czwartek, 6 czerwca 2013

w czeluściach damskiej torebki

Damska torebka.....nasze królestwo i wielka zagadka dla facetów.
Po pierwsze po co taka duża? Po drugie co w niej jest?
Wysypałam zawartość mojej na stół.
Cóż my tu mamy.....oprócz rzeczy typowych, czyli kalendarza, dokumentów, kluczy do domu, kluczyków do auta z przyczepioną do nich uśmiechniętą małpą  i portfela z "niebieskiego pytona" ;) mam na przykład notes. Z widokiem na Park Güell i moją ukochaną Barcelonę na okładce. Zapisuję w nim moje "genialne" myśli jakie mi akurat przychodzą do głowy. Słowa które pojawiają się nagle i równie szybko znikają. Jeśli ich nie zapiszę......umkną.


Co tam jeszcze leży. Okulary słoneczne.....mam je zawsze, niezależnie od tego czy świeci słońce czy pada deszcz. Kiedyś przecież może przestać padać :)
Hmmmm właśnie przyszło mi do głowy że parasola nie zabieram z domu, jeśli akurat nie leje.
A przez analogię powinnam go też zawsze mieć przy sobie, bo może zacząć padać ;)
Co jeszcze.....stara karta parkingowa.....Po co? Mam tam zapisany tytuł piosenki, którą usłyszałam jadąc autem. Zapisek koślawy bo na kierownicy robiony, w czasie jazdy.....nawet nie wiem czy odczytam, ale spróbuję.
O......jest coś jeszcze :))))) zielony kamyk.



Znalazłam go nad morzem. Kiedy jest suchy nie wygląda już tak pięknie jak wtedy, kiedy go pierwszy raz zobaczyłam. Leżał na brzegu, na mokrym piasku, w słońcu lśnił i wydawał się być bardziej zielony niż teraz. Ale jego zielona, morska moc, być może po prostu nie chce się tu na stałym lądzie ujawniać :)

Kiedyś, kiedy byłam jeszcze małą kobietką, wręcz podlotkiem, ojciec mówił mi że każda dziewczyna powinna mieć w torebce scyzoryk, bo to nigdy nic nie wiadomo. Sam też mi taki podarował. Niezbyt skomplikowany, czarny, prosty dwa wysuwane ostrza, jedno większe drugie mniejsze. Jakiś czas królował w mojej torebce, aż zamieniłam go na błyszczyk do ust i buteleczkę perfum.
Myślę, że tak jest lepiej, bardziej kobieco niż ze scyzorykiem ;)
Chociaż.......ostatnio widziałam taki fajny w sklepie w Austrii. Miał wiele ostrzy i nawet takie różne śrubokręty, mówię Wam świetny......
STOP!!!!
po cholerę mi scyzoryk :)
niech go nosi facet :) jeśli oczywiście chce. Mi wystarczy błyszczyk i zielony kamyk :)))))

A teraz piosenka......ta zapisana na karcie parkingowej. Jednak udało mi się odczytać.
fajna nie? :)






26 komentarzy:

  1. :)
    nie mam ani notesu ani kamyka, ani okularów ..

    zawsze mam splątane słuchawki, setki kluczy (dobra, policzyłam - 13 kluczy) i aviomarin dla Młodej :)
    No i portfel, ale on wędruje po różnych miejscach -kurtka, spodnie, torebka ...

    i mam jeszcze 7 błyszczyków :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego że lubisz się całować? ;)

      Usuń
    2. Uwielbiam :D:D

      (ale obawiam się ze to dlatego że nigdy nie mogę się zdecydowac na jaki kolor mam ochote, to biorę różne, a potem zapominam ich użyć :P)

      Usuń
    3. To tak jak ja :D

      Ale ja mam jeden.....słodki malinowy :*

      Usuń
  2. W moich kieszeniach zazwyczaj są klucze z obowiązkowym pendrivem i zapalniczką. Nawet telefonu nie noszę. Tak wiem, mnie także moje lenistwo przygnębia coraz bardziej. Najchętniej porzuciłbym ten świat przedmiotów i przeniósł się na tropikalne plaże, na wyspę lub atol położony na oceanie. Zrywałbym palmowe orzechy, a wieczorami, kołysany hamakiem i szumem fal, marzył o powrocie do cywilizacji i damskich torebek pełnych drobiazgów.
    Przypominam sobie, że miałem kiedyś ze sobą torbę, no przecież nie torebkę. To było wtedy gdy w lipcu wjeżdżałem do O. Wjeżdżając do O. słuchałem jak Sinead O'Connor śpiewa reggowe kawałki w stylu Marcus Garvey ye ye ye. W przedniej kieszeni plażowej torby miałem zimne piwo. W środku kilka zwyczajowych drobiazgów jakie zabiera się ze sobą jadąc na letnisko. Może to i niewiele ale mi wystarczało.
    Bardzo podoba mi się Twoja torebka i jej zawartość. Mam wrażenie, że gdybym ją przejrzał to mógłbym później napisać podręcznik rzeczy drobnych, najmniejszych, niezbędnych i zagubionych.

