niedziela, 7 lipca 2013

nie zgubić się

Czytałam kiedyś artykuł, w jakimś czasopiśmie, nie pamiętam już jakim. A właściwie była to opowieść z życia wzięta. Mówiła o miłości, wielkiej miłości chłopaka do pewnej dziewczyny. Dziewczyna była osobą niezwykle oryginalną, ciekawą, pełną życia, energii i radości. Miała wiele pasji, była duszą towarzystwa. Poznali się, pokochali, było cudownie. Chłopak jednak z czasem zaczął być zazdrosny o jej spotkania ze znajomymi. Dziewczyna kochała go, zrezygnowała więc ze spotkań z przyjaciółmi. Miała przecież jego, był jej całym światem.
Chłopak "na raty" zaczął ograbiać dziewczynę z jej życia. Chciał żeby była skoncentrowana tylko na nim, żeby była cała dla niego. I w końcu tak się stało.....tyle tylko, że wtedy przestała już być tak atrakcyjna jak kiedyś. Pewnego dnia chłopak powiedział jej: spójrz na siebie, zobacz kim jesteś? Nikim. Nie masz żadnych zainteresowań, przyjaciół, koleżanek. Siedzisz tylko w tym domu i czekasz na mnie. Czuję że mnie to dusi i przytłacza....musimy się rozstać.
Poplasterkował ją, wybrał najlepsze kawałki, pożarł i resztę wyrzucił.

Pamiętam że strasznie mnie ten artykuł wzburzył. A jednocześnie wiem, że wiele kobiet daje się tak "przerobić". Zamiast pozostać sobą zmieniają się w maszynkę, do spełniania jego oczekiwań. Słuchają tylko jego muzyki, mówią jego językiem, zachwycają się tymi samymi filmami, lubią tylko jego przyjaciół. Stają się kimś bardzo podobnym do niego. Szukając miłości, gubią po drodze samą siebie. A co gorsza na końcu drogi nie znajdują nic.

Tak się dzieje, kiedy na naszej drodze staje facet-egoista. Bo jeśli trafimy na tego wartościowego....uszanuje naszą indywidualność. Nie pozwoli na to, żebyśmy się zagubiły :)

Tak więc jak już mamy się zagubić, to chyba najlepiej w tańcu :)))))  
a egoistów odstawiajmy od razu na bocznicę ;)





10 komentarzy:

  1. Julio, sa i takie kobiety, który chcą wypełnic każdą chwilę, każdy wolny czas sobą. Doświadczyłem kiedyś tego, ale nie dałem się zagłaskać.
    Taki układ dusi i wysysa wszystkie soki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ta przypadłość może dotyczyć obydwu stron. Takie spędzanie ze sobą każdej wolnej chwili może przytłoczyć, no bo kiedy tu za sobą zatęsknić? :))

      Usuń
  2. Trzeba byc po prostu "Zolza" czyli zwyczajnie kochac siebie!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć, że nieraz dochodziłam do wniosku, że zołzy mają lepiej. Tylko jak się w taką zołzę zmienić?? ;))
      Pozdrawiam Judytko :)

      Usuń
  3. Zgadzam sie z Judith, trzeba byc troche zolza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście, aż tak jak ta dziewczyna nie dałam się nigdy przerobić, ale zołzą nie umiem być :):)
      Jak czuję że ktoś mnie chce "przerobić" uciekam.
      Buziaki Maga :-*

      Usuń
  4. Tak... W tańcu, to ja też chcę... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jeszcze lepiej jak na naszej drodze stanie facet od którego możemy czerpać inspirację i cały czas się rozwijać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach....to byłby ideał :)
      Witaj Trajbajowa :))

      Usuń