piątek, 30 sierpnia 2013

pajęczyna

Przy wejściu do mego domu, między balustradą a daszkiem, pająk rozpiął ogromną sieć. Jakiś czas temu pewnie zrobiłabym z tym porządek, bo cholernie boję się pająków. Teraz nie....teraz wierzę, że to na szczęście :))) że to dobra wróżba.

Ja pajęczyny nie niszczę, niszczy ją ktoś inny. Nie wiem, duże owady, ptaki, może wiatr? Czasem wieczorem dostrzegam w niej ogromną dziurę, moim zdaniem nie do naprawienia. Rano ze zdziwieniem stwierdzam, że pajęczyna wygląda jak nowa, jakby zupełnie nic złego się z nią nie działo. Niesamowita, misterna, koronkowa robota. Dziś rano znów powitałam z podziwem i uśmiechem dzielnego pajączka i moją pajęczynę szczęścia :)))
Zapowiada się kolejny piękny dzień. I takiego właśnie dnia życzę Wam wszystkim :))))
Patrzyliście dziś w niebo? Jaki ma cudnie błękitny kolor......

Przy okazji, zupełnie nie wiem dlaczego, a może i wiem,  przypomniał mi się pewien cytat Márqueza
"Nig­dy nie przes­ta­waj się uśmie­chać, na­wet jeśli jes­teś smut­ny, po­nieważ nig­dy nie wiesz, kto może się za­kochać w twoim uśmie­chu" 



35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Rajstopki jak się porwą, to nie znajdujesz ich rano w nienaruszonym stanie :P
      wiem bo sprawdzałam ;)))

      Usuń
    2. no chyba że pajączka zatrudnisz.
      Na umowę o dzieło najlepiej :)
      Za pajączki ZUSu się chyba nie płaci ..:D

      Usuń
    3. Pajączki niech dbają o moje szczęście :))))
      to im najlepiej wychodzi
      a pończoszki zakupię nowe :D

      Usuń
    4. A co do ZUS....wiesz co, nie wiem, może lepiej zadzwonię.....te przepisy tak się zmieniają ;)

      Usuń
  2. U mnie podobna pajęczyna jest niemal stale pomiędzy iglakami na tarasie od strony ulicy. I w iglakach na ogrodzie też lubią sobie pająki urządzać misterne mieszkania :)
    Piękny ten błękit, czekam aż trochę cieplej będzie, żeby pootwierać wszystkie okna i wpuścić jeszcze trochę tego słońca do domu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech....zazdroszczę
      Musze siedzieć w pracy....tęsknie zerkam za okno
      wyjątkowo dziś niebo mocno poprzecinane śladami lecących gdzieś samolotów.....

      Słonecznego dnia Iw :)

      Usuń
  3. Witaj Julio powakacyjne, mam nadzieję,ze wypoczęłaś!!!
    Ja tam sobie siedze na małej kieleckiej wsi gdzie internet jets rzadkością,..teraz sie udało z zasięgiem to troszkę odpisuję
    serdeczności ,slę
    Świeżo upieczona mężatka:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW!!!! Moje gratulacje!!!
      I jak Ci w tym nowym stanie jest? :)))

      Usuń
  4. Bardzo dobrze..choć mam swoje"poważne" lata..to czuje się jak zakochana nastolatka
    Teraz odpoczywamy!!!
    pełne lenistwo..internet prawie nie działa, więc wszystko idealnie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przezywasz najpiękniejsze chwile swego życia :)
      Ciesz się nimi i zapamiętuj :*

      Usuń
    2. tak zamierzam..rejestruję, zapisuję
      do miłego....

      Usuń
  5. podziwiam umiejętność tak pieknego tkania i cerowania w pajakach, ale na tym kończy się moja sympatia do tych włochatych, brzydkich, okropnych, gryzących, a nawet połykających w całości stworów :) brrrrrrr
    ja też staram się ciągle uśmiechać, bo wiem, że nawet kiedy mam kiepski nastrój, to taki przyklejony trochę uśmiech rozjaśnia mi duszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Chyba nikt inny nie umiałby tak pięknie cerować.
      Śladu nie ma po wczorajszych dziurach.
      Z uśmiechem wygląda się piękniej :)

      Usuń
  6. U mnie jest bardzo pająków, pajęczyn, jedna znika, pojawiają się dwie następne. W kuchni z okna nie pozwoliłam ściągnać pajęczyny na zewnątrz, przynajmniej z muszkami mieliśmy spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha dobry pomysł taka naturalna moskitiera :)

      Usuń
  7. Powiem ci że nawet nawet ci to idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubie jak wczesnym rankiem na takich pajeczynach jest rosa,wtedy jest jak w bajce:)
    Tez mam porozciagane pajeczyny na kazdym krzaczku i tak jak Ty nie niszcze ich bo pajaki lapia w nie muchy a ja nie cierpie much.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i bardzo praktyczne podejście :)))
      ale pewnie wszystkich much nie wyłapią.
      A muchy też masz jakieś inne niż polskie?

