poniedziałek, 29 lipca 2013

coś, nie wiem co

Dzień mam dziś tak jakby nieco gorszy
może opadają wczorajsze emocje
a może to burza, która pewnie czai się w pobliżu
coś wisi w powietrzu....jeszcze nie wiem co
ale wiem, że dzień mam dziś gorszy
włożyłam białą zwiewną sukienkę, z nadzieją że może ona  pomoże
może nada memu dniu lekkości
na razie nie pomaga.
nie działa

ale dziś
nawet jaskółki nisko latają

trudno, przeczekam....
nie zawsze przecież musi być pięknie



33 komentarze:

  1. Coś wisi w powietrzu - więc co ma wisieć nie utonie! ;)
    Widzę okiem, zlanym potem, same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze że ja Cię mam :)
      I u mnie te pozytywy też widzisz?

      Usuń
    2. Ta biała, zwiewna sukienka jak mniemam, odbije żar nieba, czyż nie jest to jeden z pozytywów.
      Burza idzie, powietrze się oczyści, jaskółki wyjedzą robactwo, klarowność nadejdzie nieunikniona.
      Można i w ryja komuś dać jak sugeruje Zenza, ale szkoda paznokci ;)

      Usuń
    3. hahahahaha kocham Cię :)
      I już mnie rozbawiłaś.....fakt paznokci szkoda :))
      W ryja tylko raz dałam, koledze w podstawówce. No ile można znosić ciąganie za warkocze??? No ile????

      Usuń
    4. Pewnie i ja bym dała, ależ gdyż ponieważ nie posiadam stosownego owłosienia, musiałby mnie pociągnąć za jakieś inne nerwy i troczki. :) Są tacy co próbują, ale jakoś nadal rączki trzymam na wodzy...ale kto wie, kto wie?
      Burza z wyładowaniami jakoś sobie radzi...więc jak zgęstnieje powietrze wal w pysk, tylko rączka w piąstkę, pamiętaj! Masz malinowo-wakacyjne paznokcie ;)

      Usuń
    5. Pamiętam :)
      I jak mnie koledzy w szkole uczyli, kciuk na wierzchu coby nie wybić :)))
      a może lepiej skopać????

      Usuń
    6. Z tymi kopytami toś się koleżanko zagalopowała! ;)

      Dama żeś jest, nie kobyła! :)

      Usuń
    7. Ech....no masz rację
      w szpilkach nie przystoi kopać :P

      Usuń
    8. A teraz zapytam, moją zwiewną, piękną, uszpilczoną koleżankę ...

      - Czy nie masz wrażenia, że niebo się przejaśnia? Udało się przeczekać?

      :)

      Usuń
    9. Rozjaśniłaś mi je Mirabelko
      Za co jestem Ci niezmiernie wdzięczna :))
      Dziękuję :***

      Usuń
    10. Ależ nie ja! Tyś to sama zrobiła!

      Zwarłaś się w pięść i gotowa jesteś z podniesioną głową iść do przodu. :)

      Buziak :* Miłego dnia

      Usuń
    11. Sama nie :) potrzebowałam Ciebie....razem zawsze jest łatwiej :)
      dziękuję :****** i miłego dnia
      i pilnuj plomb :)))))

      Usuń
    12. Dobra, dobra... :*

      Plomby w gębie, nie gołębie!
      - nie wyfruną ;)))))

      Usuń
  2. Nie zawsze musi być pięknie i czasem warto komuś w ryja dać. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot widzisz Zenzo nie lubię dawać w ryja, nie umiem się złościć a ni kończyć dnia w gniewie ;)
      To musi chyba po prostu minąć. Na szczęście, przeważnie nie trwa zbyt długo. Jeśli nie potrafię odnaleźć przyczyny....to znaczy że minie.....oby jak najszybciej

      Usuń
    2. Dawanie w ryja nie ma nic wspólnego ze złością to zabieg czysto higieniczny. A teraz wstań i idź odszukaj swoją szefową i zapytaj dlaczego nie podoba się jej kolor Twojego lakieru do paznokci. A później wal - dla zdrowia.

