uśmiecham się od rana pośpiewując z Dżejką "Noł mor...." :)

      Usuń