niedziela, 14 lipca 2013

przez płot

Wróciłam ze spaceru z psem.
A właściwie, to chyba nie był spacer, tylko dziwne pląsy, miedzy pełzającymi wszędzie ślimakami. Ktoś, patrząc z boku, mógłby mieć ubaw, widząc mnie skaczącą po łące. Ale jestem z siebie dumna, ani razu nie chrupnęło mi nic pod stopą :))) Nie zmiażdżyłam ani jednego ślimaka, a było ich tam kilkadziesiąt.
Powietrze po nocnym deszczu niesamowite. Słonko zaczyna się przeciskać przez chmury.......cudnie jest. Oj czuję, że rower znów pójdzie w ruch :)

A wczoraj.....
Wczoraj przed południem wyciągnęłam kosiarkę żeby skosić mój maleńki trawnik. Na płocie z tyłu ogrodu zawisł sąsiad Jaruś.
- cześć sąsiadeczko :)
- witam sąsiada
- napijemy się piwa?
- Jaruś jeszcze południa nie ma, a ja mam trochę pracy, może później
- oj tam Juleczko, jedno piwko :)
- Jaruś nie chcę, po prostu nie mam ochoty. A poza tym po piwie będę senna.
- Ale jedno piwko?
No kurczę myślę, nie odczepi się, będzie tak mi tu gadać do śmierci
- no dobra Jaruś na pół możemy wypić więcej nie chcę.
- tak? to super.....to weź przynieś.....
Ten to się umie ustawić co? :))) rozbroił mnie. Podarowałam mu to piwo :))


15 komentarzy:

  1. To nie mogl od razu powiedziec, o co mu chodzi /smiech/!
    A mowia, ze Kobiety mowia i mowia i nie wiadomo o co chodzi...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mu powiedziałam :))))
      Że mógł od razu zapytać czy mam piwo :)
      Ale to cały Jaruś :)) niezwykle zabawny sąsiad.

      Usuń
  2. Judytko, facet zachował sie klasycznie, jak Hela z Marianem:
    - Marian, masz może ochotę na herbatkę?
    - Mam - przytaknął skwapliwie Maniek.
    - To przy okazji zrób także dla mnie
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój znajomy jest jeszcze lepszy :)
      Mówi do żony:
      - kochanie przynieś mi jabłko
      - a dlaczego ja mam Ci przynieść? nie możesz pójść sam?
      - ale ty siedzisz bliżej kuchni
      :D

      Ps. A Hela wie jak dobrze żyć ;)

      Usuń
  3. Cześć Rude Śliczności, wrócilam znad jeziora (zabiłam ślimaka, pokornie się przyznaję..) i lecę dalej, taka zalatana ta niedziela :)
    :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłaś!!!!
      To ja cały ranek pląsałam dziki taniec, na chwałę ślimakom, a Ty....ech....gapa.
      Mam nadzieję że fajnie ci było nad tym jeziorem.
      Ja właśnie wyżymam włosy i ciuchy po mokrej wyprawie rowerowej :)

      Usuń
    2. Ach.....i dziękuję :)
      Za "Rude Śliczności" :****

      Usuń
    3. Jestem niewinna- ten slimak to ewidentnie miał sklonności samobójcze. No i się doigrał :D

      Usuń
    4. Ale że co? Że nie było tak, że specjalnie i z przytupem? :P

      Usuń
  4. Jarus to wydanie jednorazowe,juz ja bym mu to piwo przyniosla;)))
    Nie lubie natarczywych ludzi,a on wlasnie taki jest,przynajmniej tak wynika z Twojego opisu.
    No ale....jak dobrze miec sasiada...znasz te piosenke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja mu to piwo przyniosłam, i nawet z nim nie piłam, miał całe :)))
      Jaruś jest ok. ot ma swoje słabości, ale tak poza tym uroczy. A kilka lat temu, to nawet przystojny był, prawie jak Ricky Martin :P

      Usuń
  5. O, to nie tylko ja tak mam ze ślimakami ;-)
    Fajny płotek :)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać sezon na wędrówki :)
      Pozdrawiam MeaArt :)

      Usuń
  6. Slodki sąsiad :) tez by mnie rozbroił, a płotek uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaruś słynie z rozbrajających tekstów :))

      Usuń