wtorek, 13 sierpnia 2013

pada

Pada...jak to w Norwegii...wyprawa na lodowiec chwilowo przesunięta w czasie, więc mogę pokazać Wam dom, w którym zamieszkałam.Wybiegłam na chwilę na zewnątrz żeby strzelić fotkę brrrrr zimno :)


Dom bardzo fajny, stary z klimatem. Niska powała. Zwłaszcza w progu wysoki mężczyzna musiałby się pochylić. Pod sufitem ciężkie grube belki. Ręcznie robione firanki w oknach, makatki tkane na krosnach, szydełkowe cudeńka....to wszystko razem tworzy niesamowity klimat. Na ścianach stare fotografie.
 


I fajka należąca być może do kogoś, kto tu mieszkał. 


Obowiązkowo troll na centralnym miejscu :) 

Odkryłam też że właściciel musi tak jak ja lubić puzzle. Na ścianie wisiały dwa ułożone obrazki.



Nawet drzwi do łazienki fajnie oznakowane 




Domek ma strych, na który też weszłam :) Jest tam składowisko różnych starych przedmiotów codziennego użytku. Stare naczynia, łyżwy, raki, klucze, tara do prania, wiele rzeczy których nazw nawet nie odgadnę. Ech można by tam spędzać godziny na myszkowaniu, co tez uwielbiam robić :)


Są tam też tajemnicze zamknięte drzwi. Wejścia strzeże miś w czerwonym bereciku i trzy krasnoludy. Tam musi być coś ciekawego. Tylko który klucz by pasował? A może tak nie wypada? ;) Dziś jeszcze się powstrzymam i nie włamię do tajemniczego pokoju...ale nie wiem czy wytrzymam do końca pobytu.



Na koniec jeszcze widok z kuchennego okna.  Jezioro w deszczu też wygląda pięknie. Delikatnie zmarszczone jak karbowana bibuła. Mając coś takiego przed oczami można przypalić obiad ;)


Ps. I jeszcze dla Mirabelki, wielbicielki ręcznej roboty.....haftowana ściereczka z kuchni :)))


42 komentarze:

  1. fajnie, już mi się podoba ten domek, troszkę zagracony, ale nie na tyle, żeby to było męczące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Czasem gospodarze potrafią przedobrzyć. Tu jest tak akurat. Najbardziej urzekły mnie szydełkowe firanki :) ktoś się napracował.

      Usuń
  2. :):):)
    u nas też pada
    ale nie mamy takich fajnych widoków

    Całuję w loki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tu przestało i mogłam wyjść na trochę w góry.
      Tyle że strasznie ślisko na kamieniach.

      Buziaki :*

      Usuń
  3. przepięknie, po prostu przepięknie. swój na swego trafił z tymi puzzlami :)) fajny klimat domku, a najbardziej te tajemnicze drzwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiechnęłam się do tych puzzli :)
      Drzwi na razie nie tknęłam :))

      Usuń
  4. Dla widoku z okna warto było tam pojechać....
    Serdeczności
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała :)
      A dziś poszłam w góry wysoko, żeby zobaczyć co jest po drugiej stronie. I jest równie pięknie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam jeziora w deszczu... :). Bardzo fajny ten domek :) i firanki i troll i Miś. A drzwi są może "na zewnątrz"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie....przez małą szparkę podejrzałam, że są tam jakieś meble...
      Oj....kusi!

      Usuń
  6. A te firanki myślisz można wziąć sobie jak ręcznik z hotelu? ;P

    Kurcze ten zamknięty pokój, no spać bym nie mogła, a spinki do włosów nie masz? Bo ja nie miewam, ale pewnie bym się włamała ;P

    Jak ktoś to czyta to już nigdy nie wynajmie mi pokoju, hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firanek nie buchnę...ale bez problemu zrobię takie same, bo wszelki talenty i oprzyrządowanie (w domu) posiadam....tylko czasu jakby brak.
      A co do pokoju...powiem Ci że nad drzwiami wisi 8 kluczy....
      myślisz żeby spróbować???

