czwartek, 9 maja 2013

O wyższości przyjaźni nad miłością

Ideałem byłoby kochać kogoś, przyjaźniąc się z nim. Ale jak wiadomo ideałów nie ma. No może są, ale nie każdemu jest dane zaznać tego szczęścia. Więc jeśli już miałabym wybrać między przyjaźnią a miłością wybrałabym przyjaźń.
Dlaczego?
A dlatego, że przyjaźń jest uczuciem "wzajemnym"
Nie można przyjaźnić się z kimś, kto się z nami nie przyjaźni.....kochać bez wzajemności i owszem można.
Dlaczego jeszcze?.....dlatego, że przyjaciel Cię nie porzuci i nie zdradzi. Przyjaciel to ktoś kto Cię nigdy nie skrzywdzi, ktoś kto zawsze powie Ci prawdę. Przyjaciel to ktoś, na kogo zawsze możesz liczyć, ktoś komu możesz zaufać, przy kim czujesz się bezpiecznie.
Nie ma innej możliwości.....jeśli którejkolwiek z wyżej wymienionych cech brakuje mamy do czynienia ze zwykłym kumplem, a nie przyjacielem.
Jeśli kogoś takiego macie blisko siebie.....macie największy skarb. Dbajcie o niego, bo to rzadkość w dzisiejszych nafaszerowanych obłudą czasach. A jeśli macie jeszcze to szczęście, że ten skarb Was kocha, a Wy kochacie jego :))) ech......to już Wam zazdroszczę
Nie.....stop!!!....źle powiedziałam....cieszę się razem z Wami :*
I jeszcze piosenka. Jedna z ulubionych kogoś, kto był mi bardzo bliski, ale zabrakło nam czegoś....może właśnie przyjaźni. Ale i tak mu ją dedykuję.....bo przecież zawsze będzie miał swoje miejsce....w mojej pamięci :)


21 komentarzy:

  1. Milosc i przyjazn....trudne to jest do rozgryzienia i rozdzielenia, jezeli mowimy o uczuciu pomiedzy kobieta i mezczyzna...kiedys gdzies przeczytalam, ze "przyjazn jest najtrwalsza podwalina milosci" i ze "poslub kogos z kim umiesz rozmawiac" (przyjaciela)...moje pierwsze malzenstwo bylo wlasnie przyjaznia, w ktorej postawilismy kolejny krok...i nie wiem, czy to byla milosc, czy tylko chcielismy w nia uwierzyc, bo bylismy wspaniali jako przyjaciele...niestety, nie udalo sie...i proba przemienienia przyjazni w milosc skonczyla sie kleska...zniszczylismy przyjazn...powiesz, ze nie bylo milosci...a ja nie wiem, mylse, ze byla ale slabsza niz przyjazn, wiec przyjazn wygrala, przez to milosc przegrala, a jak milosc przegrala to zabrala ze soba przyjazn...hmm, skomplikowane to wszystko i jakie dziwne, bo zeby tamto sie nie skonczylo, nie milalabym teraz wspanialej milosci, ktora tez jest piekna przyjaznia......
    ...ps. Piekna piosenka, slucham juz czwarty raz! (pomijajac fakt, ze moja wnusia ma na imie Lily!!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Ewciu Twoją radością. Cieszę się że masz Dava, faceta na którym możesz polegać i przy którym czujesz się bezpieczna i kochana :)
      ucałuj go ode mnie :*
      A piosenka cudna.....rozczula mnie

      Usuń
  2. Aha, a podsumowujac, ja mysle, ze milosc i przyjazn musza zaistniec jednoczesnie -rownolegle wtedy jest szansa na przetrwanie...nie mozna zaczac tylko od jednego uczucia i wierzyc, ze przemieni sie w drugie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomina mi się jak Proszalny pisał o przyjaźni...

    Nie chcę nikogo do siebie przywiązywać, nie chcę też zbyt mocno kochać, by później nie cierpieć. Nie zjadłbym też z nikim beczki soli i nie wiem nic o prawdziwej przyjaźni. Lubię czasami z kimś iść tą samą drogą, aż do momentu gdy poczuję potrzebę bycia sam. Lubię też powracać z samotności i widzieć znajomych przyjaźnie uśmiechniętych i pełnych zrozumienia - to jeden z punktów mojej listy pobożnych życzeń, stworzonej ku własnej wygodzie i bezpieczeństwu. Nie jestem wyzwolony, nie jestem też starą duszą, ani tym za kogo mnie ludzie mają. Bywam czasami, a czasem jestem sam.

