niedziela, 14 lipca 2013

sentymentalna wyprawa

Wróciłam z wyprawy rowerowej, zmoknięta i pieruńsko zmęczona......ale pełna dobrych myśli.

Wyruszyłam, jak zawsze, w kierunku Supraśla. Po jakimś czasie, w lesie zauważyłam drogowskaz z napisem PÓLKO. Coś mi to przypominało, nazwa znajoma......już wiem, na pólko jeździliśmy zawsze z ojcem. Na dziką plażę, nad rzeką. 
Pochodzę z niezbyt majętnej rodziny i kiedy byłam mała nie mieliśmy samochodu, a nad rzekę jakoś trzeba było się dostać. Samochodu nie było, ale był za to motor. Tyle, że motor jeden, a córki dwie :) 
Mój ojciec...pomysłowy Dobromir....znalazł rozwiązanie. Umocował do motoru dwie liny, po czym przywiązał je do kierownicy rowerów i ruszyliśmy. Ale była jazda!!!! Zwłaszcza kiedy wypadło się z drogi i zjechało na zaorane pole. Ujeżdżanie byka to przy tym pikuś. Spróbujcie utrzymać się na skaczącym po skibach rowerze i jeszcze jakoś wrócić na drogę :))) 

Pełna tychże wspomnień i ciekawa jak teraz wygląda to miejsce, skręciłam w lewo. Droga wiodąca przez Puszczę Knyszyńską....przepiękna. Powietrze czyste i cudowna cisza.

 Najpierw przez las brzozowy


Potem mój ulubiony z wielkimi świerkami


Aż wreszcie dojechałam do rzeki


Zupełnie nie pamiętałam tego miejsca, albo aż tak się zmieniło. Ale fajnie było wrócić wspomnieniem do dawnych czasów. Nie znalazłam tam niczego znajomego, bliskiego, niczego co bym pamiętała. Ale znalazłam ślicznego pomarańczowego motylka :)
Aparat miałam ze sobą mały i marny, ale udało mi się zrobić mu zdjęcie. Piękny prawda?
I rudy :)) jak ja. 


Ps. Jestem zmachana, zmoknięta, ale mi dobrze. Na tyle dobrze, że nie chce mi się wychodzić z domu. Deszcz stuka o szyby, w radiu młody Kydryński puszcza świetną muzykę, popijam barraquito i na tę chwilę nic więcej mi nie trzeba......


28 komentarzy:

  1. Młody już nie taki młody, ale w porównaniu z nieodżałowanym Lucjanem tak właśnie bedziemy go zawsze określać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak odruchowo na niego mówię :)
      Uwielbiam jego siestę....bardzo w moim klimacie

      Usuń
  2. o matko!
    nie wiem czy przeżyłabym taką podróż za motocyklem... :):):)

    :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeżyłam :))) jestem nieśmiertelna!!!
      A tak naprawdę darłam się, aż tata usłyszał i zatrzymał motor :D

      Buziaki :****

      Usuń
  3. dobre wspomnienia są naszymi pocieszycielami, należy je kolekcjonować:):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza te z beztroskiego okresu dzieciństwa....otulają
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Ale masz wspomnienia!
    To niesamowite, jak miejsca z dzieciństwa różnią się od wspomnień.
    Tak bardzo już jesteśmy inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnych wspomnień mam wiele :)
      Czasem to tylko pamięć smaku czy zapachu, a czasem całe długie historie.
      I wiesz co zauważyłam? Że te miejsca z dzieciństwa, kiedy je odwiedzam, już w dorosłym życiu, wydaję się być zawsze mniej magiczne. Kiedyś wszystko wydawało się większe, piękniejsze, straszniejsze :)

      Usuń
  5. Szalone wspomnienia :) A miejsce jakby znajome, choć jednak nie te współrzędne. Ech te świerki jak słupy, cudne. :) myślę, że nadal magiczne.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świerki tak....nadal magiczne.
      Wiesz, w takim lesie, zaczynam się zachowywać z lekka nienormalnie, daje mi niesamowitą radość i energię. Gotowa jestem, jak jakiś psiak, tarzać się w mchu :))))

      Usuń
    2. No tak, najpierw tarzasz się z rozkoszą, a potem już z bólu, bo na ten przykład rzuciły się na Ciebie czerwone mrówki ;)

      Usuń
    3. Jakbyś zgadła ;)
      Kiedy zaczęło padać, schowałam się pod rozłozystym świerkiem, a tam dopadły mnie komary.
      Wsiadłam na rower, mimo tego że padało. Wolałam jechać choćby deszcz ;))

      Usuń
  6. Mnie bardzo podobaja sie obie drogi,pieknie tam.Bardzo lubie dzika nature.
    I fajnie tak czasem zmoknac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zmoknąć i umęczyć się :)
      Ach jak się wtedy docenia ten dach nad głową i spokój ;)))

      Usuń
  7. Miło powracać do miejsc, które wywołują takie miłe wspomnienia :)
    Uroczy ten las świerkowy :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękny i niesamowity, uwielbiam wysokie świerki.
      Jako dziecko często jeździłam do lasu....i to właśnie takiego. Znajomi rodziców mieszkali na wsi i mieli konia i furmankę. Latem jeździliśmy do puszczy na jagody, a zimą na kulig.
      Taki świerkowy las....to las mego dzieciństwa :)
      Witaj Hemli :)

      Usuń
  8. Wpadlam na kawe...sorki, ze nie zagladam, ale bylam chora po wojazach...zawsze cos sie przyczepi w czasie 10 godz lotu!
    Ja mam jedno pytanko - nie balas sie sama jechac przez ten las????
    A poza tym to PIEKNIE!!!!! Piekna jest nasza okolica, tesknie za nia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się niczego nie boję :))))
      Mam nadzieję że już się lepiej czujesz, bo stęskniłam się za Tobą :****

      Usuń
  9. Zazdroszczę! Dawno nie spędzałam w ten sposób czasu.

    OdpowiedzUsuń
  10. aż chciałbym 'wskoczyć' do Twych zdjęć Julio .. tak bardzo zatęskniłem za takim lasem i tym z brzozami przy drodze i tym ze świerkami .. ech

    a i niesamowite te Twoje wspomnienie motocyklowe z dzieciństwa :^) ... mój tata jeździł jawą :^) .. pomyślałem, że spodobało by Ci się do opowiadanie Hrabala :^)
    http://mardziusz.w.interia.pl/opowiadania/bh/bhwieczornalekcjajazdy.html

    bardzo ciepło pozdrawiam :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wskakuj :)))
      A opowiadanie.....poczytam je dziś na dobranoc :)
      Dziękuję Piotrze :*

      Usuń
  11. Bardzo piękna podróż z sentymentem w tle :D... A Puszcza Knyszyńska jest miejscem wskazywanym przez naszą foto-mistrzynię jako idealne na kolejne warsztaty (jesienią)... :). Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem przybywaj :)
      Czekam na Cię :):):)

      Usuń
  12. piękna opowieść, próbuje sobie wyobrazić dwie rude(?) dziewczynki na rowerach po grudzie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie jedną małą, kudłatą, ze sprężynkami na głowie
      A drugą z długim grubaśnym warkoczem, już nastolatkę (to moja siostra)
      I tylko kurna mnie w odkos zniosło :)))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Tak....daje dużo pozytywnej energii...

      Usuń