      Usuń
    2. Czasu, czasu, na kibelku co rano byś chwilkę znalazła i Mirabelce serwetę z kordonka na stół zrobiła ;P Podać wymiary stołu? :D

      Ależ pewnie, oczywiście, koniecznie...no skoro wiszą tzn że przyzwolenie jest :)))

      Usuń
    3. Kochana żaden no problem, stół okrągły czy kwadracik? :))

      No dobra to może wyruszę te klucze dopasowywać :)))

      Usuń
    4. A jakże...okrąglutki :D

      Ty się nie bój ja stoję za Twoimi plecami, tylko wiesz, jakby co? -To zwiewamy! ;)
      (ja pierwsza bo kulawa) :D

      Usuń
    5. Mirabelko....stój na dole na czatach :)
      A ja dla kurażu najpierw jakiegoś drinka może zrobię....bo jakoś straszno!!! A jak tam jakiś trup ukryty????
      Też chcesz? W sensie że drinka?

      Usuń
    6. O matko! A już myślałam, że trupa! I sekcję będziemy robić, ufff Ulżyło!

      Ale ja tak sobie domniemam, że trup to by był raczej w szafie. Tak stawiam na szafę! A do szaf już zaglądałaś? ;P

      Se winka sama nalałam, nie jest może jakieś specjalne, bo Biedronkowe, ale krwi myślę nie zepsuje ;P

      Usuń
    7. Sorry Mirabelko musiałam wyjść na chwilę na taras, gdyż piękne słońce wyszło....a ja do słońca jak ćma do ognia :))
      A wino z biedronki jak najbardziej ok. Sama niejednokrotnie korzystałam z ich promocji :)))

      Usuń
    8. Szafy przejrzane :)))
      ze stryszkiem czekam na Ciebie :**

      Usuń
    9. A ja tu zostałam sama, w pustym domu i sikałam ze strachu, więc zwiałam do Dżejki i Ty tam musisz iść, bo to Zwierzątko puchate świruje. ;)

      Usuń
    10. Jesu!!!!!!!!!! znowu????

      Usuń
  7. eh no fajnie tam u ciebie :) i nie mow ze firanki takie umiesz dziergac..? zazdraszczam
    tylko niech moze przestanie padac, co? bo u mnie tez...
    trzymam kciuki z sloneczko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauwazylas ze troll ma nos w dziwnie znajomym krztalcie?

      Usuń
    2. Ech Toya ja jestem jak koło gospodyń wiejskich :) śpiewa tańczy recytuje.....szydełkuje i haftuje :)
      firanki wydziergam jak trzeba :))
      a słonko wyszło właśnie zgodnie z Twoim zamówieniem :*

      Usuń
    3. A już myślałam, że mam problem :))))))))
      Jak najbardziej też mi się KOJARZY :)))))))))

      Usuń
    4. Jakbym wcześniej zauważyła to bym kazała Ci nie firanki, a trola kraść,

      Toya masz nosa ;P znaczy trol ma ;) a Ty wyjątkowo dobry zmysł wzroku ;)

      Usuń
    5. Ech jakbym Ci pokazała jeszcze haftowaną ściereczkę z kuchni.....konsultowałam nawet z Dżej, bo myślałam że mi odwala, ale ona też zamiast komina widzi to samo :)))
      a co tam dołączę za chwilę ściereczkę
      powiesz co Ty widzisz :*

      Usuń
    6. I Mirabelka postawiona została na próbę moralności!
      I choć damie nie przystoi, powiedzieć muszę, bom szczera jak cholera, że oczom moim ukazał się wielki komin jak kutas, a ku niemu zmierza ochoczo niewiasta...