    całuję i przytulam :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooo pendrive też mam, a na nim setki zdjęć :) przeróżnych.
      Kawał świata mieści się w tej mojej torebce :)))

      całuję i przytulam :***

      Usuń
    2. poproszę mnie przytulić i pocałować :P

      Usuń
    3. całuję i przytulam :)

      Teraz Ty mnie :P

      Usuń
    4. przenamiętnie całuję i miziam po pleckach :D

      Usuń
    5. jesuuuuuuuuu :) mam ciary :D

      Usuń
  3. normalne wariatki, ale to przeciez juz dawno wiemy!
    W mojej torebce zupelnie jak u Ciebie Julio - jak czasami prosze Dacve'a by mi cos z niej wyjal...slysze -jęk...a potem cala torebka laduje mi na kolanach..."sama szukaj'!!!!Praktycznie wszystko to samo co u Cibie, scyzoryk tez milam (przypiety do kluczy, ten wlasnie szwajcarski z korkociagiem itp, az raz zapomnialam odpiac - no i security na lotnisku ..zabralo!!)...ma tez mnostwo kart - nie tylko kredytowych ale tych do sklepow by "zbierac" punkty. mam tez mnostwo tabletk: na alergie i na bole glowy, plasterki (na wszelki wypadek!) oczywiscie cala kosmetyczke (nie tlko pomadki i perfumy), dlugopisy, woreczki celofanowe, mini latarke i....zaper (dla obrony przed napastnikie!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko czego Ty tam nie masz!!!! Brakuje tylko saperki :)
      ok. co to jest zaper? Jakiś paralizator?

      Usuń
    2. Zaper??? tak! paralizator!!! - no bo jak mi zabrali scyzork, to musze miec cos innego do obrony!

      Usuń
    3. Obyś nie musiała nigdy użyć :*

      Usuń
  4. W mojej torebce jest masa potrzebnych niepotrzebnych rzeczy, ale czyż nie dzięki nim możemy być przygotowane na wszystko?
    Ja noszę scyzoryk, nie wiem czy dodaje mi męstwa, ale teraz dołożę i błyszczyk, czemu nie, skoro można się jeszcze przygotować na miłość. ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Nawet trzeba :))))
      Bardziej na miłość niż na wojnę :*

      Usuń
  5. A ja blyszczyka w torebce nie mam ale scyzoryk owszem:)
    Torebek ma troche,i za kazdym razem odkrywam w kazdej cos nowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakieś typowo kobiece gadżety na pewno masz :) przyznaj się.
      Przepakowywanie torebek.....koszmar!
      Wolę już dopasowac ubrania do torebki. Teraz mam tydzień niebieskiej torebki, a do niej sukienka w kolorze szmaragdowym :))

      Usuń
  6. To pieknie musisz wygladac:)
    Z najbardziej kobiecych gadzetow mam karte kredytowa:)))
    Juz moj Piekny stwierdzil ze ja jakas inna jestem.
    Ale jak jestem na wyjezdzie to nie do torebki,bo sie nie zmiesci ale do walizki zabieram kosmetyki,ktore zajmuja 1/3 powierzcni;)))),czyli wychodzi na to ze ja nie torebka mam w wydaniu kobiecym ale walizke:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystko jasne :)))) torebka jest za mała, żeby pomieścić całą Twoją kobiecość :))))
      A wyglądam chyba ładnie :) bo nawet komplementy dziś słyszałam i to od kobiet!!!! kilku!!!!!

      Usuń
    2. no i jak zaczne znow marudzic...zdjecie, PROSZE!!! tez bym chciala Cie zobaczyc i komplement rzucic!

      Usuń
    3. Oj Misiu :))))) tu nie wstawię co najwyżej na maila mogę Ci wrzucić :)))

      Usuń
  7. No różnie jest z zawartością w torebkach płci pięknej. Ostatnio przysłuchiwałam się, jak jedna koleżanka opowiadała drugiej.
    Zaczął dzwonić telefon, gdy była w sklepie. Włożyła rękę do torebki i nie umiała znaleźć telefonu.
    Wyciągała wszystko po kolei, ale i tak nie umiała się dostać do dzwoniącego telefonu. Dzwonek mówiła, że mała żenujący ale cóż :D
    Sama się uśmiałam z tego.

    Nie żebym była złośliwa. Ogólnie nie lubię torebek. Ani dużych, ani małych. Tylko w wyjątkowych sytuacjach mam jakąś tam.
    Wolę plecaczek. Tajne miejsce na dokumenty. Reklamówka na zakupy, jakaś podpaska (nigdy nic nie wiadomo, kiedy Krwawa Merry dopadnie). I ewentualnie jakieś małe lustereczko z zamknięciem i szczoteczką .. taki zestaw 2w1. I to wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plecaczek tez bardzo fajna i wygodna rzecz :)
      Jestem jednak fanką torebek :)
      I na szczęście potrafię szybko odnaleźć w nich komórkę :)))))

      Usuń
  8. Sprawy scyzoryka bym jednak nie odpuszczał. zawsze się może przydać do zastrugania patyka lub otwarcia drzwi do auta:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scyzorykiem drzwi do auta????
      No zobacz czego to można sie od Ciebie dowiedzieć :)

      Usuń