niedziela, 19 maja 2013

fly like a cloud

Lubię wyglądać przez okno samolotu, patrzeć na świat z wysoka. Tak szybciej mija mi podróż, to czasem lepsze niż książka, bardziej wciąga i pobudza wyobraźnię. Lubię zapatrzeć sie na te cudne, barwne obrazy, jakie tworzą pospołu natura i ludzie


Kiedy leciałam nad Polską, krajobraz był dosć nudny i monotonny, ale już widok na Hiszpanię, powalał :) Ziemia ma tam piękny czerwony kolor. Ceglasta czerwień w połączeniu z świeżą zielenią wygląda niesamowicie!!!  W sumie mogłabym taki obraz powiesić na ścianie, nad łóżkiem.
Może miałabym wtedy częściej sny o lataniu? Te które tak lubię :)


Lubię też wypatrywać ośnieżonych szczytów górskich, wyłaniających się z chmur jak z pienistej kąpieli. Ostrymi krawędziami przecinają puchową kołdrę, wystawiając swoje wierzchołki tak, jakby chciały rozejrzeć się, co też dzieje się ponad chmurami.


Lubię obserwować obłoki, mknące tuż obok samolotu. To niesamowite uczucie.
Kiedy patrzę na nie mam wrażenie, że oderwały się od własnych cieni, uwolniły się.
Ich cienie tkwią nieruchomo przytwierdzone do ziemi, a one same bawią się w podniebne wyścigi :)

Też bym tak chciała zostawić mój cień tu na ziemi, uwolnić się i lecieć gdzieś gdzie będzie mi dobrze. Poczuć tę lekkość, jaką się czuje, zrzucając ciężki plecak po długiej wędrówce.
Niechby mój cień chodził do pracy, sprzątał, gotował, robił zakupy, a ja :) wolna i lekka fruwałabym razem z obłokami gdzieś nad Hiszpanią........
Ech.......znów bujam w obłokach :)






47 komentarzy:

  1. Julio jak pięknie to opisałaś.

    Samoloty ostrymi krawędziami skrzydeł przecinają puchową kołdrę, wystawiając swe szkliste oczy tak, jakby chciały rozejrzeć się, co też dzieje się ponad chmurami.

    Uwolnić się od własnego cienia - jestem pod wrażeniem :) Przypomniałem sobie fragment wiersza mówiący o cieniu w sposób równie smaczny co Ty:

    Coś białego mówi do nas:
    To, co widzieliśmy za kołyską, to była ciemność.
    Mój cień jest pode mną,
    Płynie przez mrok w swojej malutkiej łodzi skaczącej wśród trzcin.


    Piękny wpis Julio, bardzo piękny :*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marcinie :*
      Cytowanego przez Ciebie wiersza nie znam, ale w sumie znam ich niewiele :) przy Tobie widzę, że poznam więcej :)

      Usuń
  2. Latanie porusza bardzo czułe struny... urzeka i wciaga, jak narkotyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Z jednej strony czuje się lęk, a z drugiej jest w tym coś niesamowitego, co wciaga.
      Chociaż bardziej podoba mi się lot balonem, ale o tym może innym razem :)

      Usuń
  3. :)... Bardzo się błękitnie zrobiło i lekko... :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fruniesz ze mną? :)

      Usuń
    2. Jak już będę leciała złapię Cię za rękę :) Pofruniemy jak najwyżej :)

      Usuń
  4. przypomina mi się ta myśl, że "kto latał żył dwa razy, raz na ziemi, raz w chmurach" .. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja bym tak chciała cały czas :*
      lubię unosić się nad ziemią :)