      Usuń
  9. dla mnie podobnym radosnym znakiem jest koliber, którego często widuję przy kwiatach w ogrodzie .. jest niesamowity z tymi skrzydełkami jak zawisa przy kwiatku by dotknąć go dziobem .. jakby grawitacja go nie tyczyła .. zawsze żałuję, że nie ma lustrzanki w tym momencie przy sobie .. ale to nic mam ten obraz pod powiekami
    słoneczne pozrowienia .. piękne zdjęcia :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne że odnajdujemy radość
      w czymkolwiek :)
      Dziękuję Piotrze i pozdrawiam :)

      Usuń
  10. To spytaj pajączka, czy nie wydzierga mi serwety na stół ;)))
    A nocą pajęczynę cerują krasnoludki. Nie wiedziałaś? ;)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś mi się przypominała z tymi serwetami, co to obiecałam wydziergać? :P
      Przyjdzie starość to wydziergam Mirabelko :)))
      Póki co żyć się chce, a nie dziergać :****

      A krasnoludki to siedzą w Norwegii :))))

      Usuń
  11. mi kilka dni temu pajak wpadl do kapieli .... na szczescie widzialam to i nie wykapalam sie z pajaczkiem wielkosci piesci:((( brrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wzięłaś tak wielkiego pająka??????!!!!!!!

      Usuń
    2. nie, nie przasadzam...:( tez sie zastanawiam skad taki wielki:( normalne pajaki a tym bardziej pajaczki nie robia na mnie wrazenia o ile nie laza pp mnie,
      no ale ten .... przarazilam sie ze cos takiego moze mi nad glowa lazic ... toz to potwor byl!
      zrobilam nawet zdjecie ale wykasowalam zeby o nim szybciej zapomniec...
      od tamtej pory biore prysznic zamiast kapieli bo sie boje ( pod piana nic nie widac..:((
      mowie ci ....:((( kolejna trauma...
      mam pecha do kapiieli .,.. kiedys wykapalam sie z myszka :((((( zauwazylam jak wode sposcilam z wanny... dlugo dochodzilam do siebie

      Usuń
    3. o matko byka walnelam:) to co sie porobilo

      Usuń
    4. nie patrz na byki to nieważne :)
      nie zazdroszczę tych kąpieli....z różnymi dziwnymi stworami

      Usuń
  12. a twoja pajeczyna naprawde robi wrazenied:) tylko moze lepiej sprawdz kto za tym stoi:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę nie sprawdzać :)) strasznie boję się nawet tych najmniejszych pajączków.

      Usuń
    2. to na pewno sliczny maly za to bardzo pracowity pajaczek... tego sie trzymamy, tak?

      bo ten duzy i brzydki nie mogl zniesc zycia w samotnosci ... i sie utopil z zalu

      Usuń
    3. Tak!!!
      Tego się trzymajmy :)))
      Nikt przerażający nie może być autorem mojej szczęśliwej pajęczyny :)))

      Usuń
    4. tez nie niszcze pajeczyn, ani nie zabijam pajaczkow, wynosze je jedynie z domu i mowie: iddzie do siebie, to jest moje krolestwo, a wasze jest w ogrodzie. I wydaje mi sie, ze mnie rozumieja:) uwielbiam tez fotografowac pajeczyny, a juz zwlaszcza z kropelkami rosy, maja w sobie jakas magie! na poczatku mego blogowania, gdzis ok 2 lat temu, tez poswiecilam pajakom posta :) widac, nie tylko ja jedtem jakas dziwna :) buziaki!

      Usuń
    5. Oby tylko na tym polegała "dziwność" ludzi :)))
      Świat wtedy byłby pełen wrażliwych na piękno istnień ludzkich :)
      Pozdrawiam Agnieszko :)

      Usuń