sobota, 20 lipca 2013

uliczka w Weronie

W Weronie byłam w zeszłym roku. Zatrzymałam się tam na chwilę, w drodze do Toskanii. 
To miasto mnie urzekło. Ma w sobie jakąś tajemnicę. Jest w nim coś szczególnego, nie potrafię tego opisać. Zaskoczyło mnie i zaintrygowało. Chciałabym kiedyś jeszcze raz tam pojechać.


I nie chodzi tu osławiony balkon Julii, bo tam jest nijak. Popisane, brudne, obdarte ściany. Wyznania miłosne przyklejone do ściany gumą do żucia. Dziedziniec mały, duszny.....tam nie poczułam nic.


Ale tu w tej wąskiej uliczce serce mocniej mi zabiło.....

 
Ech........jakby tak tu zamieszkać. W tym mieszkaniu z balkonem i białą firanką...a naprzeciwko niechby zamieszkał on....
Każdy mógłby tu teraz dopisać swoją własną historię.
Taka uliczka to dobre miejsce do marzeń. Tam, przy balkonie Julii, ilość tych wyznań przytłaczała. Chciałam jak najszybciej odejść i nie patrzeć na to. Tam było mi dziwnie smutno.
Ale tu.....tu w tej ciszy.....moje marzenia znalazły swoje małe mieszkanko na drugim piętrze :)
 
O i tu Was zabiorę dziś na spacer. Spacer "uliczką miłości"
Pójdzie z nami Paolo Conte....będzie nam umilać wędrówkę małą wąską uliczką naszych marzeń.


 


10 komentarzy:

  1. na drugim piętrze z zielonymi okiennicami ..:))
    dzień dobry Kochanie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkałybyśmy naprzeciwko :)
      Cudnie
      Dzień dobry Kochanie :-*

      Usuń
  2. ... bo tam nigdy nie mieszkala Julia i nie spotykala sie z Romeo... to tylko wymyslil Szkspir..., a ludziom ciagla brak czarownych miejsc, jakby nie wiedzieli, ze tam gdzie mieszkaja jest ich tak wiele...
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) to ludzie są ważni, a nie miejsce.
      I nawet pobliski skwer może stać się takim czarownym miejscem, jeśli będziemy tam z kimś, kto jest nam bliski.
      Właśnie wróciłam z czarodziejskiego ogrodu mojej mamy, pełnego malin, porzeczek i wiśni :)))
      Pozdrawiam Judytko :)

      Usuń
  3. Uliczka piekna lubie takie klimaty ale tylko przelotnie,czyli zobaczyc,zapamietac,wspominac.Mieszkac nie,bo ja lubie przestrzen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie wiem co lubię :) bo nie mieszkałam nigdy w takiej uliczce, dłużej niż tydzień. Ale urzekło mnie to miejsce niesamowicie
      Buziaki Maguś :*

      Usuń
  4. Julio Pięknie, że piszesz o Weronie i o miłości :^)).. mam piękne wspomnienia bo kiedyś dawno temu do kogoś mieszkającego w Weronie zabiło mocniej moje serce :^) .. tzn nie do bohaterki Shakespeare :^) .. balkonik Juli jest zawsze bardzo zatłoczony i miejscowi go raczej omijają :^) .. powiedziano mi, że jest mało autentyczne :^) czyli 'nijak' tak jak napisałaś

    Ale Piazza delle Erbe jest dla mnie jednym z najpiękniejszych we Włoszech ale wieczorny widok ze wzgórza/parku wokół Castel San Pietro na Adige i miasto w dole zapierac dech w piersiach .. i jest bardzo romantycznym miejscem dla całujących się par :^).. to chyba najbardziej romantyczne miejsce we Włoszech .. ale uwaga mogę być nieobiektywny :^)) bo myślę, że Werona jest dla kochanków nawet tych bez balkonu :^))

    http://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g187871-d593018-Reviews-Piazzale_Castel_San_Pietro-Verona_Province_of_Verona_Veneto.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze :)
      I właśnie tak!!!!....ten plac mnie tak oczarował. Pierwszy raz zobaczyłam go nocą, jak tylko przyjechałam. Zamarłam w zachwycie i pomyślałam, że koniecznie muszę tu wrócić w dzień. I chociaż na drugi dzień musieliśmy ruszać w drogę, powiedziałam znajomym, że nie wyjadę z Werony, jeśli nie wypiję kawy na tym placu. Skończyło się nie tylko na kawie ale i na spacerach po całej Weronie.....wyszedł mały poślizg w podróży :) Ale wiem....że chcę tam wrócić i wrócę :)

      Usuń
  5. Byłam w Veronie kilka razy, okolice Veneto są przepiękne, jezioro Garda, winnice, w sierpniu największy festiwal operowy w Europie, miasto warte bywania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i ja tam wrócę jeszcze nie raz :)

      Usuń