    Zawsze mówiłem Dżejkowi, że znamy się już tak długo dzięki temu, że nigdy nie próbowaliśmy się w sobie zakochać i byliśmy tylko (aż) przyjaciółmi.

    ściskam Juleczko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżej to prawdziwy skarb. Dbaj o nią i nie pozwól, żeby ktokolwiek ją skrzywdził.
      Przyjaźń to też opieka, zwłaszcza silniejszego nad słabszym.

      Usuń
  4. Nie jestem ideałem, ale... Moja Hela to wszystko wie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztofie dawaj mi tu maila do Heli. Ja się muszę wszystkiego dowiedzieć :) z pierwszej ręki :))))

      Usuń
  5. A juz najprawdziwszym szczesciem w zyciu jest,gdy nie musimy liczyc na przyjaciela,owszem mamy go kolo siebie ale ani on ani my jego nie musimy wyciagac za uszy z klopotow,pocieszac w rozterkach bo wszystko jest git.I moim zdaniem to jest prawdziwe szczescie,ale takie zycie bez problemow to tylko w bajkach...ja wiem;))
    Dobra wracam na ziemie;)Zeby miec przyjaciela sami tez musimy takimi byc,zawsze bede powtarzac ze na przyjazn trzeba sobie zasluzyc.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauroczyć się można pierwszym lepszym przystojniakie, albo facetem który umie czarować.
      Przyjacielem nie może być ktokolwiek. To musi być ktoś, komu można zaufać, musze się czuć przy nim spokojna i bezpieczna. Nie chcę obarczać go moimi problemami....ale czasem tak się dzieje.
      Wiem, że cokolwiek by się nie wydarzyło, on jest i będzie przy mnie.

      Usuń
    2. no wlaasnie Magu - ladne nam bajki opowiadasz!
      A, ze na przyjazn trzeba zasluzyc...hm, ja widze to raczej tak, ze nie wszyscy zasluguja na przyjazn....

      Usuń
    3. nie wszyscy...kocham i szanuję moich przyjaciół
      i oni też wiedzą, że mogą powiedzieć mi wszystko...szczerze
      no właśnie....szczerosć.....to bardzo ważne w przyjaźni
      tak myślę

      Usuń
    4. szkoda, ze nie bylysmy przyjaciolkami w szkole, moze Ty bys mi powiedziala bym nie nie garbila...nikt mi tego nie mowil szczerze i mam teraz takie "opadajace" ramiona...

      Usuń
    5. Jakie garbiła???? Żebyś mi nie powiedziała, to nie wiedziałabym o co chodzi. Jesteś piękna :*
      Masz piękny usmiech i oczy, odwal sie od ramion :))))
      A ja się cieszę, że teraz jesteśmy przyjaciółakmi :*

      Usuń
    6. Bo ja taka gupia...marzy mi sie swiat idealny:)

      Zgadzam sie z Toba Niedzwiedzico,nie kazdy zasluguje na przyjazn.

      Usuń
    7. Zastanawiam...zawsze się zastanawiałam jak Ty to robisz :)
      Nawet jeszcze kiedyś, kiedy byli "struci" komentowałaś dokładnie tak jak, ja bym to napisała, choć zupełnie się nie znałyśmy. Teraz też....jakbyś czytała w moich myślach :*

      Usuń
  6. Chyba od zawsze wierzyłam w to, że wszystko, co się dzieje w naszym życiu jest po coś. Może trzeba się cieszyć, że było, a nie rozpaczać, że się skończyło??
    Uszy do góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak :)
      Jak to Renata Przemyk śpiewa:
      "Jakby nie miało być,
      Lepiej stracić coś niż nigdy nie mieć nic
      Nawet gdyby przez chwilę mogło trwać
      To niech się stanie..."

      Usuń
  7. "Julka, Julka,
    Pamiętasz lato ze snu,
    Gdy pisałaś: "tak mi źle,
    Urwij się choćby zaraz,
    Coś ze mną zrób,
    Nie zostawiaj tu samej, o nie"(....)
    Plażą szły zakonnice, a słońce w dół,
    Wciąż spadało nie mogąc spaść,(...)
    Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak,
    Czemu zgasło też nie wie nikt,(...)
    Dane nam było, słońca zaćmienie,
    Następne będzie, może za sto lat.(...)
    tyle Ci powiem!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Cię :****
      Tyle Ci powiem :)

      Usuń
    2. buzka...lece...wypilam dzis chyba 3 kawy w tej kafejce...!!!

      Usuń
    3. No co najmniej trzy :)))jak nie pięć
      może lepiej soczku ananasowego?

      Usuń