poniedziałek, 8 lipca 2013

Jak być kobietą - książka z Poznania



Dostałam ją od Dżej. Idealna do pociągu. Idealna dla kogoś kto nie ma czasu na czytanie i czyta "z doskoku" Tu wątku się nie zgubi. Książka lekka i zabawna.
Doskonała na gorszy nastrój, zawód miłosny, małe smutki, dwa przystanki tramwajem, na krótkie chwile oczekiwania na cokolwiek.
Książka pełna humoru, ale czasem dość......szczególnego. Momentami dość odważna. No nie każdemu może się spodobać i nie każdy ją pewnie polubi. Nie jest szczególnie ambitna, nie ma pięknych opisów przyrody ;)). Ale jest "z jajem". Dla ludzi z poczuciem humoru. Choć pewnie nie dla wszystkich.
Może więc mała próbka, żebyście się mogli przekonać, czy dla Was też :)
Dodam, że fragment wybrany przeze mnie należy do najbardziej "przyzwoitych" 



14 komentarzy:

  1. No tak :). Chyba sobie poszukam egzemplarza tej książki na podróż... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Tobie i Twojej podróży właśnie myślałam robiąc ten wpis :))))

      Usuń
  2. Czesc Julcik - ale masz super pazurki!!!! Moj ulubiony kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyjesz Misiu :)) Nareszcie wróciłaś ze swojej strasznie długiej podróży :)))
      Dziękuję :*

      Usuń
  3. Bardzo się polubiłyśmy z tą książką :)))

    moje słońce pozdrawia Twoje, (kiedy mnie to przestanie bawić??:P) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się polubiłyście i mi ją dałaś? Dziękuję :)))
      A może zrobić z niej wędrującą książkę, coś jak wędrujące dżinsy ;) niech cieszy kolejne osoby?

      a moje słońce pozdrawia Twoje :)))))
      (nie przestanie bawić dopóki się nie znudzi :P )
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Chyba sobie przemyślę, w jaki spośób całuję. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem:-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jesteś dobrym rozmówcą.... :)))

      Usuń
  5. Z ta guma do zucia jest nie do przyjecia /smiech/!!!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej :)))) tekst jaki potem pada tez nie bardzo ;))
      pozdrawiam Judytko :)

      Usuń
  6. Kurcze, a ja jestem mrukiem ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej....nie ściemniaj :)
      Przecież widzę, co się tam u Ciebie na blogu dzieje :))
      ruch jak w ulu :)

      Usuń
  7. Ten fragment....uuu,przywolal pewne wspomnienie,ktore ze mna teraz trwa pod jednym dachem:))),gumy do zucia nie bylo ale spadajace budy i owszem:)
    Musze poszukac tej ksiazki ,moze uda mi sie kupic online:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka spodoba Ci się na pewno!
      Fajne takie spadanie butów....uwielbiam :)))

      Usuń