wtorek, 25 czerwca 2013

niebieskie piórko...edit. Eloise




Obudziły mnie wrzaski, a może skrzeczenie....nie wiem jak to określić.
Darło się toto wprost pod moim oknem. Nie było wyjścia musiałam wcześniej wstać.
Wyjrzałam i aż się uśmiechnęłam....znalazłam wreszcie właścicielkę niebieskiego piórka które kiedyś leżało w ogrodzie pod jabłonką :) Piórko to ciągle mam....trzymam je (na szczęście) w takiej drewnianej szkatułce razem z zielonym kamykiem, muszelką z Hiszpanii, brokatowym mieniącym się piaskiem z jednej z greckich plaż....i jeszcze paroma innymi ważnymi drobiazgami :))

Dlaczego te sójki tak się darły pod moim oknem, nie mam pojęcia. Przyszły mnie obudzić? Zrobić mi awanturę? Tylko o co? Było ich kilka. Fruwały z drzewa na drzewo...strasznie podekscytowane. Może jednak chciały mi coś ważnego przekazać? Szkoda, że nie rozumiem mowy ptaków.
Ponoć sójki umieją naśladować głosy innych ptaków a nawet i zwierząt. (Sebastian pewnie coś wie na ten temat :))
Może, jeśli będą do mnie często przylatywać, nauczą się ludzkiej mowy i będziemy mogły kiedyś pogadać o poranku? Do tej pory myślałam, że tylko papugi tak potrafią.

Póki co....sójki natchnęły mnie chęcią wycieczki do lasu :) 
Czyli jednak coś przekazały :)

Wiem, że wpis zupełnie nie pasuje do muzyki, którą chce dołączyć...ale usłyszałam tę piosenkę tydzień temu i tak się do mnie uczepiła, że muszę ją Wam pokazać, bo to mi dziś w duszy gra :))






12 komentarzy:

  1. Jak sójki to jednak trzeba się wybierać za morze, a nie do jakiegos tam lasu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś :)
      Na morze wybrałabym się w każdej chwili. Potrzebuję max kwadrans, żeby chwycić bikini i olejek do opalania.
      Koszmarnie gorący dzień dziś na Podlasiu...

      Usuń
  2. Kilka lat temu też znaleźliśmy niebieskie piórko. A chwilę po tym do pokoju wleciała papużka. Dokupiliśmy jej partnera/kę i była z nami przez prawie rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papużka? Ale chyba nie w Polsce :)))
      Tu co najwyżej jaskółki albo wróble mogą wlecieć.
      No chyba że masz farta. :)

      Usuń
    2. W Polsce. Komuś uciekła. Zresztą po tym roku u nas też uciekła.

      Usuń
    3. A to łajza :)
      Papugi nie przywiazują sie do właściciela?

      Usuń
  3. Sójki Julio są głośne gdy ulegają zaniepokojeniu.Ma to swe uzasadnienie gdyż ostrzega o niebezpieczeństwie także inne ptaki.Pamiętaj ona widzi więcej i zanim ty ją w lesie zobaczysz ona już cię widzi.Trudno jest podejść ciekawego ptaka a sójka w tym nie pomaga.

    ćwir ćwir pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że będziesz wiedział wiecej :))) tak jak sójka widzi więcej.
      A Ty....jakim ptakiem jesteś? :)

      Usuń
    2. Gdybym był ptakiem życie nie miałoby barw kolorowych piór lecz stałoby się nieustającą walką o przetrwanie przeplataną porannym śpiewem.

      Usuń
    3. Byłbyś dzikim ptakiem, a nie tym z klatki, który choć piękny i uwielbiany, jednak jest więźniem

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie ma u mnie tylu pięknych ptaków co u Ciebie.
      Ale sójki są śliczne :)

      Usuń