niedziela, 26 maja 2013

pomarańcze i mandarynki



Dlaczego akurat Grechuta?
Bo moja mama go lubi :)
A dziś jej święto, więc dlaczego by nie pamiętać o niej i tu....na blogu?
Moja mama jest cudowną osobą. Dobrą, ciepłą, radosną :)
No dobrze....przyznaję się, nie odwiedzam jej za często, jakoś czasu nie starcza na wszystko. Ale w ostatnią niedzielę wsiadłam na rower i pojechałam do mego rodzinnego domu. To kilka kilometrów za miastem. W domu był tylko ojciec, jak zawsze narzekający i niezadowolony, zaczął rozmowę od pretensji "dlaczego Cię tak długo nie było?". Kurcze dwa tygodnie to dużo?  Ja wiem, że u niego czas inaczej płynie, że tęskni za swoim "świerszczykiem" (tak mnie zawsze nazywał) Jednak to narzekanie zawsze lekko mnie przygnębia, ale co zrobić.
Postanowiłam posiedzieć chwilę i poczekać na mamę aż wróci z kościoła.
Nie minął kwadrans jak otworzyły sie drzwi, weszła mama i w domu.....aż zajaśniało.
Jakby ktoś wniósł bukiet pachnących, jasnoróżowych piwonii :) Fakt że mama ubrana była w jasnołososiowy żakiecik i zwiewną białą spódnicę. Ale to nie stąd ten blask.....jasność biła z jej uśmiechu :)  Mimo swoich lat wygląda bardzo ładnie, wciąż jest piękną kobietą. Zawsze pogodna, nie narzeka, pomaga, pochyla się nad każdym potrzebującym. Anioł w ludzkim ciele :)  Odziedziczyłam po niej nadwrażliwość, która objawia się wyjątkową empatią ale i małą odpornością psychiczną. Łatwo nas zranić. Tak już mają ludzie wrażliwi. Ci którzy są blisko nas mają z nami dobrze, nam jest trochę trudniej. Tym bardziej, że niewielu tę nadwrażliwość rozumie. Kocham moja mamę ze jej dobro, ciepło, wyrozumiałość i właśnie wrażliwość
Mój ojciec miał to szczęście że ją spotkał. Ożenił się z aniołem. Jestem córką farciarza i anioła :))) co też mogło z tego wyjść???? ;)))))



10 komentarzy:

  1. :):)

    całus o poranku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to dobrze zacząć dzień :)
      od całusa chociażby :*

      Usuń
    2. Wszystkiego wspaniałego dziewczyny :***
      Kochane mamy :)

      Usuń
    3. Dziękuję Marcinku :*

      Usuń
  2. No jak to co mogło wyjść? Farciarka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I widzisz kurcze to tak chyba nie działa.
      Szczęścia to ja raczej nie mam.....jak na coś cieżko nie zapracuję, to nie dostaję od losu w podarku.

      Usuń
  3. Oh, tesknilam za Twoja kawiarenka...bylam na rybach - nie bylo czasu albo internetu, ale juz jestem. Expresso poprosze!!! A moze dzis mrozona kawe by troche zbic temperature cialo - cale dwa dwa dni na sloncu w temp 30F...pomalu sie schladzam.
    Pytasz"Jestem córką farciarza i anioła :))) co też mogło z tego wyjść???? ;)))))" Ja mysle, ze sliczny Rudowlosy Anioleczek"...ide czytac poprzednie posty..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach....i ja sie stęskniłam za Misiem :**** jakoś cicho bez Ciebie :)))
      Jak połów? Udany?

      Usuń
  4. Julio .. wzruszyłem się czytając .. tak pięknie napisałaś o Twojej Mamie .. brawo i chylę czoła ...
    a i Marek Grechuta to mój ulubiony bard na emigracji .. miałem przez lata zbiór jego CD a teraz mam je w iPhone i często słucham .. dzięki jego śpiewaniu zachowałem bliski kontakt z najpiękniejszą polszczyzną poetyczną .. kiedy zmarł przeżyłem to tak, że wybrałem się specjalnie do Krakowa na cmentarz Rakowicki aby zapalić my lampkę i złożyć kwiaty .. jego grób z pomnikiem jest przy Aleji Zasłużonych .. odwiedziłem go i złożyłem kwiaty także rok temu kiedy przybyłem na grób pani Wisławy Szymborskiej także pochowanej na Rakowickim a mojej ukochanej poetki .. jej wiersze bardzo na mnie działają .. jej grób jest bardzo skromny i trudny do znalezienia .. opisałem to tutaj

    http://peregrino-pl.blogspot.com/2013/02/roze-dla-pani-wisawy.html

    i tak sie złożyło, że dwoje 'moich' Mistrzów i Pani Wisława i Pan Marek spoczywają tylko troszkę oddaleni od siebie w Krakowie

    bardzo ciepło pozdrawiam Cię Julio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś wyjątkowo wrażliwym i romantycznym mężczyzną.
      Fajnie, że masz kontakt z językiem, właśnie przez czytanie i słuchanie poezji.
      I że specjalnie przyleciałeś tu po to, żeby odwiedzić jej grób....i położyć na nim kwiaty....pięknie :)

      Usuń