środa, 22 maja 2013

jutro

Jutro mam egzamin z hiszpańskiego, taki końcowy, zamykający rok.
No wiem, że to nie szkoła i że nie powinnam się przejmować, bo ten egzamin ma być sprawdzeniem dla mnie samej, a nie dla kogoś innego. A jednak się denerwuję. Nie lubię nie wiedzieć, nie umieć, wyjść na durnia.....ale tego chyba nikt nie lubi.
Przez ostatnie zawirowania, trochę zaniedbałam naukę. Wiecie, jak ciężko się uczyć kiedy głowa pełna myśli na zupełnie inny temat.
No ale może coś dała ta moja "praktyka" w Madrycie. Nawet Wiola, moja nauczycielka zauważyła wielką zmianę. Mówi, że nie boję się już mówić....to dobrze, bo w sumie o to mi chodziło o możliwość swobodnej rozmowy.
No cóż....na naukę przed jutrzejszym egzaminem już za późno. Ale mogę jeszcze przez chwilę oswoić się z hiszpańskim słuchając Yasmin Levy. To piękna choć bardzo smutna piosenka.




Recuerdo tu imagen alejándose
La tierra se hundía bajo mis pies
Fui cayéndome al vacío
Sin poderme agarrar a la vida

 Pamiętam twój oddalający się widok
Ziemia zapadała się pod moimi stopami
Spadałam w otchłań
Nie będąc w stanie chwycić się życia

 ¿Cómo pude imaginarme
Que tenía algo que darte?
Y yo en mi madurez y tú
En tu plena juventud
Los años no perdonan

 Jak mogłam myśleć, że
mam coś co mogłabym ci dać
Ja - dojrzała
Ty w pełni młodości
Czas nie ma litości

 Sólo te ruego que me des
Una noche de amor
Sólo pido una noche más
Que me vuelvas a engañar

 Proszę cię jedynie, żebyś mi dał
Jedną noc miłości
Proszę tylko o jeszcze jedną noc
Abyś znów mnie oszukał......

16 komentarzy:

  1. Hiszpański to język miłości sadząc po tekscie piosenki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :)))
      Hiszpanie są bardzo emocjonalni i otwarci. Myślę, że jak kochają to z pasją i całym sobą.

      Usuń
  2. Będę trzymać kciuki, Słonko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O z taką brygadą napiszę na "muy bien" :)))
      choćbym miała wszystko zerżnąć :)

      Usuń
  3. Powodzenia!!!!!!,
    Tylko nie dziekuj:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie to jest tak: lubie wiedziec ale uczyc mi sie juz niechce:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz......zupełnie jak u mnie :)
      Co mi samo wejdzie do głowy to wejdzie
      co nie weszło, wejdzie innym razem :) jak będę gadać z Hiszpanami
      i zauważyłam jeszcze jedną zależność:
      dwa kieliszki wina i mówię płynnie ze śpiewnym akcentem :) jak Penelope Cruz normalnie :)))

      Usuń
  5. Będzie dobrze :)!. Zdasz śpiewająco :)... Trzymam kciuki w każdym razie :). Abyś się nie denerwowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Julcik - bedzie super, wierze w Ciebie!!!

    Ja tak jak Maga - nie chce mi sie juz, probowalam uczyc sie japonskiego...no wlasnie probowalam, kiedys jak bylam mloda mialam zapal - np bedac w USA uczylam sie francuskiego - bo mi sie zawsze ten jezyk podobal, a mieszkajac w Szwecji zaciecie chcialm poznac ich jezyk...teraz...teraz nawet angielskiego mi sie nie chce szlifowac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Misiu :*
      Będzie dobrze, jakby nie było :)

      Usuń
    2. Lubie jak do mnie mowisz Misiu...:P :)))))))))

      Usuń
    3. Słodko prawda? :))))
      a ja lubię misie :*

      Usuń