czwartek, 25 kwietnia 2013

Wielka pardubicka

W biurze, tuż po porannej kawie, zaczyna się robić ruch.
Pokój szefostwa w pobliżu, wiec i ruch duży. Zaczyna się codzienne stukanie obcasami.
Rozpoznaję już niemal wszystkich, po tempie kroków i sile uderzenia :)
Pan Adam....starszy pan idzie dostojnie i powoli, nie spieszy się...w sumie niedługo emerytura, dokąd ma sie spieszyć.
Inni panowie młodsi chodzą niemalże bezszelestnie....chyba przez sportowe buty :)
O te kroki, które aktualnie słyszę, to na pewno sekretarka. Ma buty podbite metalowymi flekami, głosno dzwonią. Idzie energicznie. Przeważnie spieszy się i nigdy nie ma czasu.
Podobne buty ma moja szefowa, ale ona zawsze idąc podśpiewuje jakieś "trala la la la" , wiec ją najłatwiej rozpoznać.
Znów słyszę tupot......o, ktoś nawet biegnie!  Po co i na co, ja sie pytam? Tu nie ma tak szalonych odległości, żeby aż biegać. To nie wielka pardubicka. No ale może stwarza pozory bardzo zapracowanej ;)
No zupełnie nie umiem skupić sie na pracy, kiedy słyszę te dum dum dum, stuk stuk stuk....masakra
A teraz.....słyszycie?......nie to nie burza i nie trzęsienie ziemi.
Jest taka dziewczyna pracuje piętro niżej ale przychodzi  na nasze piętro. Wali obcasami mocno, jak sowiecki żołnierz. Nie jest ani gruba, ani wielka, ani z armii.....a jednak :)

A przecież kobieta idąc na wysokich obcasach powinna niemalże płynąć. Powinna iść dość zdecydowanie, ale i bardzo delikatnie,  lekkim krokiem. Powinna  kołysać biodrami, w takt muzyki któa jest w niej Powinna iść tak, żeby zachwycić wszystkich wokół swoją kobiecością.
Właśnie tak:


Jeśli nie potrafi, niech zakłada wygodne buty i sie nie wygłupia :)

11 komentarzy:

  1. Monica !!! :D

    jesteś rozkoszna od samego poranka.

    Dzień dobry :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Asieńko :*
      Prawda, że pięknie idzie? :)

      Usuń
  2. Kobiecość to nie tylko ubiór i obuwie, to COŚ, co kobieta ma w sobie i co z niej emanuje. Zewnętrzność, jaką sa makijaż i ubiór, tylko to wydobywa i uwidacznia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda kobieta ma to w sobie, tylko niektóre skrzętnie ukrywają.
      Może potrzebują odpowiedniego mężczyzny, który je obudzi :)
      Zakochana kobieta emanuje blaskiem. Ma roziskrzone oczy i pogodną, rozmarzoną twarz....pięknieje :) zawsze

      Usuń
  3. Gdybyś szła kolo Moniki ulicą, chłopcy i mężczyźnie patrzyliby w Twoją stronę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany jesteś :)
      Dziękuje :*******

      Usuń
  4. no i jak ja mam to rozumiec...w poprzednim poscie napisalam, ze chodze "ciezko", glosno...i tu prosze..."kobieta powinna chodzic lekko - zwiewnie"...a na wysokie obasy jestem za wygodna...nalatalam sie w nich jak mialam 20-lat! teraz plaskie, cichostepy to ja!!!! Ja Niedzwiedzica!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze :)
      No bo jak? Niedźwiedzica? Na szpilkach :)
      Niedźwiedzica musi być cicha i chodzić mocno, ale miękko :) cała TY :*

      Usuń
    2. Tez zdecydowanie preferuje obuwie sportowe,ale kobieca kobieta mozna byc nawet w kufajce,co nie:))
      Tak na marginesie,sporo dookola widze babochlopow,nie podoba mi sie to.Ale takie czasy.

      Usuń
    3. Kobieta może być nawet w worku na ziemniaki :)
      I dla swego faceta i tak będzie najcudowniejsza :)

      Usuń