      Usuń
    2. To taki mój sposób :)
      na przetrwanie

      Usuń
  5. Odwieczne marzenie o wolności. Witaj w klubie:)
    Tak sobie myślę, patrząc na to, jak szybko ucieka życie, że może jednak warto zrobić wszystko, co się da, żeby posmakować tego oderwania się od cienia i poszybowania. A może to oznaka niedojrzałości, ale skoro przed czterdziestką nie zmądrzałem, to chyba już mi nie grozi;)
    Piszesz o chodzeniu do pracy. Co robisz? Coś ciekawego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robię absolutnie, zupełnie nic ciekawego. Nic co by zasługiwało choć na jedno zdanie. Kiedy ktoś pyta co robię....odpowiadam, że budzę się o 15.30, a do tej godziny śnię koszmarnie nudny sen. Po 15.30 zaczyna się moje życie :)
      A zmądrzeć można w każdym wieku :) tylko czy warto?
      Nie lepiej być trochę zakręconym? :)

      Usuń
    2. Haha, brzmi dokładnie jak każda jedna z moich pracy:)

      Usuń
    3. Ty to chociaż może zmieniasz, próbujesz, a ja udaję że to tylko sen :)
      ale praca to też ludzie którzy są wokół, prawda?
      a Ci są ok. :)

      Usuń
    4. A może trzeba pomyśleć o zmianie zawodu, albo chociaż miejsca, czy charakteru pracy? Nigdy nie jest za późno, a im wcześniej, tym lepiej. To paskudne, mieć tylko połowę życia - po 15:00... Szczęśliwy ten, kto robi to, co lubi. Ja tak mam, no, może nie w 100%, ale nie wyobrażam sobie innej roboty... Odwagi, Julio! Na pewno Niedźwiedzica mnie poprze, prawda?

      Usuń
    5. Hej, Elzbieta! Oczywiscie jestem w 100% z Toba...ja, chyba mam rekord w zmieniu pracy, i kazdego do tego namawiam. I chyba teraz mam najlepsza dla mnie prace pod sloncem (chyba osma ...), chociaz godziny moglyby byc lepsze, ale nie narzekam i zgadzam sie tez a Julia, ze ludzie z ktorymi pracujesz sa wazni...

      Usuń
    6. Wiecie, moment na zmianę pracy chyba nie najlepszy, wszędzie raczej zwalniają a nie zatrudniają.
      Jak mam juz zmienić.....no na moją kawiarenkę, tę wymarzoną.

      Usuń
    7. to otwieraj te kawiarenke - bede miala powod by "wpasc" do Hiszpanii...

      Usuń
    8. Będziesz gościem honorowym :)
      Nie wyobrażam sobie otwarcia mojej kawiarenki bez wszystkich moich przyjaciół. To będzie wielka fiesta :)))

      Usuń
    9. A nie można by tej kawiarenki gdzieś na północnym wschodzie Polski otworzyć i stworzyć taki ciepły hiszpański klimat na biegunie zimna? I marzenia stały by się rzeczywistością... - piękną i przyjemną na dodatek.
      Pomyśl o tym!

      Usuń
    10. Nie można :)
      nie lubię gryzących swetrów i rajstop :)
      W Polsce to by sie nie przyjęło. Kto u nas idzie na wino do kawiarni. Młodzi siedzą nad piwem w pubie, starsi piją w domu :(

      Usuń
    11. Właśnie wypiłam w domu (jak na starszą przystało), a chętnie bym zajrzała gdzieś, do miłej kawiarenki, wiedząc, ze właścicielka uwielbia przyjmować gości :)

      Usuń
    12. Nie podpuszczaj :)))))
      Ale jakby mi coś odbiło i jakbym otworzyła w Polsce kawiarenkę....zawiadomię ;)

      Usuń
    13. Pogoda to niestety duzy problem...ale Elzbieta, wiesz, jak tu zagladam to chociaz cialem jestem w domu, zupelnie milej pije mi sie to wino...moze Julia sie skusi i wymysli cos by polaczyc zimno i slonce...w rzeczywistosci???