      Usuń
    3. No i nie wiem co zrobić....szefowej nie ma
      A kolor mam malinowy-wakacyjny, nikt się nie powinien przyczepić. Chyba ;)

      Usuń
  3. same pozytywy kochana...szefowej nie masz, masz za to paznokcie pomalowane na malinowo,, pogoda tez ok, jedziesz wkrotce na polnoc ( juz sie zdjec nie moge doczekac:) ....
    ja na dola wczoraj zrobilam wiosenne sprzatanie.., nie pomoglo ale przynajmniej mam czysto :)))
    zaraz ide zrobic paznokcie,
    oddac te dwa kostiumy kapielowe co mi na d...pe nie weszly....
    moze nawet kupie sokowirowke i zaczne sie pic soki z warzyw i owocow... zamiast wina....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wina nie rezygnuj....pyszne jest przecież!
      soczkami możesz uzupełniać i owszem
      A te kostiumy...pewnie jakaś zmniejszona rozmiarówka ;)))

      Już mi trochę lepiej...zaczynam dostrzegać pozytywy :)
      I wiesz...tak siedzę doczytuję, oglądam fotoreportaże z tej Norwegii i aż nogami przebieram pod biurkiem z niecierpliwości.
      Doczekać się nie mogę :)

      Usuń
  4. a skoro już lepiej to przyszłam :)
    co tam..
    udało mi się złapać odrobinę netu w tej nadmorskiej dziurze

    Moja burza całuje Twoją. Piorunem :P:P:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osz TY!!!! a gdzie rano byłaś???
      a już wiem....gadałaś ze mną :))))

      Moje słońce całuje Twoją burzę w koniuszek piorunka :**

      Usuń
  5. Julka nie nadążam za Tobą :DDD galopujesz z tymi postami, że hej :))) na burzę też czekam z utęsknieniem, bo się duszę :) biała sukienka, jaskółki, nostalgicznie i tęskno. ponostagiuj się trochę, a po burzy ruszysz z kopyta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo za mną w ogóle trudno nadążyć :)))
      taki niespokojny duch jestem
      ale już wyhamowuję, z piskiem obcasów....chociaż coś bym może jeszcze napisała, ale spoko :))) dziś tylko poczytam :*

      Usuń
  6. w kieszeniach nieba pełno wody
    nisko latają chmury
    zanosi się na jaskółki

    (Mar Canela)

    ;)))



    u mnie bezchmurnie, lekki wiatr,
    36 w cieniu... kanikuła w pełni :)

    to co, może lody jakieś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba!
      najlepiej kąpiel w morzu alb oceanie :)
      i mojito z dużą ilością kruszonego lodu.

      Chmury latają nisko, jaskółki też, ale niebo nie kwapi się do opróżniania kieszeni. Co za sknera z niego ;))

      Usuń
  7. to troszkę naturalne, że po tak nostalgicznym spotkaniu i opowieściach ...
    a tutaj coś aby Cię roztańczyć :^) ...

    Argentina .. Buenos Aires .. el puerto del santa marie del buen aire
    http://www.youtube.com/watch?v=UYjXm63DKQ0

    i tu z Paryża :^)
    http://www.youtube.com/watch?v=_9lfdx-h6u0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze :))))
      Mój ukochany Gotan :**
      Buenos Aires....ach znaleźć się tam.....kiedyś
      byłoby niesamowicie!!

      Usuń
  8. Nie martw się... Już jest pewnie inaczej, a jutro przyniesie zupełnie nowy powiew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest lepiej :)
      Ten mój wpis, to była taka raca wystrzelona w powietrze. I bardzo szybko przybiegli ratować mnie Mirabelka i Zenza, potem dołączyła reszta. w takim towarzystwie nie można się dołować :)))

      Usuń
    2. :)
      dobrze, że tacy ludzie tu są :*

      Usuń
  9. dobra burza oczyszcza, zabiera to, co się nagromadziło, przynosi nowe... transformacja boli, czasem ciutek za mocno, ale i to mija :)
    stare zgnije, na nim nowe wyrośnie, zielone i świeżuśkie :))
    i już jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej ;-)
    ciśnienie schodzi, słowa rozładowują, ulga. a burza zrobi resztę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burza dotarła dopiero przed godziną. Na szczęście tamten niepokój zniknął znacznie wcześniej....ale to dzięki ludziom którzy tu ze mną są :)))

      Usuń