niedziela, 28 lipca 2013

nostalgiczna niedziela

        Przyjechały do mnie z wizytą dwie ciocie, z daleka. Siostry mojej mamy. Dziś rano zorganizowałam im spotkanie. 
       Dawno się nie widziały. Usiadły obok siebie na kanapie. Trzy siostry :) Trzy wciąż piękne, choć już niemłode kobiety. Wzruszający widok i wzruszające chwile. Łzy kręciły się w oczach, ich i w moich. Snuły się opowieści i wspomnienia. Z czasów wojny i powojnia. Były jeszcze wtedy małymi dziewczynkami ale pamiętają wiele. Na te kilka godzin zapomniałam o upale za oknem. Zapomniałam o tym, że nie pojechałam na upragnione kajaki. Przeniosłam się w inny czas, w lata czterdzieste ubiegłego stulecia, do malej wsi, położonej na wschodzie. To była magiczna podróż. Dowiedziałam się, że moja mama była ulubioną córką ojca, nazywaną przez niego "złotym jabłuszkiem" z powodu jej pracowitości i radości jaką miała, i wciąż ma w sobie. Jedna z sióstr jest moją matką chrzestną. Opowiadała o tym, jak to nigdy nie mogła usiedzieć w domu, ciągle ją gdzieś nosiło. Już wiem po kim to mam :))) Opowiadały o chlebie z mlekiem, tym codziennym. I o tym z masłem, jedzonym tylko od święta. O małych i wielkich tęsknotach. O wszystkim.
        Nie da się, w tym jednym krótkim wpisie, opowiedzieć wszystkiego co dziś usłyszałam. Ale ciągle jestem jeszcze pod wpływem tych opowieści. Jeszcze do końca nie wróciłam do naszych czasów. I wiecie.....dobrze mi z tym uczuciem. 
     Poza tym....moje ciocie są urocze. Zawsze mnie skomplementują, docenią coś co zrobiłam, zauważą....no niesamowicie podbudowują. Taki gość to skarb :) Poczęstowałam więc moje skarby sernikiem z malinami i plackiem drożdżowym. 


Stół udekorowałam naprędce zrobionym stroikiem z kamieni, ziół i kwiatów....tych które na trawniku i w skrzynkach. Czyli z tego co było pod ręką. Orzeźwiał zapachem mięty.


Ciocie zachwyciły się nim :) kochane są :)))
Dzięki nim uśmiecham się od rana....takim ciepłym uśmiechem. Owszem łzy też się kręcą w oczach...ale to łzy wzruszenia. Widząc ich szczęśliwe twarze nie sposób się nie wzruszać. Teraz leżę pod gruszą patrzę w niebo i myślę o tym wszystkim, co usłyszałam. Jakiś mały ptak przyleciał i wcina gruszkę :) Niech wcina, podzielimy się, starczy dla wszystkich. To była piękna i jasna niedziela. 


15 komentarzy:

  1. Takie spotkanie potrafi ukoić duszę. :) Pięknie to opisałaś. Wiem, że ciocie na pewno dumne są z Ciebie...kurcze, i ja jestem dumna! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) dziękuję :****
      żebyś wiedziała, że moja matka chrzestna przytuliła mnie i powiedziała "jestem dumna że mam taką wspaniałą chrześnicę" :)))
      urosłam :)
      każdy potrzebuje takich słów.....chyba

      Usuń
    2. Jak Ty mnie rozumiesz :**

      Usuń
  2. trzy siostry... zachowaj jak najwięcej z tego spotkania, takie chwile dają siłę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dają silę i dystansują.
      Dziś czułam się tak, jakbym weszła do tajemniczego ogrodu. Świat poza nim przestał mnie interesować....

      Usuń
  3. Większość niedzieli jest takich 'leniwych', nie tylko na wakacjach c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większości niedziel nie lubię :) Właśnie dlatego, że są leniwe. Ale tej niedzieli nie ruszając się z domu odbyłam wielką podróż :)

      Usuń
  4. uwielbiam takie opowieści. lubię, kiedy moja mam wspomina dziadków i opowiada o tym, jak uciekali zza wschodniej granicy hen na zachód Polski. jak budowali nowe życie dla swoich dzieci... mam wrażenie, że od tamtego czasu świat zrobił się bardziej płaski i nieczuły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś w tych opowieściach. Ja zawsze słucham ich z roziskrzonymi oczami, chłonąc każde zdanie jak gąbka :)

      Usuń
  5. O! Skąd ja to znam! Moja Mama też ma dwie siostry
    i też mam takie spotkania, jak to, które właśnie
    opisałaś, z trzema siostrami :)

    Gdy tylko jestem w Polsce - organizujemy zlot,
    czyli trzy panie w wieku 63, 70 i 71 + ja.
    I różne słodkości dla podniebienia, a jakże!
    Bezcenne chwile!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie doskonale rozumiesz, co wczoraj czułam :)
      Ich radość stała się moją radością. Było mi tak lekko :)
      Będę to długo pamiętać.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Piękne Abi....naprawdę piękne :)
      Czasem żałuję że jako nastolatka nie byłam tak ciekawa przeszłości. Teraz Ci który mieliby może jeszcze więcej do opowiedzenia już nie żyją

      Usuń