      Usuń
    14. Północna Hiszpania? :))))))
      Bo tu Misiu nie pijesz wina sama. Zobacz dziś pijesz ze mną i Elżbietą, a i Krzysztof też pije :)
      no przynajmniej tak na swoim blogu pisze :)))

      Usuń
    15. Ja to chyba dzisiejszego wieczoru zbyt dużo nawet... Jutro na pewno będzie tego skutek... Ale dobrze się piło w miłym towarzystwie :) Dobranoc!

      Usuń
    16. Dobranoc Elu :)
      Kolorowych snów :)

      Usuń
  6. Wpadlam na kawe...pieknie, pieknie piszesz...ja rowniez uwielbiam patrzec przez okno samolotow...mam kilka ciekawych zdjec, z ostatnich to Mt. Rainier ponad chmurami...i ja (pewnie z innych powodow) bardzo lubie krazobraz Polski z samolotu...pieknie zielono i pelno czerwonych dachow domow...nawet Warszawa wyglada ciekawie z lotu ptaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Misiu :)
      Mt. Rainer ponad chmurami!!! To musiał być widok!!!
      Otwieraj fotobloga. Wiem, że masz miliony zdjeć :)

      Usuń
    2. I ja uwielbiam latać. Ale bardziej od tego, co na ziemi, wolę podziwiać bezkresne morze chmur. I marzę, by kiedyś "wyjść" na to białe, niekończące się pole i iść w stronę słońca... Tak sobie wyobrażam to, co będzie, kiedy mnie już na ziemi nie będzie...

      Usuń
    3. Też pięknie :)
      Ja sobie zupełnie tego nie wyobrażam. I powiem Ci, że kiedy stanęłam w obliczu takiej "ewentualności" widziałam przerażającą czarną nicość a nie białe pole

      Usuń
    4. no to mamy czarno-biale wyobrazenie "przyszlosci"...a ja dla odmiany widze to bardzo kolorowo - nie wiem dlaczego ale zielono...taka oaze tropikalna...hmmmm

      Usuń
    5. Wy to macie wizje!!!! Mnie tylko w snach jawią się gadające słonie ustawiające wiaderka z wodą pod ścianą :)))

      Usuń
    6. no i znowu mnie rozsmieszylas...ten slon wywoluje u mnie wybuch smiechu...oczywiscie wiaderko spelnia duza w tym role...
      Ps. I chociaz wirtualnie napilam sie z Elzbieta, bo Ona juz poszla spac a ja dopiero zaczne pic za 2 godz...:(

      Usuń
    7. No właśnie hahahahaha to był sen z morałem :)
      Słoń to jednak mądre zwierze. Wiadomo że ustawione na środku może sie przewrócić :)
      No kochana jakbyśmy z winem na ciebie czakały musiałybyśmy nie spać.Chyba lepeiej będzie jak Ty zaczniesz od rana :P

      Usuń
  7. jaka super fotka z tymi łatkami czerwonymi i zielonymi!!!!
    We Francji w latach, chyba 80, była taka moda, żeby zamawiać sobie zdjęcie swojego domu i najbliszych okolic z helikoptera i starsze osoby mają jeszcze takie zdjęcia, czasami oprawione w niemiłosierne złocone ramy. Bardzo mnie, takie dzieło, wzrusza za każdym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja okolica wyglądałaby tragicznie na zdjeciu :) nawet rama by nie pomogła.
      Ale jakbym miała dom na wsi, nad rzeką, albo jeziorem....to kto wie :) mógłby powstać piękny obraz.

      Usuń
  8. przpiękna notka .. ależ Ty potrafisz pięknie pisać :^) ..
    a wiesz dla mnie emigranta widok polskich pól i lasów z samolotu jest wielkim przeżyciem .. kiedy lecę od Niemiec jest taki moment, że już wiadomo, że to nasze pola :^)) dużo bardziej poćwiartkowane :^) .. a potem wyglądam już wstążki Wisły .. i coś mnie chwyta za gardło jak już zobaczę .. tak już mam :^))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę tak myślisz? Że potrafię pięknie pisać?
      A ja się dziś zastanawiałam, czy to moje pisanie ma sens :)
      Dziękuję Piotrze :)

      Pewnie, jak bym wyjechała na dłużej, też bym tak tęskniła za krajem....

