czwartek, 4 kwietnia 2013

Zabawna historia z pociągu relacji Białystok - Warszawa

Któregoś dnia, jeszcze w tamtym roku, a może dwa lata temu, wybrałam się w podróż do stolicy. 
W tej podróży towarzyszył mi pewien pan……nazwijmy go Pan A.
Jechał na jakieś służbowe spotkanie, ubrany był więc elegancko: garnitur, krawat, biała koszula, normalnie jak delegacja rządowa. Siedzieliśmy w przedziale przy wejściu, naprzeciwko siebie. Zasłonki odsłonięte (opisuję żeby łatwiej było sobie wszystko wyobrazić).
Powinnam tu chyba dodać, że mój współtowarzysz przypomina wyglądem pewną znaną osobistość ze świata polityki. Trochę młodszy, trochę wyższy, a jednak, prawie jak on. 
Jaki ON?….o tym dalej :)
W pewnym momencie nasz przedział minął jakiś zawiany chłopak. Szedł korytarzem, opierając się o ściany w rytm kołysania pociągu, prawa-lewa-prawa-lewa. Minął, zatrzymał się, cofnął i otworzył drzwi przedziału. Myślę no…zaraz się zacznie! A ten z uśmiechem i zachwytem  w oczach mówi:
- Nicolas? To Ty?
Pan A lekko zakłopotany, domyslając sie o co chodzi, odpowiedział ze śmiechem: 
-  nie, to pomyłka. Jestem tylko do niego podobny.
- aleszzz mam szczęście!!! Zaczekaj Nicolas ja tylko zawołam kolegę. Nie ruszaj się stąd - rzekł „zawiany” zupełnie jakby nie słyszał odpowiedzi  i wyszedł
Za chwilę wraca z drugim równie rozkołysanym towarzyszem i mówi :
– patrz k….wa, patrz kto tu siedzi. Nicolas Sarkozy!!!
Ten drugi nic…cisza….tylko się kiwa. Albo z emocji i atencji wielkiej, wobec majestatu prezydenckiego tak zbaraniał, albo już po prostu nie dał rady mówić ;) I tak stoją i patrzą z zachwytem i uśmiechem. No, bo pomyślcie sami….taki gość…w pociągu….na żywo!!!  No, szczęście niepojęte ;)
Uśmiechamy się bo co nam zostało. Kłopotliwa sytuacja. W końcu ten pierwszy mówi.
-Nicolas….a powiedz, ta Twoja kobieta? No wiesz……ta……jak ona???
-Carla Bruni? – pyta Pan A wczuwając sie w rolę ;)
-Ooo.. właśnie Carla, no!  Wiesz co Nicolas?- tu zniżył głos, przechodząc niemalże do mruczenia 
-Suchaj Nikolas…to ta, co teraz jest z Tobą (tu puścił oczko do mnie) to fajniejsza od tamtej :)
Kurcze….a ja chciałabym wyglądać jak ona ;)



Carla Bruni na początku kwietnia wydaje nową płytę „Little French Songs”, płytę promuje piosenka „Chez Keith Et Anita”…całkiem fajna.
Ale dziś chciałabym pokazać inną jej piosenkę. Dlaczego akurat tę? Bo o miłości, bo taka lekka, bo widzę w niej niebo i chmury na które uwielbiam się gapić, bo lubię fruwać w obłokach, bo……no bo tak ;)
Popatrzycie ze mną?  w chmury? :)


13 komentarzy:

  1. boska ta historia, ubawiłam się jak norka, a teraz idę bujać w chmurach ..:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się :))
      Tak myślałam, że chętnie ze mną pobujasz w obłokach :*

      Usuń
    2. A ja nie zdradzę jaka aktorka podoba mi się najbardziej, no chyba, że w drodze konkursu w 10 pytań.
      Za to w chmurach pobujam jak najchętniej.

      Usuń
    3. ok. jakaś z tych młodszych czy ze starszych?
      długie włosy czy krótkie? kolor?
      zwiewna i ulotna, czy bardzo.....hmmm....kobieca?
      jak za pytam w jakim filmie grała to będzie wszystko jasne....ale może odpowiesz :)

      Usuń
  2. czarna koniecznie i z obfitym ... no ustami ładnymi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monica Bellucci....strzał pierwszy :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zobaczymy czy się zgadza, niech tylko Zenza do portu zawinie :)

      Usuń
  4. Julio,no co Ty,ona Ci sie podoba?!Wez popatrz w lustro lepiej i dobrze sie zastanow,znasz to powiedzenie....zamienil stryjek siekierke na kijek;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZUPELNIE sie zgadzam z Maga!!!!!!!! Popatrz dziewczyno w lustro - i w koncu uwierz w siebie!!! :)

      Usuń
    2. Dziewczyny kochane jesteście :*
      No z tą wiarą w siebie to wiecie jak u mnie jest. A jesli już łapię na sobie czyjś wzrok zastanawiam sie: jestem brudna? rozmazana? rozczochrana?
      Zaraz szukam jakiejś szyby albo lustra żeby sie przejrzeć i sprawdzić ;)

      Usuń
  5. Julio ależ się rozśmiałem czytając ..świetna historia .. czyli miałaś przystojnego towarzysza podróży :^) ...
    a my wierni czytelnicy Twego bloga przytakujemy, że jesteś fajniejsza od Carli :^))

    OdpowiedzUsuń