      ...i teraz się Mirabelka zastanawia po co ten chłop za nią idzie, przecież jakby co ma swoją kozę ;P

      (Gości Twoich przepraszam, ale albo mnie tłumacz, albo sama się przyznam jaki to miks moje myśli skotłował ) ;P

      Usuń
    7. Hahahahah kocham twoje opowieści
      No fakt...po co on za nią idzie :))))
      A wiesz weszłam do tej chaty i myślę....tu kojarzę, tam kojarzę. Jak nic przyjdzie się z tego leczyć.
      Ale jest nas już trzy :) A trzy to chyba norma nie patologia :)))

      Usuń
    8. Że pato...co? Normalnie słowa nie znam, znaczy że nas nie dotyczy. :P

      Ty jeszcze sprawdź co dolega temu misiu?
      On tak podejrzanie siedzi i pilnuje tych drzwi i wydaje się być "ciepły" w tym swoim czerwonym sweterku. I oczywiście, ja nic nie mam na przeciw, ja jestem tolerancyjna jak nikt, on dla mnie może i w dżudżowym siedzieć, ale sprawdzić nie szkodzi.
      :)

      Usuń
    9. mis jak mis... ale krasnale dupa do siebie odwrocone...? o misia im poszlo jak nic.,,
      Komin to oczywista oczywistosc. Mily wieczor ci sie kochana zapowiada..:)

      Usuń
    10. Dziś już na stryszek nie polezę bo ciemno się robi. Ale jutro od rana przesłuchanie. Po pierwsze dlaczego siedzi, po drugie czy berecik coś oznacza :))

      Usuń
    11. Z tymi krasnalami zawsze muszą być problemy!! Focha strzeliły jak nic!!! Ach ci mężczyźni :P
      A wieczór....stanowczo lepszy niż poranek....dzięki dziewczyny :***

      Usuń
    12. :* To ja Cię już kochana z tymi krasnalami, trolami czy misiami zostawiam. Widzę, że sobie poradzisz ;P
      I baw się dobrze i słonka życzę i udanej wycieczki :*
      Baju

      Usuń
    13. :******
      kolorowych snów

      Usuń
  8. Wpadlam na kawe, a tu jakies organizowanie kradziezy....wszystko mi tam prosze zostawic na miejscu, niech inni tez sie pociesza.
    A! I nie wiedzialam, ze taka ciekawska jestes??? nie dosc, ze na stryszek weszla to jeszcze drzwi zamkniete bedzie otwierac!!! Oj, ja bym wlala to ladne "dupsko". Jak drzwi zamkniete, to znaczy, ze nie nalezy tam zagladac - jakby ktos chcial bys tam zajrzala to by przeciez na klucz nie zamykal. A z reszta to po co Ci rozczarowanie??? Pewnie tam sa schowane miolty, posiel na zmiane i srodki czystosci....Ty lepiej zwiedzaj na zewnatrz i idz pogadaj do owieczek, a nie po domu lazi!!!...a tak ogolnie to baw sie dobrze....buzka...aha, jakbys mogla to popchnij ten deszcz na poludniowy-zachod....oh, przydalby sie sie tu w Texasie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie było, nie było, a jak przyszła, to po kątach rozstawia :):):):)
    Masz rację nie otworzę tych drzwi. Wolę sobie wyobrażać co jest za nimi.Tu wszystko takie magiczne :)
    Deszcz pogoniłam już dwa dni temu, niebo cudnie błękitne :)
    Mówisz"ładne dupsko"? :):):):)
    Kocham Cię :-*:-*:-*:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):):)no, przeciez!!!! widzialam na wlasne oczy!!!
      I love you too!
      PS. A ja tak w tym tygodniu mam, ze wszystkich obstawiam, to przeciez Ciebie nie moglam pominac!!! buzka Juleczko!!!
      Ps. Dziekuje za desz! Doszedl!!!!!

      Usuń
    2. :):):):) dzięki
      Obstawiaj Misiu do woli....lubię jak to robisz:-*:-*
      I widzisz? Widzisz jaką mam moc?? Deszcz wysyłam, słońce wołam...ech... :):):)

      Usuń
  10. Jaki klimatyczny domek, a ile w nim fajnych skarbow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo klimatyczny i tak się już z nim zżyłam, a tu zaraz trzeba będzie wyjeżdżać

      Usuń