      Usuń
    2. naprawdę :^)) ..
      a wiesz z blogiem to jest tak jak z życiem :^) .. czasem jest inspiracja a czasem nie .. sam nie wiem jak długo blog będzie ze mną :^)) zacząłem mniej niż rok temu..
      tak na prawdę blog jest pisany 'dla siebie' :^) ..
      mnie bardzo pomógł w trudnym okresie i pomaga nadal w inny sposób niż przypuszczałem .. po prostu piszę po polsku tak wiele jak nigdy przedtem i mam kontakt z mową ojczystą w ten sposób który nie jest tylko bierny .. jest to dla mnie bardzo ważne .. bo 'pożera' mnie nostalgia i pragnę powrócić za jakiś czas :^) ..
      pozdrawiam bardzo ciepło :^)

      Usuń
    3. Widzisz mnie znajomi długo namawiali....bałam się. Potem ten blog mi sie przyśnił...zaryzykowałam choć niepewnie. Kiedy już poczułam sie w miarę swobodnie, odwiedził mnie ktoś.....bliski...w każdym razie był mi bliski i we wspomnieniach nadal jest. Skrytykował mnie. Powiedział że blog jest lepki i przesłodzony. Zabolało, ale do bólu przywykłam więc pisałam dalej, choć już bez poprzedniej pewności siebie.
      Takie ciepłe słowa jakie słyszę od Ciebie dodają mi energii i zapału...dziękuję Piotrze :)

      Usuń
    4. mógłbym napisać, że 'rozumiem' :^) ale to byłoby banalnie nietrafne .. każdy z nas to całkiem inny świat utkany z naszych przeżyć i wspomnień .. myślę nie czuję :^) tak - jeśli potrafisz zatrzymaj proszę wspomnienia ale jeśli masz potrzebę dzielenia się na blogu Twoimi myślami to jest on Twój i nikomu nic do tego .. oczywiście coś się komuś podobać lub niepodobać ..
      jak dla mnie przeczytałem kilkanaście Twoich notek i myślę, że jest to jeden z najpięknejszych blogów jakie poznałem..chciałbym potrafić napisać taką notkę jak Ty tutaj o chmurach i krajobrazach .. przeczytałem z wielką przyjemnością :^)) .. to bardzo poetyczna notka .. i znalazłem w niej wiele podobnych inspiracji krajobrazem tak jak to pięknie ujęłaś, że on jest dziełem i 'natury i ludzi' :^)) .. i ja także często odkładam książkę i z nosem wlepionym w szybę samolotu po prostu 'chłonę' krajobraz i chmury ....życzę Ci wiele ciepła i słońca i wielu inspiracji w podróży ale i u siebie też :^)
      bardzo się ciesze, że natrafiłem na Twój blog :^)

      Usuń
    5. Chyba się zaraz rozpłynę :)))) ze szczęścia
      Ty sprawiłeś że zaświeciło słońce...tu u mnie na blogu :)
      Dziekuję....jesteś kochany
      Cieszę sie że do mnie zajrzałeś :)

      Usuń
    6. Droga Julio .. klękam ;^) i proszę abyś się nie 'rozpływała' ani nie 'odpływała' jako piękna Syrenka w fale bezblogowego oceanu :^) .. ale pozostała tu na tych stronach i dawała nam nadal poetyczne notki i przepiękne zdjęcia ...
      no i szepczę cichutko, że nie za bardzo zasłużyłem na pochwały .. tzn jeszcze nie ;^)) .. słoneczne pozdrowienia :^))

      Usuń
    7. No teraz, to już się uśmiecham najpiękniej jak umiem :)))
      Rozświetliłeś mój dzień.
      Dziekuję :)
      a na pochwały zasługujesz....jak najbardziej :)))

      Usuń