sobota, 27 lipca 2013

wyprawa na północ - przygotowania

Przede mną wielka wyprawa na północ, którą próbuję ogarnąć. Zaplanowałam podróż do Norwegii. Jako miłośniczka natury, gór, pięknych widoków i morza, cieszę się niezmiernie, bo tam będę miała to wszystko w jednym miejscu.
Dom już wynajęłam....cudnie położony. Już widzę siebie, tam na tym tarasie, jedzącą śniadanie, albo wyczekującą zachodu słońca....doczekać się nie mogę


Zostało logistycznie rozpracować codzienne wyprawy. Zmierzyć odległości i jakoś rozsądnie wkomponować to, w poszczególne dni. Mniej więcej już wiem, dokąd chce jechać i co zobaczyć.
Nie do końca mam rozpracowany dojazd na miejsce. Co prawda loty do Bergen są wyjątkowo tanie, ale co dalej? Wynajęcie auta, to jakieś koszmarne sumy rzędu 400 zł za dzień. No i wiadomo jakie są auta z wypożyczalni, przeważnie dobite. Więc może by promem. Ale jest tyle możliwych połączeń promowych, że zupełnie tego nie ogarniam. A może potrzebuję tylko więcej czasu poświęci temu tematowi.
Ale może.....tak sobie pomyślałam....że może ktoś już tam był i opracował najlepszą drogę z możliwych
Był ktoś?
może?
Albo słyszał coś?
może?

Ps. Oni tez są z Norwegii :)





19 komentarzy:

  1. Nic nie słychać na odległość mojego nosa. Ciekawe czy kiedyś uda mi się go gdzieś wyściubić? Chyba zbytnio wrosłam, ukorzeniłam się... więc jeszcze z większym podziwem patrzę na Twoje plany. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niespokojnym duchem, ciągle gdzieś mnie gna :)
      O Norwegii marzyłam od dawna....to wyczekana podróż.
      Po niej zostanie mi już tylko 6 dni urlopu :( ale może jeszcze coś się da z nich wycisnąć :)

      Usuń
  2. Och.
    Trzymam kciuki zeby było jak najpiękniej, Rudzielcu kochany :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękne miejsce Julio
    Moje doświadczenia są dawne i może raczej nie całkiem przydatne bo autostopowe Przejechałem stopem przez całą długość Raczej nie wynajmował bym samochodu To duży koszt i stres chyba też bo zawsze się trzeba oń martwić a i może Cię ograniczać w wędrówkach bo wymaga powrotu do punktu wyjścia. Pamietam że autobusy i pociągi i promy bardzo dobrze działają choć nie są tanie ale kraj ten jest bardzo drogi więc nie dziwota Ludzie też bardzo mili więc jak trzeba to myślę że podwiozą a kraj jest bardzo bezpieczny Podróżując autobusem czy pociagiem czy stopem poznajesz ludzi co jest dodatkowym plusem. Trzymam kciuki za Twą podróż Julio To jeden z najpiękniejszych zakątków na świecie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze :)
      Ja i tak będę musiała wracać do tego domu nad jeziorem. Tam będzie moja baza wypadowa.
      Jestem bardzo podekscytowana tą podróżą :) Jadąc przez Alpy zapominam o oddychaniu, tak mnie ten widok zachwyca. Myślę, że tu zareaguję podobnie :)

      Usuń
  4. Widzę,że ciągną nas te same miejsca..Norwegia, w ogóle Skandynawia, to moje magiczne miejsca. Finlandię jak pierwszy raz zobaczyłam powiedziałam,że zostaję...
    I wróciłam
    Nie mogę Ci nic podpowiedzieć, wejdź na jakąś stronę Polonii
    albo blogi Osób z Norwegii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogi tak, opisują uroki samej Norwegii, a mi potrzeba praktycznej wiedzy, o urokach już wiem.

      Oj ciągnie mnie, ciągnie. Tym razem na północ :)

      Usuń
    2. Trzeba iść za marzeniami....

      Usuń
    3. Idę Pat :)) a nawet biegnę chwilami :))

      Usuń
    4. Niech Cie prowadzą Dobre twe Anioły:):)

      Usuń
  5. Podróżowałam 3 tygodnie po Norwegii własnym samochodem (prom do Szwecji). To była podróż życia! Codzienne zachwyty krajobrazami i innymi zjawiskami, choć czasem wydawało się, że piękniej już być nie może. To bardzo dobrze zorganizowany kraj, na pewno poradzisz sobie na miejscu, choć zachęcam do dalekich wypraw. Zabierz ze sobą raczej ciepłe ubranka, tam w lipcu jest około 15C, ale to nic, w porównaniu z duchowymi przeżyciami. Zazdroszczę... ja wrócę tam dopiero w przyszłym roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mamy źródło informacji :))))
      Elu Gdzie się przeprawiałaś promem? W Niemczech czy może z Polski? Chciałabym promem płynąć jak najkrócej, bo to dość wolny środek lokomocji.
      Mam w sumie do wyboru dwie opcje. Albo z Niemiec do Szwecji i tam autostradą wzdłuż wybrzeża. Albo z Danii już wprost do Norwegii. No i nie wiem.

      Usuń
  6. Płynęliśmy z Gdańska do Karlskrony - w tamtą stronę cały dzień, żeby dzieci "poczuły" morze, a z powrotem nocą. Stwierdziliśmy, że jest okazja, by zobaczyć kawałek Szwecji (ponad 500 km), a i tamtejsze drogi są lepsze od naszych. Szwecja, w porównaniu z Norwegią jest uboga krajobrazowo, ale jaki kraj nie jest....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały dzień na promie....to raczej odpada, za długo. Jest taki prom z Hirtshals do Kristiansand który płynie tylko 3 i pół godziny.
      Na rejs statkiem swoją drogą się wybierzemy, żeby na fiordy od strony morza popatrzeć.
      Nic to...będę jeszcze myśleć i czytać. Mam jeszcze ponad tydzień do wyjazdu.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nooooo :)
      Sama sobie zazdroszczę :):):)

      Usuń